03.04.2009 08:32

Autor: nana

Trzy Dni Później – “Gdybym”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


trzydnipo.jpeg Trzy Dni Później – “Gdybym”
Luna Music/2009

Czy ktoś miałby coś przeciwko Leśmianowi ubranemu w umiejętnie wykorzystaną elektronikę? Nie? Wobec tego każdy powinien przynajmniej przesłuchać płytę “Gdybym” grupy Trzy dni Później.

Trzy Dni Później to powstały w 2000 r. projekt Joanny Piwowar, Marty Piwowar oraz Marty Groffik- Perchel. Niesamowite współbrzmienie ich wokali, balansujące na granicy lirycznego krzyku, decyduje o tajemniczej aurze “Gdybym”, który jest drugim krążkiem w ich dorobku. Dziewczyny śpiewają razem od 10 lat. Są jak jeden organizm. W skład Trzech Dni Później wchodzi też dwóch zawodowych muzyków płci przeciwnej – Krzysztof Łochowicz na gitarze i Paweł Odorowicz na altówce. Skąd nazwa zespołu? Ot, wybrany na chybił trafił numer strony i wersetu pewnej przypadkowej książki.

Kręgosłup płyty “Gdybym” stanowi właśnie poezja Bolesława Leśmiana. Niech to jednak nie przerazi tych, którzy nie przeżywają poezji każdą komórką skóry. Dzięki sprytnie przemyconej elektronice i samplom, całość przyciąga nowoczesnym brzmieniem, nie tracąc przy tym na emocjonalności przekazu.

Szczególnie porusza “Królewna”. Tło budują tu rozedrgane, niemal rock’n'rollowe gitary, nad którymi dominuje wielowymiarowy wokal. Ta wielowymiarowość wokalu sprawia, że ma się wrażenie wnikania do wnętrza kompozycji i rozkładania jej na pojedyncze dźwięki. W “Szewczyku” pięknie wyśpiewana jest wielka mądrość życia: “w życiu nic nie ma oprócz szycia, więc szyjmy póki starczy siły, w życiu nic nie ma oprócz życia, więc żyjmy aż po kres mogiły“. W czym tkwi to piękno? W braku patosu często towarzyszącemu słowom tak podniosłym. Do odsłuchania “Ja nie chcę spać” idealne jest wczesnowiosenne popołudnie, kiedy pierwszy raz od dłuższego czasu mamy jedną, wolną chwilę, chwilę zarezerwowaną dla nas i dla niepoukładanych myśli pędzących w zupełnym bezładzie przez zaśmiecony rzeczywistością umysł. Pobudzająco działają natomiast “Nieba opary”. Może to dzięki szarpanej gitarze wybijającej się gdzieś z tła?

Jak podsumować tę płytę? Wydaje mi się, że najlepiej jej charakter określiła jedna z wokalistek Trzech Dni Później: “kameralna, tajemnicza, zamglona i bez malinowego chruśniaka.” Zgadzam się w zupełności.

Natalia Łozińska

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (73 głosów, średnio: 7,82 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.