08.12.2016 09:20

Autor: Zuzanna

Dobry rave z epoki VHS – 5 pytań do COALS

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy:


Dobry rave z epoki VHS – 5 pytań do COALS

Na początku grudnia światło dzienne ujrzał pierwszy teledysk duetu COALS zatytułowany “Rave03″. Przy okazji premiery klipu Kasia i Łukasz opowiedzieli mi o złowieszczych chłopcach w białych spodenkach, koszmarach Pingu, płytach CD na wagę i islandzkich grzejnikach. Zacna lektura na fajrant!

Pamiętacie swoją ulubioną produkcję na VHS?

Kasia: Filmiki z dzieciństwa kręcone przez moją mamę. Historie ze mną i moim bratem na czele. Pamiętam, że do dwunastego roku życia wszystkie ważne dla mnie wydarzenia były uwieczniane na kasetach VHS. Świetna sprawa.

Łukasz: Bajka Pingu, a przede wszystkim odcinek, w którym Pingu doznaje koszmaru. We śnie dopada go wielki mors, który wygląda dokładnie jak Dean Blunt (wpiszcie sobie w Google “pingu nightmare” i porównajcie morsa z Deanem Bluntem).

A pierwszy muzyczny skarb na fizycznym nośniku – kasecie lub płycie CD?

Kasia: Zdecydowanie Kayah & Bregovic. Dla mnie najlepsza płyta, jaka kiedykolwiek powstała (haha).

Łukasz: Ojojoj, kiedy byłem mały niezbyt wielbiłem muzykę, więc nie mam jakiegoś wielkiego muzycznego skarbu z dzieciństwa. Jeśli miałbym wybierać spośród składanek, które rodzice kupowali na marketowych wyprzedażach z wielkim napisem “Płyty CD na wagę”, wybrałbym “The Best of Eiffel 65″.

Słyszałam już “Rave” podczas transmisji KEXP z Iceland Airwaves. Utwór miał tam swoją premierę, prawda? Jak wrażenia z pobytu w Reykjaviku?

Kasia: Mnie się podoba, że prawie każdy Islandczyk ma po dziesięć zespołów.

Łukasz: Premiera to mocne słowo. Po prostu zagraliśmy kilka nowych kawałków, żeby pokazać nad czym tyle dłubiemy w domu. Reykjavik tamtą porą był bardzo wietrzny i deszczowy, mimo to miasto zrobiło na nas ogromne wrażenie. Opisałbym je jako kameralne i domowe. Wszędzie pełno życzliwych i uśmiechniętych ludzi. Najlepszą rzeczą w Reykjaviku są ekspresowo rozgrzewające się grzejniki.

Kiedy Was odkryłam i pierwszy raz usłyszałam “Weightless” podczas koncertu na Moico Enjoy Music we Wrocławiu pomyślałam, że Wasza muzyka brzmi tak bardzo skandynawsko – przestrzennie i melancholijnie. Przyznam, że w pierwszym teledysku spodziewałam się jakiś zimowych leśnych krajobrazów. A tu blokowisko i techno. Gratuluję, bo teledysk jest naprawdę świetny. Skąd pomysł na ten klimat i tę historię? Jest oparta na faktach?

Kasia: Ludzie często negatywnie reagują na zmiany. Na szczęście są miłe przypadki, tak jak z nową płytą Bon Iver. Leśne krajobrazy mogłyby mnie kręcić dwa lata temu. Niestety jestem osobą, która się szybko męczy i nudzi. Zmieniam zainteresowania co pół roku.

Na szczęście wbiliśmy w moment, kiedy nastał trend na podsumowywanie lat 90. i poprzedniej dekady, więc raczej obejdzie się bez większej beki. Kiedy polska stylistyka tamtych lat cieszy się popularnością i powolutku wchodzi do mainstreamu. Ludzie przyzwyczajają się do tego, lubią wspominać stare czasy.

Historia w teledysku rzeczywiście jest częściowo inspirowana Łukaszem, ale też moimi wspomnieniami. Wychowywałam się na blokowisku i pamiętam grupę złowieszczych chłopców w białych spodenkach, którzy w nocy krzyczeli ”techno techno”. Domyślam się, że mogli chodzić na imprezy rave. Są to jednak tylko widmowe wspomnienia. Choć brzmienie piosenki “Rave03″ wykazuje powagę, myślę, że warto spojrzeć na nią z lekkim przymrużeniem oka. Chciałam, żeby to, co ludziom kojarzy się z techno miało tutaj inne znaczenie. Osobą, która to wszystko ułożyła w całość i podkoloryzowała jest Asia Flisek ze studia WIDNO. Musiało być tak, bo planowana płyta będzie o dzieciństwie, a że my z Łukaszem urodziliśmy się w latach 90. i mieszkaliśmy wśród bloków i familoków, to nie mogliśmy zrobić klipu na plaży na Majorce.

Łukasz: Zawsze chciałem żeby ludzie postrzegali tę muzykę jako nową śląską niż jako skandynawską. Dlatego też takie zmiany i nawiązania do brudnego śląskiego dzieciństwa. Cały czas staram się rozwijać brzmienie i nie stać z nim w miejscu. Bardzo ciężko mi to idzie, ale mam nadzieję, że w końcu znajdę jakiś pęd i zrobimy coś super spójnego, a też tematycznie ważnego dla nas. Jesteśmy dokładnie w połowie. Historia w teledysku opiera się w połowie na moich własnych doświadczeniach. W czasach gimnazjum fascynowałem się tańcem Tecktonik. Według niektórych było to bardzo “pedalskie”. No ale przynajmniej leciało na to dużo dziewczyn. Dziwne czasy.

Jak prace nad Waszą debiutancką płytą? Zdradzicie przybliżoną datę, kiedy ujrzy światło dzienne?

Kasia: Ciężko powiedzieć, bo co jakiś czas wpadamy na nowe pomysły, przez co te stare tracą na wartości. Mam nadzieję, że na wiosnę. Większość fajnych utworów wyszła nam w okolicach lutego. Teraz znów odczuwam chęć “tworzenia” i myślę, że grudzień będzie bardzo muzyczny. Chciałabym się skupić też na piosenkach po polsku i kontynuować brzmienie, które można było usłyszeć podczas islandzkiej sesji dla  KEXP. Planujemy koncept album, więc potrzeba dużo pracy. Płyta o dzieciństwie wiąże się z postanowieniem na konkretną estetykę, a także piosenkami bogatymi w konteksty, a do tego niezbędna jest wiedza. Oczywiście bez przesady – muzyka jest najważniejsza.

Łukasz: Mamy dużo materiału, ale musimy go pięknie upchać do szufladek jednej meblościanki. Obstawiam połowę przyszłego roku.

Czekamy z niecierpliwością.

A jeśli jeszcze nie widzieliście “RAVE03″ – pora nadrobić i przenieść się na dobry rave do epoki VHS.

Zuza Zaręba




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.