09.07.2009 15:56

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Flunk – “This Is What You Get”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


flunk-this-is-what-you-get.gif Flunk – “This Is What You Get”
Beatservice Records/2009

Przedstawiciele norweskiego trip-hopu powracają z albumem zainspirowanym poniekąd “Radiohead”. Gatunkowo odbiega od twórczości Brytyjczyków, poziomem niekoniecznie.

Choć zespół gościł już w Polsce parokrotnie szerszej publiczności pozostaje nieznany. Uznanie na światowej scenie zyskał za odświeżenie piosenki New Order “Blue Monday”. Wersja ta jest znacznie zwolniona, aranżacja muzyczna i klimat podbiły pomimo tego serca wielu fanów muzyki (klip oryginalny / wersja Flunk). I tak oto co jakiś czas wydają przyzwoitą płytę. W maju ukazał się najnowszy album “This Is What You Get”. Tytuł krążka to słowa jednej z piosenek “radiogłowych”, mianowicie “Karma Police“. Cover tego utworu znalazł się także na najnowszym wydawnictwie grupy. Jako że jest to ostatni kawałek poświęcę mu troszkę więcej czasu w ostatnim akapicie.

To co urzeka większość słuchaczy Flunk, to najprawdopodobniej głos wokalistki, a jest nią Anja Oyen Vister. Synteza któregoś stopnia takich kobiet jak: Henriette Sennenvaldt (Under Byen), Björk czy siostry Casady (CocoRosie). Podane to jest w odpowiednich umiarkowanych ilościach. Instrumentalnie nie ma zaskoczenia, dominuje cisza. Choć jest i miejsce dla popisów gitarzysty. Aczkolwiek i tutaj również zdaje się przyświecać artystom idea quasi wstrzemięźliwości.

Nowy album rozpoczyna się bardzo tajemniczo, elektronicznie. W tle słychać śpiew. Następuje płynne przejście do jednego z bardziej przebojowych utworów zespołu: “Common Sense”. Nie przypadkiem Norwegowie wybrali ten kawałek na pierwszy singiel promujący LP. Wyrazisty bas, chwytliwy i prosty bit, a także ciekawa melodia wokalna sprawiają, iż mamy do czynienia z przebojem.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Po relatywnie mrocznym początku zachodzi zmiana klimatyczna. Atmosfera rozjaśnia się. Lecz i w tej stylistyce formacja odnajduje się doskonale. Za przykład może posłużyć “Ride”, utwór przebojowy, żwawszy aniżeli większość kompozycji zespołu. Metamorfoza nadchodzi bardzo szybko. To właśnie w tych melancholicznych, wyalienowanych sferach muzycznych czują się Norwegowie najlepiej.

Ostatnim przystankiem jest “Karma Police”. Kolejny cover, który zespół postanowił rozpłaszczyć, wydłużyć. “Psychodeliczny spokój”. Pierwsza minuta należy zdecydowanie do wyciszonej przesterowanej gitary. Później dość dramatyczna zmiana, bit przewodni i wokal, który mamrocze dłużej niż Thom Yorke. Czyni to jednak z mniejszą energetycznością aniżeli wokalista oksfordzkiej formacji. Świetne zakończenie bardzo równego albumu, który powinien śmiało stać w pierwszym rzędzie z ikonami trip-hopu. Na przebiciu jednakże zespołowi nie zależy. Może to i dobrze…

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Łukasz Stasiełowicz

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (40 głosów, średnio: 7,85 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.