25.03.2011 20:00

Autor: Kuba

Does It Offend You, Yeah? – “Don’t Say We Didn’t Warn You”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


dont-say-we-didnt-warn-you.jpg Does It Offend You, Yeah? – “Don’t Say We Didn’t Warn You”
Cooking Vinyl / 2011

Kiedy kilka lat temu wybuchnął szał na zespoły z gatunku new rave, Europa zawrzała od elektro-rockowych bandów, które nagle zaczęły wyrastać z podziemia niczym polskie grzyby po kilkudniowej ulewie. Niektórym się udało i zostały w pewien sposób zapamiętane, inne usunęły się w cień, gdyż skończyła się moda i punk XXI wieku schował swoje długie macki. Zespół, o którym będzie mowa, został nie tylko zapamiętany, ale także wydał swój drugi album, który dotrzymuje kroku wspaniałemu debiutowi i ma szansę zabłysnąć nawet mocniej, niż to miało miejsce kilka lat wcześniej.

Grupa Does It Offend You, Yeah? swoim prowokacyjnym i bezkompromisowym stylem łączącym rockowe zespoły pokroju Muse z ciężkim, trance’owym brzmieniem The Prodigy czy Justice zjednało sobie serca wielu fanów gatunku new rave. Drugi krążek zatytułowany “Don’t Say We Didn’t Warn You” nawet samym tytułem pokazuje nam, że to nie jest zespół, który daje sobie w kaszę dmuchać. Album wydany sumptem niezależnej wytwórni Cooking Vinyl pokazuje, że nawet bez wsparcia wielkiego koncernu można zrobić gigantyczny sukces i jeszcze supportować wielkie zespoły – takie jak The Prodigy, Pendulum czy Linkin Park.

Muzycznie zespół ruszył do przodu rozwijając styl znany z “You Have No Idea What You’re Getting Yourself Into”. Na pewno na ten progres wpłynął fakt, że od wydania poprzedniej płyty minęły trzy lata, ale równie istotnym jest też to, iż zespół mocno udzielał się na wszelakiego rodzaju występach typu DJ dzieląc scenę z Justice czy MSTRKRFT, a także serwował kilka świetnych remixów, jak np. “Uprising” zespołu Muse czy “The Prayer” indie-boy’ów z Bloc Party. Wokalista, James Rushent, współpracował także przy produkcji dwóch ostatnich hitów zespołu The Prodigy – “Omen” i “Invaders Must Die”. Tak wiele doświadczeń nie mogło nie wpłynąć na to, iż nowy album grupy zyskał świeżość i energię, którą tworzy wyśmienita muzyka.

Melodie na “Don’t Say…” cały czas przeskakują – mamy mocne uderzenie zahaczające o elektronikę spod znaku nowoczesnych zespołów electro house’owych czy breakbeatowych, jak ma to miejsce w świetnym utworze “Wrestler” z ciekawym samplem wyjętym z filmu “Beyond The Mat”. Słyszymy tam pamiętne zdanie “Fuck you, you’re wrong. Fuck you, we’re right!”, jak gdyby zespół chciał wykrzyczeć swój bunt wobec muzycznej industrializacji. Ale mamy także spokojniejsze akustyczne tony, którymi rozpoczyna się otwierający album “We Are The Dead”. Nie brakuje tutaj parkietowych wymiataczy, do których będzie można z pewnością poskakać i poszaleć. “John Hurt” zagra w taki sposób, że dysonanse i brudne brzmienie będzie kojarzyć się z jakimś dziwnym electro-metalem, gdzie Rushent krzyczy przesterowanym wokalem, a naładowane efektami klawisze rozbudzą nawet największego ponuraka. “The Knife” połączy gitary i basy o brzmieniu zbliżonym do tego, które znamy z debiutanckiego albumu. Łączą się one ze świetnymi partiami klawiszy czy chórkami gospel tworząc cudowną mieszankę. Brzmi to dość nieprawdopodobnie, ale zespół zgrabnie skacze między stylami, przez co takie dziwne “potworki” mają na nowym albumie rację bytu.

Does It Offend You, Yeah? po raz kolejny wystawiło środkowy palec w kierunku firm fonograficznych i do tego samego zaprasza również słuchaczy. Wydali świetnie brzmiący i dojrzały album pełen rockowej pasji i elektronicznych ozdobników tworzących niezwykłą, spójną całość. Teraz pozostaje tylko czekać na czerwcowy koncert grupy w ramach tegorocznej edycji festiwalu Selector, który, mam nadzieję, będzie chociaż tak dobry, jak dobry jest ten album.

Kuba Serafin

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (9 głosów, średnio: 8,11 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.