04.12.2008 21:40

Autor: marcin

Deerhunter – “Microcastle”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


deerhunter-microcastle.jpg Deerhunter – “Microcastle”

Album “Microcastle”, którego premiera kilkakrotnie przesuwana ostatecznie została wyznaczona na koniec października, podzielił los wielu innych wydawnictw ery internetu i na długo przed premierą, w okolicach czerwca wydostał się do sieci. Ile w tym wycieku inicjatywy samych zainteresowanych pewnie nigdy się nie dowiemy – nieistotne. Ważne, że przez te 6 miesięcy album zdążył obrosnąć legendą – jako dzieło zaskakujące i wybitne. Poprzednia płyta “Cryptograms” z 2007 łączyła w sobie odcienie rocka oraz ambientu i rozpalała nadzieję na kolejne wydawnictwo. Z przedpremierowych zapowiedzi Bradforda Cox’a nowy album miał skupić się na skromniejszych i krótszych formach muzycznych – jakkolwiek by tego nie interpretować słowa te wyraźnie zapowiadały zmianę kierunku.

Niezmiennym punktem muzyki Deerhunter są emocje – zainspirowane poprzez wydarzenia okołozespołowe (np. śmierć basisty zabarwiająca brzmienie “Turn It Up Faggot” debiutanckiego krążka) jak i generowane w głowie enigmatycznego frontmana Bradforda Cox’a, założyciela i siły napędowej zespołu. Jego ekscentryczne zachowanie na scenie, zakrawające często pod psychiczny i fizyczny ekshibicjonizm czy sam wygląd skutecznie stwarza wokół Deerhunter dodatkową aurę ciekawości lub wykraczania ponad pewną przeciętną. Traumy, udręki i problemy osobowościowe miały znaleźć odbicie na nowym wydawnictwie – miały stać się pomostem odsyłającym do innej kwestii – kojącej i uzdrawiającej siły muzyki, o której Cox wspominał w kilku wywiadach. Jak te założenia przekładają się na dźwięki zawarte na krążku?

“Microcastle” w warstwie muzycznej to przede wszystkim odwrót od eksperymentu rozumianego jako porzucenie gitar na rzecz laptopów i syntezatorów. Ta płyta to przede wszystkim dzieło świetnie zgranego zespołu, potrafiącego z tradycyjnych instrumentów i ogranych motywów stworzyć rzecz, o dziwo, pomysłową i świeżą. Grupa wydaje się nie wykraczać poza to, co już zostało odegrane w latach 90tych. Ta praktyka, często stosowana w ostatnim czasie, tutaj przynosi pożądany efekt. Początkowe intro, oparte w zasadzie jedynie o pogłos zbudowany na pojedynczym dźwięku, wprowadza nas w klimat płyty. Klimat lekko nostalgiczny, senny, ale jednocześnie mający w sobie pierwiastek przykuwający uwagę. Dowodem na to są dwa kolejne utwory,  którym nie można odmówić przebojowości – mowa oczywiście o uroczym (tak!) “Agrophobia”, oraz mocnym “Never Stops”. Od tytułowego “Microcastle” rozpoczyna się podróż niesiona psychodeliczną falą dźwięku, utwory są rozmyte, przeplatane echem gitary akustycznej czy pianina. Najmocniejszy (tekstowo oraz muzycznie) punkt albumu to zdecydowanie numer “Nothing Ever Happened”, gdzie Bradford słowami “Nothing ever happened to me /Life just passing, flash right thru me / waiting for something, for nothing” wydaje się prosto i trafnie mówić głosem pokolenia skutecznie znieczulonego na otaczający go świat.

Album robi wrażenie – to nie tylko słowa i muzyka, ale przede wszystkim SZTUKA odegrana na prostych instrumentach z całą masą pasji i emocji. Wystarczy przesłuchać go raz, by zrozumieć o czym mowa. Jeśli ktoś nie załapał się na boom revievalowy z początku wieku, to być może ten album pozwoli odczuć, że oto w końcu pojawiła się przełomowa płyta kompletnie niezależnego zespołu. Warto zainwestować w ten krążek.

Warto dodać, że jako bonus do wydawnictwa dołączono drugie CD zatytułowane “Weird Era Cont” zawierające odrzuty z sesji nagraniowej.

Marcin Bieniek 


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (32 głosów, średnio: 7,72 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.