30.09.2016 18:07

Autor: artykuł sponsorowany

Czy rock’n'roll umarł? 5 albumów, które udowadniają, że nie i że ma się całkiem nieźle!

Kategorie: Czytelnia, Felietony


Czy rock’n'roll umarł? 5 albumów, które udowadniają, że nie i że ma się całkiem nieźle!

Grabaż w “Twojej generacji” śpiewa, że “Rock’n'roll umarł! Rock jest martwy stary!”. Okazuje się jednak, że gatunek cały czas żyje, a nawet więcej – ma się całkiem nieźle i doskonale radzi sobie na scenie. Oto zestawienie najbardziej rock’n'rollowych albumów z tego roku, które udowadniają, że taka muzyka jest nieśmiertelna! UWAGA! Czytasz na własną odpowiedzialność!

Nasze zestawienie obejmuje także krążki, które stylistycznie nawiązują do nieco innego gatunku muzycznego, ale grający na nich artyści należą do jednych z najbardziej rock’n'rollowych, współcześnie grających grup. Lista powstała we współpracy ze sklepem internetowym merlin.pl, w którego bardzo szerokiej ofercie znajdują się nie tylko albumy muzyczne, ale również wydawnictwa filmowe, nowości książkowe, literackie bestsellery oraz perfumy, gry i zabawki.

“The Gataway” – Red Hot Chilli Peppers

Chłopaki z Kalifornii kazali na siebie długo czekać, bo od ostatniego ich studyjnego krążka minęło aż pięć lat. Czekać jednak było warto, bo Red Hoci podarowali swoim słuchaczom rockowe dzieło sztuki. “The Gataway” to już jedenasty album w dorobku zespołu, a jego produkcją zajął się Danger Mouse znany ze współpracy z The Black Keys, U2 czy Norah Jones. Fani jednej z najpopularniejszych grup rockowych usłyszą na krążku aż 13 nowych kawałków, które promuje singiel “Dark Necessities”. Choć ten kawałek rozpoczyna funkowe brzmienie basu Flea, to dopiero “We Turn Red” przypomina fanom RHCP za co kochają ich tak naprawdę. Nowy album to powrót do starego, dobrego stylu, ale w nowym wydaniu. Chłopcy, jak zawsze, trochę zaskakują, ale w  całości słucha się nad wyraz dobrze.

“Hit Me Baby” – The Baseballs

Zastanawiacie się, co stałoby się gdyby Britney Spears i chłopcy z Backstreet Boys zaczęli nagrywać rock’n'rolla? Możecie to sprawdzić, dzięki nowej płycie The Baseballs! Grupa wypuściła w tym roku nowy krążek, w którym na warsztat bierze najpopularniejsze kawałki z lat 90. i aranżuje je w swoim własnym stylu nawiązując do klimatu lat 50. i 60. Rockabilly, nażelowane fale włosów, szerokie spodnie, czyli rock’n'roll w najlepszym wydaniu. Nie jest to ostre, rockowe brzmienie, a raczej bardzo taneczne wykonanie, ale słucha się tego fantastycznie. I choć wcześniejsze wydawnictwa The Baseballs opierały się na nieco starszych kawałkach – pomysł takiego wykonania hitów minionej dekady jest strzałem w 10. Większość z tych kawałków wygrała z oryginałami, a nogi same rwą się do tańca!

“Sleepin’ Rough” – The Rumjacks

Trudno tę płytę postawić obok innych z omawianego gatunku, bo jednak jej brzmienie nawiązuje do celtyckiego punka. Nie da się jednak odmówić chłopakom z The Rumjacks stylu, bo jeśli punk to przecież rock’n'roll! Zespół z Australii miał przed sobą nie najprostsze zadanie, bowiem ich poprzedni album został niezwykle dobrze przyjęty zarówno przez fanów, jak i krytyków na całym świecie. Czy udało im się przebić lub przynajmniej dorównać “Sober & Godless”? Zdecydowanie! Płytę otwiera ostre i bardzo rockowe “Patron Saint O’Thieves”, a tuż za nim amatorzy The Rumjacks otrzymają kompozycję typowo punkowych kawałków i nieco bardziej stonowanych i spokojniejszych ballad. Wszystko jednak kojarzy się z zadymionym barem zlokalizowanym gdzieś w dalekiej Irlandii. Znakomity krążek!

“Mywaswynas” – Luxtorpeda

Luxtorpeda to chyba jedna z najbardziej rock’n'rollowych kapel na naszym podwórku. Chłopaki grają dość ciężkie brzmienia i nie można odmówić im punkowego pazura. “Mywaswynas” to już czwarty studyjny krążek w ich dorobku, na którym proponują 11 zróżnicowanych pod względem muzycznym, ale spójnych tematycznie kawałków. Album, jak zwykle zresztą w ich przypadku, dotyczy tego, co najbardziej drażni ich w człowieczeństwie i współczesnej rzeczywistości, a całość już po pierwszych kilku sekundach pierwszego utworu staje się bardzo wciągającą opowieścią. Odpowiedzialny za wydanie płyty Universal Music Polska przygotował dwukrążkowe opakowanie, które nawiązuje stylistycznie do poprzednich tytułów kapeli.

“Chapter And Verse” – Bruce Springsteen

Na naszej liście nie mogło zabraknąć legendy. “Chapter And Verse” to must have każdego fana Bruce’a Springsteena i miłośnika starego, dobrego amerykańskiego rocka. Krążek pojawił się na rynku wraz z pierwszą autobiografią muzyka i znajduje się na nim 18 wyselekcjonowanych przez samego Bossa kawałków – od najważniejszych w jego karierze aż do tych, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Podróż przez całe życie Springsteena, którą rozpoczynają dwa utwory The Castiles z gitarową aranżacją nastoletniego wtedy jeszcze artysty. Dalej jest tylko lepiej, bo fani mają okazję usłyszeć kilka kawałków stworzonych jeszcze przed premierą pierwszego albumu “Greetings From Asbury Park, N.J.” czy solowe demówki Bruce’a. Wydawnictwo ukazało się na CD i dwóch płytach winylowych oraz obejmuje teksty piosenek i mało znane zdjęcia muzyka.

Mamy nadzieję, że nasze zestawienie okaże się dla Was inspirujące i sprawi, że przynajmniej część z Was zatrze kurz ze starej skóry, która dawno temu zawisła w szafie. W końcu rock’n'roll żyje i wcale nie jest martwy, Stary!




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.