08.11.2010 01:12

Autor: Michał Baniowski

Czysta miłość do portalu (2. urodziny Uwolnij Muzykę!)

Kategorie: Czytelnia, POLECAMY, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | | |


img_2580.jpg Czysta miłość do portalu (2. urodziny Uwolnij Muzykę!)

Jeśli we wrocławskiej Bezsenności można zorganizować wieczór panieński ze sztucznymi diablimi rogami, wieczór kawalerski ze sztuczną panią i koncert Sidneya Polaka z… Sidneyem Polakiem, da się również urządzić tam urodziny z całkowicie prawdziwymi Microexpressions, Andy i B Szczęsnym.

2010 to rok bardzo uroczysty. Dziesięciolecie obchodzi Aktivist, pierwszą rocznicę Hiro, a my, czyli portal Uwolnij Muzykę!, świętujemy drugi rok istnienia. Okoliczność ta, podobnie jak grecka sałatka, nie mogła obejść się bez fety. Wrocław, jako że działa najprężniej, został gospodarzem spotkania. Wybór Bezsenności nie był przypadkowy. To po prostu cholernie dobry klub, w którym doszło do oficjalnej prezentacji na linii redaktor naczelny – redakcja wrocławska. Z tego miejsca jeszcze raz przepraszam. Panie Redaktorze, ja naprawdę nie wiedziałem, że ta niewiasta, którą zaprowadziłem do toalety przyjechała z Panem. Gdybym miał taką świadomość, nigdy bym Jej tam nie spotkał. Nigdy. Za to, gdybym miał możliwość, na urodzinach UM! pojawiłbym się ponownie. Oby za rok! Moją ekscytację wywołało kilka czynników. Mianowicie, oprawa muzyczna, towarzystwo, organizacja. Piękny trikolon!

Świętowanie rozpoczął występ Microexpressions. Poznałem ludzi, którzy przyszli specjalnie dla Nich. Po pierwszym live kontakcie z zespołem rozumiałem ich w pełni. Duet dał popis umiejętności gry na instrumentach, tworzenia niesamowitych kompozycji, no i… ekspresji. Mimo że nazwa wskazuje na coś zgoła innego, podczas koncertu micro były jedynie zastosowane środki wyrazu. Grupa tworzy muzykę niezwykle oszczędną, za to o dużym ładunku emocjonalnym. Perkusja + gitara + (ewentualnie) klawisze + dyskretny elektroniczny podkład. Całość składa się na muzykę z okolic indie rocka, postpunku i synthpopu. Trochę jednak trudniejszą niż sugerowałyby to wymienione gatunki. Wszystko przez skomplikowane, pogięte rytmy jakby z jazzu wyjęte. Szymon Szczęśniak jest perkusistą wręcz wybitnym. Gra niezwykle precyzyjnie, czego nie omieszkał zaprezentować podczas urodzin portalu. Z kolei Michał Stambulski, w Microexpressions człowiek od wokalu, śpiewał pięknie. Głos, najprawdopodobniej celowo, lekko schowany za instrumentami, stłumiony, ale jakże wyrazisty. Zazwyczaj to początek imprezy buduje atmosferę na dalszą jej część. Ten był bardzo udany. Dużo dobrych chwil.

Przerwa. Czas na komentarze, ubikację i wizytę w barze. Komentarze jak najbardziej pozytywne, ubikacja na raz dwa, wizyta w barze spędzona z umiarem. Trzeba przecież na trzeźwo ocenić sytuację, rozmawiać i brylować. Wszystkie trzy rzeczy wykonaliśmy z wielką gracją. A potem Andy.

Kilka kobiet na scenie zawsze budzi ekscytację. Nie inaczej było tym razem. Urok zapełnił Bezsenność i opętał tłum. Urok płynący zarówno z samych Pań, jak i piosenek, które zagrały. A były to głównie te z debiutanckiej płyty. Czyli tzw. indie. Trochę wesołe, trochę smutne, trochę beatlesowskie. A przede wszystkim proste i mądre. Tak też zapowiada się druga płyta zespołu, której fragmenty Andy dla nas zagrały. A jak wiadomo, “druga płyta to prawdziwy hardkor”, więc trzymamy za Panie kciuki. Samego koncertu słuchało się za to wyśmienicie. Pod samiuśką sceną stałem, więc wiem. Tańczyłem, śpiewałem i krzyczałem. Zupełnie inny rodzaj wrażliwości i przeżywanych emocji niż ten podczas pierwszego koncertu. O ile Microexpressions należało wysłuchać w pełnym skupieniu, tak w trakcie występu Andy można było poczuć się zupełnie swobodnie, bo to taka muzyka właśnie jest. Czysto urodzinowa.

Przerwa. Już pełen relaks. Zbieranie sił przed setem B Szczęsnego.

Jeden DJ na scenie niekoniecznie zawsze budzi ekscytację. Tym razem było inaczej. Bartek Szczęsny choć wyglądał bardzo niepozornie (okulary, koszulka w paski i poprawne uczesanie) rozkręcił prawdziwie ogniste afterparty, dzięki czemu co jakiś czas skupiał na sobie uwagę tańczącej płci pięknej. I pewnie też dzięki gitarze basowej, którą urozmaicał brzmienie niektórych kompozycji. Muzykę, jaką tworzy ciężko jest scharakteryzować, co w gruncie rzeczy mi się bardzo podoba. Na pewno jest to klubowe, na pewno taneczne, na pewno nieco syntetyczne. O dokładniejszy opis twórczości Szczęsnego postara się redakcyjna koleżanka, której recenzja już niedługo powinna zostać opublikowana, bądź opublikowana została w momencie oddania tekstu poniższego. W każdym razie i ta część 2. urodzin UM! zakończyła się sukcesem.

Towarzysko impreza wypaliła również. Przyszli Ci, którzy mieli, Ci, na których liczyliśmy i Ci, których zupełnie byśmy się nie spodziewali. Jedni przyszli na Microexpressions, drudzy specjalnie, by posłuchać Andy, a trzeci z kolei chcieli się wyłącznie bujać przy B Szczęsnym. Na szczęście znaleźli się i tacy, którzy przyszli z czystej miłości do portalu. Bo czytają, bo znają. Bo chcieli być w centrum wydarzeń. Wszystko było jak należy. Poza tym piwo po “piątce” musiało skusić. Choć ja tam wolę coś na kształt drinka. Jest lekki, pobudza i nie leży na żołądku.

Warto także przez chwilę podumać nad organizacją. Włodarze klubu spisali się znakomicie zapewniając idealne warunki do uroczystości urodzinowych. Przerwy między kolejnymi punktami programu przebiegały sprawnie, więc impreza miała swoje tempo. Obyło się bez większych awarii sprzętu i wpadek. I jeszcze to świetne nagłośnienie.

Drugie urodziny portalu Uwolnij Muzykę! to już przeszłość. Teraz trzeba myśleć, co zrobić, by przetrwać kolejny rok. Chodźcie na imprezy, którym patronujemy i słuchajcie płyt, na których widnieje nasze logo. Wspierajcie nas, odwiedzajcie stronę i czytajcie. Tak po cichu wydaje się nam, że chyba warto.

Michał Baniowski





Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.