27.07.2010 22:51

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Dikanda w Szczecinie – 23.07.2010

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


dikanda.jpg Dikanda w Szczecinie – 23.07.2010

W ramach drugiego Jarmarku Jakubowego mieszkańców Szczecina i turystów czekało wiele darmowych niespodzianek. Także tych muzycznych, m.in. koncerty organowe, czy występ Arki Noego. Większość wydarzeń odbywała się w katedrze, nie powinno to dziwić jeżeli weźmie się pod uwagę inicjatywę pewnych środowisk, by patronem Szczecina został wybrany św. Jakub. Imprezy okolicznościowe były jednak dostępne dla wszystkich, niezależnie od stopnia zeświecczenia. Abstrahując od sfery polityczno-religijnej (boć w Polsce obie wzajemnie się przenikają) idea kilku darmowych koncertów wydaje się być dobrym pomysłem dla kandydata ubiegającego się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury.

Z racji wieku, stanu nawierzchni, stanu zdrowia swojego i innych, pogody, daty oraz  interakcji flory i fauny w domostwie postanowiłem wybrać się na zaledwie jeden punkt programu. Wybór został dokonany szybko: Dikanda. Zespół wywodzący się właśnie ze Szczecina istnieje od 1997 roku i dotąd uznanie zyskuje głównie poza granicami Polski. Świadczy o tym choćby duża ilość koncertów granych w Niemczech. Wraz z przeminięciem PRL minęła moda na folk i ludowe tańce. Pokutuje na tym utalentowane środowisko muzyczne utożsamiane często z wiejską kiczowatością. Po czasach niełaski coś zaczyna się zmieniać, często wskutek gratulacji płynących z innych państw. Tytuł debiutanckiego albumu Dikandy podobno najlepiej oddaje ich styl – Muzyka czterech stron wschodu. Nie brakuje elementów rodzimych, cygańskich, klezmerskich czy czasami orientalnych.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Koncert w rodzinnym mieście to wydarzenie wyjątkowe dla muzyków ale i dla wiernych fanów. Ławeczki ustawione na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich zostały zapełnione. Wraz z upływem czasu deszcz kropił coraz śmielej i więcej osób decydowało się na dołączenie do tańcującej pod sceną grupy osób, tam można było się i rozgrzać i skorzystać z częściowego zadaszenia. Niewiele osób skorzystało z opcji – ucieczka, a to już jest jakiś sukces zespołu, który na scenie gościł prawie 2 godziny. Przez ten okres panie i panowie zdołali przedstawić swoją bogatą twórczość uzupełnioną o aranżacje tradycyjnych, często dobrze znanych kompozycji. Szybko został zaprezentowany klasyk w postaci “Ajde Jano” (czy jak rzecze oficjalna tracklista debiutanckiego albumu – Gajde Jano). Anna Witczak starała się naturalnie nawiązać kontakt z publicznością i często opowiadała o czym traktuje tekst poszczególnych obcojęzycznych utworów.

Zgromadzeni doczekali się wyczekiwanego wykonania “Usztijo”. Poza tym były improwizacje i nieodłączny taniec skrzypaczki Kasi Dziubak. Był także popis gry Daniela Kaczmarczyka na drumli. Szczególnie ostatnia część występu obfitowała w smaczki. Kompozycje były wydłużane, pojawiały się śmielsze wokalizy. 3 panie wykonały a cappella króciutką piosenkę o chmielu. Na najwytrwalszych czekała nagroda w postaci ciekawej interpretacji “Caje sukarije” oraz “Ederlezi”. Na scenę weszły także dzieci, które odśpiewały znane im fragmenty. Zrobiło się trochę sielsko i jarmarcznie, lecz było to raczej adekwatne do wyjątkowości tego koncertu.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Łukasz Stasiełowicz

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.