Festiwal Frytka Off 2017'

01.06.2013 08:32

Autor: Mateusz

Dawid Podsiadło – “Comfort and Happiness”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Dawid Podsiadło – “Comfort and Happiness”
Sony Music Entertainment/2013

Geometria talentu.

Dawid Podsiadło – artysta, który dał się poznać polskim słuchaczom dzięki udziałowi w talent show. Nie od dzisiaj wiadomo, że tego typu programy mają na celu przyciągnięcie jak największej ilości widzów i zarobienie dla stacji góry pieniędzy, a nie promocję młodych, zdolnych ludzi. W tym przypadku coś poszło nie tak. Dawid okazał się wielkim talentem i swoimi występami powalał na kolana jury i publiczność.

Owocem sukcesów wokalisty w popularnym programie telewizyjnym jest płyta
“Comfort and Happiness”. Prace nad albumem trwały rok. Producentem piosenek jest, znany
ze współpracy z Moniką Brodką i Anią Dąbrowską, Bogdan Kondracki. Dwa teksty utworów napisała Karolina Kozak, którą Dawid zna z nagrań “Homemade” – drugiego krążka młodej piosenkarki.

Debiutancka płyta zwycięzcy programu “X Factor” zawiera dwanaście utworów zaśpiewanych po polsku i angielsku. Podsiadło w obu językach radzi sobie bardzo dobrze, co u wokalistów z nadwiślańskiego kraju jest rzeczą rzadko spotykaną. Po przesłuchaniu krążka trudno jest oprzeć się wrażeniu, że młody talent jest męską wersją Moniki Brodki. Aranże, podobna wrażliwość i dojrzałość muzyczna to coś, co sprawa, że twórczość Dawida jest bardzo zbliżona do nagrań zwyciężczyni “Idola”.

“Comfort and Happiness” zaczyna się rzewną balladą “And I”. Spokojna gitara i hipnotyzujący głos Podsiadło to mieszanka, która wkręca słuchacza w album po same pięty. Później do gry wchodzi pianino i mamy do czynienia z “Nieznajomym”. Gdy Dawid zaangażuje się bardziej w wykon, możemy usłyszeć przejmujące “skrzypienie” wokalu, które przyprawia o dreszcze. Artysta za młodu prawdopodobnie połykał żyletki i popijał spirytusem.

“Elephant” zaskakuje elektroniką i zmodulowanym wokalem. Nieśmiały rytm perkusji tworzy klimat rodem z fantastycznej krainy pełnej wróżek i elfów. Czuje się magię. Czar nie pryska w kawałkach “Bridge” czy “No”, gdzie Dawid bezczelnie popisuje się swoim talentem. Takich ludzi potrzeba polskiej kulturze… Ludzi, którzy nie krępują się, że żyją. Teksty numerów zawartych na nowym  krążku to wypadkowa poezji i prostego przekazu. Zwycięzcy “X Factor” udało się uniknąć kiczu i liryczności piosenek na poziomie zespołu Weekend.

Młodym artystom często wydaje się, że wystarczy jeden występ w telewizji, by zaczęły się autografy, wywiady, wizyty w zakładach pracy… Tylko czy to można nazwać sukcesem? Prawdziwym sukcesem jest pokazać publiczności swój talent i obronić go. Dawidowi Podsiadło doskonale udała się ta trudna sztuka. Coś mi mówi, że nie ostatni raz.

Mateusz Królik

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (38 głosów, średnio: 8,53 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.