04.08.2010 10:33

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Dirty Projectors + Björk – “Mount Wittenberg Orca”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy: |


dirty-projectors-bjork-mount-wittenberg-orca.jpg Dirty Projectors + Björk – “Mount Wittenberg Orca”
Wydanie własne/2010

A-b-c-d-e-e-e-e. Projekt spontaniczny, projekt niespodzianka. I dla wielorybów, i dla ludzi. Kilka rozmów telefonicznych doprowadziło do okazjonalnego występu Dirty Projectors i Björk na wspólnej scenie w 2009 roku. Później formacja z Nowego Jorku udała się w intensywną trasę koncertową, by promować album “Bitte Orca”.

Dziennikarze związani ze Stereogum nie poprzestali jednak na jednorazowej inicjatywie. W końcu muzykom udało się ustalić optymalny termin, na przełomie kwietnia i maja 2010 doszło do ponownej kolaboracji. Tym razem w studio. Ostatecznie na EP trafiło 7 utworów. Dochód ze sprzedaży albumiku trafi do National Geographic Society. Artyści szczególnie troszczą się o stan oceanów. A tam mieszkają rodzinki wielorybów, z którymi pewien zapoznawczy epizod miała członkini Dirty Projectors – Amber Hoffman – podczas wędrówki w pobliżu tytułowej Mount Wittenberg.

Lider grupy z Ameryki w notce na oficjalnej stronie projektu streszcza wszelkie okoliczności. Opowiada także, jak to uczestnicy sesji wymiennie przejmowali kolejne role wielorybiej rodzinki. Przy słuchaniu piosenek można odnieść wrażenie, iż faktycznie mamy do czynienia ze zwierzęcą komunikacją. Akompaniują pojedyncze samogłoski w przewadze “e-e-e-e”. Pojawiają się także inne, a nawet ich kombinacje, nadające dramatyzmu atmosferze. Pod względem instrumentalnym jest bardzo oszczędnie, lecz symultanicznie efektywnie. Bezspornie największy potencjał przebojowy ma trwający 121 sekund kawałek “On and Ever Onward”, w którym na śmielsze wokalizy pozwala sobie islandzka wokalistka. Także o kilka sekund dłuższy utwór, a mianowicie pierwszy według tracklisty “Ocean” ma swój specyficzny, tajemniczy klimat.

Współpraca artystów, których wydawałoby się pod względem muzycznym wiele nie łączy, zaowocowała. Przystosowanie do tego amalgamatu muzycznego może troszkę potrwać. Z każdym kolejnym przesłuchaniem jednak zamysł artystyczny staje się bardziej uchwytny, dzięki temu zawartość EPki wydaje się być sympatyczniejsza. Czy to koniec kooperacji? Björk jest zbyt nieobliczalna, by udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Wybrała wieloryby, wybrała Muminki – cdn.

Łukasz Stasiełowicz

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (8 głosów, średnio: 6,88 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.