14.02.2011 09:26

Autor: Maria

Cut Copy – “Zonoscope”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


CC-ZONOSCOPE-COV-LORES Cut Copy – “Zonoscope”
Modular Recordings /2011

Po pierwszym przesłuchaniu wydaje się słabe, po dziesiątym złe, a po czterdziestym jest bardzo dobrze!

O Cut Copy zrobiło się naprawdę głośno w 2008 roku. Po świetnym “In ghost colours”, który zdobył szczyty australijskich list przebojów, zaszedł stosunkowo wysoko na liście Billboardu, znalazł się w dziesiątce najlepszych albumów roku według magazynu Pitchfork, z dreszczykiem emocji i ogromnymi oczekiwaniami zabierałam się za “Zonoscope”. Trzeci album zespołu dopiero po kilkudziesięciu przesłuchaniach zyskał moją aprobatę.

Otwierający płytę utwór “Need you now” rozkręca się długo i subtelnie, po czym dociera do synth-popowego sedna. W drugiej połowie piosenki w ucho wpada rytm wybijany na butelkach (krążą pogłoski, że panowie nagrywali na wszystkim, co im wpadło w ręce w czasie sesji nagraniowych). “Need you now” i “Take me over”, prezentują klasyczne dla zespołu syntetyczne brzmienie i zapowiadają kompozycje w stylu poprzednika, jednak już “Pharaons and pyramids” burzy tę zapowiedź zmieniając styl, idąc bardziej w stronę electro. Nadal pojawiają się klasyczne męskie chórki, wyrazisty, wprowadzający w trans rytm, ale więcej tu już dźwięków a la Jean Michel Jarre.

“Blink and You’ll Miss a Revolution”, również odbiega od “kanonu”, tym razem w stronę czystego popu. Pojawiają się partie gitary, trochę może irytować stylizowany, nienaturalnie niski wokal. Słychać go też w następnej piosence, żeby w refrenie zamienić go na falset. W połączeniu z wybijającymi rytm instrumentami, tworzy to naprawdę interesującą całość.

Nic nie jest niestety w stu procentach piękne. W przypadku “Zonoscope”, krążek słabnie od utworu “Alisa”. Jest to najsłabszy utwór na płycie. Niewiele ustępuje jej nijakie “Hanging Onto Every Heartbeat”. 16-minutowy “Sun gold” próbuje jeszcze podźwignąć się po blamażu poprzedników, ale niestety, nie może równać się z utworami otwierającymi krążek.

Zespół z jednej strony stawia na zabawę rytmem, z drugiej, więcej tu elektroniki, jak w “This is all we got”. W kompozycjach wciąż dominuje nostalgia, retrospekcyjno-melancholijny ton, jednak Cut Copy na “Zonoscope” wyzbyli się po części typowego dla nich popowego brzmienia na rzecz większej różnorodności stylistycznej. “Założyliśmy sobie, że nowa płyta uzyska takie pierwotne, tropikalne, hipnotyczne brzmienie, jakby była to muzyka dżungli” – powiedzieli panowie w jednym z wywiadów. Ale czy widział ktoś w dżungli syntezator?

Maria Grudowska.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (11 głosów, średnio: 7,27 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.