19.10.2008 15:57

Autor: fl23

Fleet Foxes – “Fleet Foxes”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Print Fleet Foxes – “Fleet Foxes”

Fleet Foxes osiągnęło wszystko o czym może marzyć młody zespół – 9 na 10 w Pitchforku, większość krytyków okrzyknęła ich największym debiutem tego roku, a niektórzy nawet ogłosili, że znają już płytę roku… Tutaj trzeba przypomnieć, że płyta została wydana w kwietniu. Rolling Stone, dla niektórych pismo-wyrocznia, porównała ich do Beach Boys i Animal Collective. Czego chcieć więcej?

Folk jest teraz bardzo modny, kilka lat temu wszystkie zespoły tzw. indie siłowały się z elektroniką, teraz chyba dzięki Animal Collective, Joannie Newsom i innym muzykom z kręgu New Weird America przerzucili się na folk. Członkowie Fleet Foxes dwa lata temu wydali swoją epkę, która w tym roku została ponowiona przez SubPop – ta sama wytwórnia wydała pierwsze płyty Nirvany, potem Modest Mouse, The White Stripes, a w tej chwili wydaje materiały takich zespołów jak Iron & Wine. Mimo medialnego szumu jaki został wytworzony wokół nich,  członkowie zespołu są nadal skromni, czasami rozczulający swoją szczerością. Bardzo podoba mi się ich myspace (dla współczesnego artysty rzecz najważniejsza), na którym nie chwalą się swoimi osiągnięciami czy wybitnymi recenzjami. Piszą o płytach, które ostatnio im się spodobały, a nawet zamieszczają swoje przemyślenia. Jeden z nich kiedy jeździ przez Amerykę wyobraża sobie jak to wszystko wyglądało 300 lat temu. Fleet Foxes to ludzie tęskniący za Ameryką, w której wiewiórki przeskakiwały z drzewa na drzewa z Kalifornii na Alaskę.

Zapraszam w podróż, w którą zabiera nas pięciu muzyków z Seattle ubranych w stare koszule flanelowe swoich rodziców.

Piosenki FF są bardzo proste i melodyjne, towarzyszy im niezwykły, bardzo harmonijny śpiew. Wokalista ma świetny głos, równie charakterystyczny co amerykańscy bardowie lat’60, a do tego czysty. Ktoś zauważył, że utworów instrumentalnych na tej płycie nie da się nazwać instrumentalnymi. To są po prostu przygrywki w których członkowie zespołu zamiast śpiewać mruczą, nucą albo robią “nanana” (trzeba przyznać, że wychodzi im to niesamowicie). Utwory są aranżowane na gitary i perkusje, czasem pojawia się fortepian, różne instrumenty brzęczące i fujarka.

Członkowie Fleet Foxes są bardzo osłuchani z muzyką folkową. W każdej piosence można dosłuchać się nawiązania do klasyków (nad płytą czuwa duch starych ballad Boba Dylana) i młodych zespołów (muszą bardzo lubić Animal Collective). Niektórzy zarzucają Fleet Foxes, że ich piosenki są naiwne. Przecież ta sielskość i naiwność to jedna z największych zalet tej muzyki! Mimo że jest sielsko i człowiek ma ochotę o wszystkim zapomnieć i zaszyć się w amerykańskich lasach jest kilka momentów, które przyprawiają mnie o ciarki na plecach. Na przykład w piosence “Tiger Mountain Peasant Song” kiedy śpiewają – “Jessie/I don’t know what I have done/I’m turning myself to a demon”.

“Tiger Mountain Peasant Song”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Albo “Sun it rises” która zaczyna się od melodyjnego zawodzenia, trochę jak w muzyce gospel – “Red squirrel in the mornin’/red squirrel in the evenin’ “. “Your Protector” to chyba mój ulubiony utwór na tej płycie, trochę bardziej psychodeliczny niż inne, wydaje mi się, że muzycy inspirowali się tutaj muzyką Indian.

W którą stronę pójdzie Fleet Foxes? Są tacy interesujący, bo w przeciwieństwie do innych, nowych folkowych wykonawców nie chcą stworzyć czegoś nowego i nie eksperymentują na siłę. Grają te piosenki, na których się wychowali i które kołaczą się im w głowie od dziecka. Widać, że to co robią jest autentyczne – i to jest w muzyce wspaniałe. Jak tylko wybiorę się gdzieś w bieszczadzkie połoniny albo mazowieckie równiny czy po prostu do lasu wezmę ze sobą tę płytę.

Filip Lech

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (57 głosów, średnio: 7,74 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.