28.12.2008 00:18

Autor: anca

Empire Of The Sun – “Walking On A Dream”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


empireofthesunwalking.jpg Empire Of The Sun – “Walking On A Dream”

Na formację tę trafiłam zupełnie przez przypadek, buszując gdzieś po portalu last.fm (aaach, dziękuję twórcom za ten cudowny wynalazek!). Uwagę mą od razu zwróciło zdjęcie przy jakiejś piosence. “Hmmm, nietuzinkowy imidż. Zaraz, zaraz! Coś mi to przypomina… Star Wars?! Ale… Nazwa! Imperium Słońca?!  Eeeej, filmy mi się nie zgadzają!” Zaintrygowana, czym prędzej sprawdziłam jak to “coś” brzmi. “Pierwsze dźwięki “Walking On A Dream” – przyjemnie bujające… Ooo, jest i teledysk…” (…)

Efekt był taki, że nie mogłam przez ponad godzinę oderwać wzroku od monitora wciskając na okrągło przycisk PLAY i zastanawiając się czy bardziej podoba mi się muzyka, czy może nakręcony do niej obraz (o świetnym tekście już nie wspominając). Teledysk jest kosmiczny – dwóch dziwnie wyglądających kolesi: jeden w wymalowanych oczach i abażurem z dzyndzlami na głowie, drugi w przykrótkiej marynarce, z gołą klatą i błękitnymi koralami, demonstrujący abstrakcyjne i niezrozumiałe miny oraz gesty. Dodam, że wszystko dzieje się na tle wspaniałych widoków szanghajskiej metropolii. Taaak, stanowczo reżyser miał jakąś wizję! Sprawdźcie to:

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Nie trzeba było mnie namawiać na przesłuchanie całego albumu. Okazało się, że jest to coś, co bardzo lubię, czyli nowoczesny, melodyjny pop z nawiązaniami do różnych stylów. Pierwsze skojarzenia po wysłuchaniu połowy płyty  – uderzające podobieństwo aranży do hitów lat 80-tych, takich jak  “Learning To Fly” Toma Petty’ego, “Betty Davis Eyes” Kim Carnes czy “Time After Time” Cyndi Lauper. Potem charakter nieco się zmienia, od idyllicznego instrumentalnego fragmentu “Country” (gitara akustyczna, na której tle wchodzi motyw przypominający piosenkę tytułową “Twin Peaks”), przez funkowe “Swordfish Hotkiss Night” (niczym “Sexyback” Justina Timberlake’a), aż do spokojnego, lirycznego wyciszenia – “Without You”.

Taki twór mógł powstać tylko w głowach ekscentrycznych osobowości. Wiedziałam, że skądś kojarzę te postacie. Nie myliłam się. Duet ten tworzą Luke Steele (lider zespołu The Sleepy Jackson) i Nick Littlemore (połowa elektronicznej formacji Pnau). Obydwaj pochodzą z Australii. Rok temu Steele gościnnie wziął udział w nagrywaniu płyty Pnau, użyczając swojego charakterystycznego głosu – widocznie panom dobrze się współpracowało i dzięki wzajemnym inspiracjom stworzyli ten niekonwencjonalny koncept album.

Muzycy mówią, że nie konkurują z innymi zespołami, bo… sami nie są zespołem. “Jesteśmy tym czym chcemy być. To co robimy jest jak niekończąca się opowieść. Tu nie chodzi tylko o muzykę, ale o coś więcej: o ludzi, o przygodę, o przeżycia i doświadczenia”. Nieprzypadkowo pierwszy singiel był kręcony w Chinach, następny (“We Are The People”) w Meksyku, a kolejne powstaną w Islandii i gdzieś w Afryce. Każda piosenka będzie ekranizowana w różnych częściach świata (jako wielkiego i różnorodnego imperium – co wiąże się z nazwą projektu).

Płyta jest więc wyjątkowa. Od jakiegoś czasu jestem oczarowana jej brzmieniem i jak dotąd jeszcze mi się ona nie znudziła. Uwielbiam nucić sobie melodie falsetowych chórków Steele’a z “Half Mast” czy “Delta Bay” albo popląsać przy pulsującym rytmie “Tiger By My Side”, tudzież “Standing On The Shore”. Album jest idealny na parkiet i do słuchania leżąc wygodnie na kanapie z zamkniętymi oczami (bo wtedy momentalnie  te uroczo zaaranżowane, melodyjne piosenki wprawiają człowieka w błogi nastrój…)

Anna Lenarcik

PS  Australijski rynek muzyczny staje się coraz ciekawszy i coraz bardziej atrakcyjny. Im więcej artystów stamtąd poznaję, tym bardziej pragnę tam zamieszkać! (oczywiście równie mocno zachęcają mnie uroki tamtejszego klimatu, fauny i flory…)
PS 2 Płyta dostępna jest od października, ale tylko w Australii, w Europie ma pojawić się na początku 2009 roku.

wyszperaj coś więcej ▼



Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (74 głosów, średnio: 7,84 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.