09.01.2013 08:06

Autor: Kasia Matuszyńska

Drekoty – “Persentyna”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Drekoty – “Persentyna”
Thin Man Records/2012

Pełen miszmasz połamanych dźwięków.

Drekoty to kobiece trio, w którego skład wchodzą Ola Rzepka, Magda Turłaj oraz Zosz Chabiera. Na swym debiutanckim albumie “Persentyna” zwinnie wymykają się wszelkim formom i klasyfikacjom. Panie z pełną odpowiedzialnością łączą ze sobą na pozór niepasujące gatunki muzyczne. Zręcznie zestawiają elektronikę z łamiącym eksperymentem czy folkowym luzem.

Pierwsze dzieło Drekotów w każdym calu wypełnione jest rozmaitymi trzaskami i przerażającymi zgrzytami, tak jak ma to miejsce m.in. w “Skrzypię” czy “Kontinuum”. W pierwszym jednak z przytoczonych utworów, skrzypienie nie jest jakimś tam dodatkiem, mniej czy bardziej ciekawym, nadaje ono raczej wyszukany, lecz niełatwy w odbiorze charakter kompozycji. Trzaski i zgrzyty celowo dominują w warstwie muzycznej i nie dają się przysłonić subtelnym melodiom i delikatnym klawiszom, których tutaj także nie brak. Do grona piosenek, jakie w pewnym stopniu koją i wygładzają całość, zaliczyć można “Za”. Rozpoczyna się nastrojowymi klawiszami, które z biegiem czasu przyjmują coraz to bardziej mroczny klimat, aby pod koniec dopełnione zostały przez wykrzyczany wokal. Jednakże najprzyjemniejsze melodie z całego albumu przypisane zostały “Powrotowi”. Innym utworem, który nieco uspokaja panujący tu zgiełk i chaos jest “Plan B”. Równomierna gra skrzypiec nadaje rytm kompozycji i wprowadza nurtującą dozę tajemniczości.

Nie inaczej jest również w warstwie tekstowej. Tak nieszablonową i nietuzinkową muzykę Drekoty mogły uzupełnić tylko równie nieprzeciętnymi lirykami. Trudno doszukać się w nich punktu wspólnego, gdyż nie opowiadają żadnej spójnej historii. Stwarzają wręcz wrażenie przypadkowo zestawionych ze sobą wersów. I wokal, choć kobiecy wcale nie jest łagodny, wręcz atakuje zdecydowaniem i przejmuje prowadzenie nad nieokiełznanym słowem.

Trzeba przyznać Drekotom, że stworzyły swój własny, odrębny styl, który z całą pewnością jest unikatowy i nie do podrobienia, lecz jest to styl trudny i wymagający od słuchacza sporej tolerancji brzmieniowej.

Kasia Matuszyńska


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (8 głosów, średnio: 8,13 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.