04.05.2009 22:23

Autor: Gosia

Fischerspooner – “Entertainment”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


fischerspooner.jpg Fischerspooner – “Entertainment”

Mamy piękny rok w muzyce elektronicznej. Trwa zaledwie 4 miesiące, a do swojego magicznego ogrodu zaprosiła nas już pani Fever Ray, norweski duet Röyksopp pokazał, że potrafi uszczęśliwiać, zaś La Roux zaczarowali swoim lekko kiczowatym, ale bardzo pogodnym brzmieniem. A na horyzoncie jeszcze nowy IAMX. Ale teraz nadszedł czas na nowojorczyków. Wiem, że to dość pochopne stwierdzenie, ale: Panie i Panowie, prezentuję Wam jedną z ważniejszych płyt roku 2009!

Płyta “Entertainment” podobać mi się może dlatego, że:

a) mam słabość do tego nowojorskiego duetu,
b) spragniona byłam nowego wydawnictwa, na które przyszło nam czekać 4 lata,
c) jest to świetna płyta.

Ja skłaniam się ku trzeciej odpowiedzi. Co urzeka w nowym dziele Fischerspooner? Przede wszystkim świetna produkcja. Ale to już standard, do którego przyzwyczaili nas panowie swoimi poprzednimi dwoma dokonaniami. A jednak “Entertainment” różni się od swoich poprzedniczek. Słuchając płyty odniosłam wrażenie, że jest ona “pełniejsza”, że panowie więcej uwagi poświęcili jej tworzeniu (w końcu mieli na to 4 lata). Każdy z 10 utworów znajdujących się na płycie pełny jest smaczków. Melodie nie opierają się na brzmieniu tylko i wyłącznie klawisza (jak to bywa w przypadku wielu płyt elektronicznych).

Fischerspooner “napakował” w swoje utwory tyle ile się dało, nie powodując jednocześnie uczucia przeładowania. Jest tak chociażby w “Money Can’t Dance”. Nie tylko sposób, w jaki ten utwór się rozwija (tak naprawdę przez cały czas jego trwania), ale i przejścia między zwrotkami a refrenami są tego najlepszym przykładem. Inny dowód? Proszę bardzo. “Door Train Home”, czyli chyba największa perełka na płycie. Poza głównym tematem utworu można wychwycić liczne “upiększacze”, w tym chyba najbardziej udany – gitara, która pojawia się tylko momentami, nadając niesamowitego uroku całej kompozycji. Tak naprawdę mogłabym wymienić tu wszystkie piosenki. Wszystkie, poza jedną. “Amuse Bouche” wyróżnia się na tle całej płyty, niestety w negatywny sposób. Nie psuje całości, ale powoduje chwilowy spadek jej jakości. Najchętniej wycięłabym ten fragment, pozostawiając resztę jako 40 minut czystego piękna. Bo jak nie zachwycać się takimi kompozycjami jak wcześniej już wspomniane “Door Train Home”, “Supply & Demand” (chyba najbardziej taneczna z piosenek) czy “Infidels Of The World Unite”, która nie tylko wybija się tekstowo spośród całej płyty, ale również muzycznie uzależnia i po wysłuchaniu której nie mogłam się uwolnić od wystukiwania rytmu palcami. Jeżeli ktoś słuchając tej płyty choć na chwilę nie zacznie się bujać albo wystukiwać rytmu, to zaryzykuję stwierdzeniem, że jest głuchy. Obok takiej płyty nie można przejść obojętnie. Dla każdego fana elektroniki/indie-elektroniki/electropopu powinien to być jeden z punktów obowiązkowych w tym roku.

Porównując wszystkie 3 albumy duetu widać drogę, jaką obrali sobie panowie. Jest coraz bardziej popowo i delikatnie. Fanom pierwszej płyty ten krążek na pewno się nie spodoba, bo “Entertainment” to starsza i dojrzalsza siostra “Odyssey”. Mi ten kierunek jak najbardziej odpowiada i mam nadzieję, że na następny album nie będziemy musieli czekać aż tak długo.

Mimo iż część utworów znałam już z singli albo youtubowych nagrań koncertowych to i tak pierwszy raz płyty słuchałam z wypiekami na twarzy. Nie będę ukrywać, że od razu dałam 5 gwiazdek aż 6 utworom na 10 znajdujących się na płycie. Być może trochę naiwnie, czas pokaże. Ja jednak jestem dobrej myśli. Wiosna jeszcze do końca nam nie rozkwitła, a ja już wiem, że całe lato spędzę z panami Fischerem i Spoonerem.

Małgorzata Lewandowska

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (19 głosów, średnio: 7,11 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.