radiohead-creep.jpg Szybka historia pewnego utworu i jego kolejnych interpretacji – “Creep”.

Niniejsze zestawienie miało się ukazać pierwotnie dwa lata wcześniej, tuż przed zbliżającym się wtedy koncertem Radiohead w Poznaniu. Różne czynniki sprawiły, iż do publikacji nie doszło. Teraz, z okazji premiery kolejnego albumu Brytyjczyków, czyli “The King of Limbs”, czas na drugą i najprawdopodobniej ostatnią część Coverlandu. Tym razem pod lupę bierzemy “Creep”.

Piosenka powstała w roku 1992. Wbrew przewidywaniom nie była wyznacznikiem grupy jednego przeboju, choć klątwa utworu ciąży na zespole do dziś. Thom Yorke stworzył tekst jeszcze podczas swych studiów na uniwersytecie w Exeter; podobno napisany z perspektywy pijanego studenta, który ma obsesję na punkcie dziewczyny najtrywialniej w świecie nie mającej ochoty na związek akurat z tym mężczyzną. Protagonista zdaje sobie sprawę, iż nie ma żadnych szans. Ze względu na cenzurę wers you’re so fucking special zastąpiony został słowami you’re so very special – taka wersja udostępniana była w mediach, natomiast na koncertach wokalista korzystał z pierwotnego tekstu.

W warstwie muzycznej uwagę zdobywa charakterystyczny przerywnik Jonny’ego Greenwooda, wielu gitarzystów poległo przy próbie kopiowania. Nie każdy wie, iż było to swoiste urozmaicenie muzyka, któremu zwyczajnie normalna (łagodna) wersja “Creep” się nie podobała. Postanowił uderzyć więc bardzo mocno w struny i….tak już zostało. Natomiast pod względem wokalnym Thom dał próbkę nieprzeciętnych możliwości wyśpiewując/wykrzykując słowo “run” w wysokiej tonacji i jednocześnie przez dłuższy okres nie biorąc oddechu.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Utwór począł szybować w górę list przebojów dopiero po roku od wydania, stacja Radio 1 oceniła kawałek jako zbyt depresyjny i zaniechała promocji. Muzycy również nie do końca byli przekonani czy to dobry wybór na singla, producenci widzieli jednakże potencjał i postanowili dopiąć swego. Po tym jak na koncertach grupy pojawiali się ludzie, którzy pragnęli usłyszeć wyłącznie “Creep” w członkach Radiohead wzrastała awersja do utworu. Po 1998 roku muzycy nie umieszczali kawałka na swojej koncertowej setliście, aż do 2001. W ostatnich latach panom zdarzało się sporadycznie zagrać utwór, na przykład na festiwalu V w 2006 roku, czy na wspomnianym koncercie w Polsce (obejrzeć można te wykonania odpowiednio tutu).

Oryginalny klip promocyjny był i jest krytykowany za brak dopracowania, choć inni uznają to za pozytywny przejaw naturalizmu. Nie zmienia to jednak faktu, iż na tym utworze wychowały się już dwa pokolenia. Radiohead poprzez ucieczkę stworzyli dzieła genialne i ponadczasowe. Zmieniali oblicze muzyki współczesnej. Czy stać ich na wniesienie jeszcze czegoś? “The King of Limbs“, pomimo ambiwalentnych odczuć części fanów, pokazał, że panowie nie popadli w marazm. Nie wszystkim to jednak wystarcza. Pojawiają się nawet opinie zgodne z dewizą trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.

“Creep” stał się inspiracją dla wielu początkujących artystów, ale także dla tych już dojrzałych, którzy poszukiwali TEGO kierunku. Konsekwencją popularności utworu są również liczne amatorskie oraz profesjonalne covery, zarówno studyjne jak i koncertowe. Na naszych łamach ujawniliśmy już jeden (Amandy Palmer), który dostał miano utworu dnia (szczegóły tutaj).

W 2008 na festiwalu Coachella coveru dokonał Prince. Naturalnie wersja ta pojawiła się w Internecie, oburzony muzyk zażądał od serwisu youtube usunięcia amatorskich nagrań. Zapytany o taką reakcję Thom Yorke odrzekł: powiedzcie mu, by to odblokował, to nasz utwór. Jak to jednak bywa użytkownicy znaleźli sposób na obejście i uploadowali klipy na strony innych portali. Później pojawiły się zresztą nagrania telewizyjne (obejrzeć można tutaj). Amerykanin wydłużył kompozycję do 7 minut, dodał wiele klawiszowych oraz gitarowych wstawek, pozmieniał tekst, szkielet jest jednak podobny do tego pierwotnego.

Wcześniej angielski komik, aktor oraz muzyk Bill Bailey wraz ze wschodnimi muzykami zrobił coś podczas swej trasy koncertowej, co nazwał hindi indie wersją “Creep”. Użyto wielu ciekawych instrumentów, chórek Hindusów zaśpiewał w swym ojczystym języku, a Bailey śpiewał od czasu do czasu po angielsku. Podejście jest interesujące, lecz zdolności wokalne Anglika są niestety zbyt ograniczone, by gwarantować wielkie emocje.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Kolejny cover to wykonanie muzyków formacji “Weezer”. Amerykanie zaprosili wszystkich, którzy potrafią obsługiwać jakikolwiek instrument, do wspólnego grania. Jaki był efekt końcowy możecie przekonać się klikając tutaj. Popularna grupa jeszcze parokrotnie sięgała po “Creep” na swoich koncertach (już bez udziału amatorów).

Reprezentanci mocniejszych brzmień – Korn – wydali w 2007 coś wyjątkowego: album unplugged. Zapis video często gościł na antenie stacji MTV. Poza takimi gośćmi jak Robert Smith (The Cure) czy Amy Lee (Evanescence) oraz użyciem nietypowych instrumentów (piła, szklana harmonijka etc.) występ zaskoczył jeszcze coverem “Creep”. Wokalista Jonathan Davies w szczytowym momencie zdecydował się na śpiewanie falsetem, rzadko decyduje się na to w innych utworach stąd warto obejrzeć poniższy klip.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

W tym samym roku pojawił się album amerykańskiego zespołu Anberlin “Lost Songs”, znalazły się na nim rarytasy m.in. akustyczna wersja “Creep”. Można jej posłuchać tutaj. Panowi zaliczani są do przedstawicieli muzyki alternatywnej, pomimo dość dobrze przyjętych na świecie albumów, w Polsce pozostają nieznani szerszemu gronu.

Zdecydowanie głośniejszą wersję – i to studyjną – nagrał zespół Scarling (zaliczany do shoegaze, noise oraz eksperymentalnego rocka). Niesamowite kosmiczne dźwięki oraz sprzężenia ustępują często miejsca wokalistce, której spokojny głos kontrastuje z podkładem muzycznym. Jedna z bardziej innowacyjnych coverowych prób dostępna jest tutaj. Warto sprawdzić!

Powróćmy jednak do Wielkiej Brytanii, istnieje tam program “The X Factor”, poszukujący nowych muzycznych gwiazd. W jednej z edycji udział wzięli czterej panowie – G4. Grupa była aktywna zaledwie 3 lata (w 2007 roku zakończyła działalność), przez ten czas zdołała jednak namieszać w telewizji wykonując ciekawe interpretacje utworów innych muzyków. W eliminacjach do wspomnianego programu zaśpiewali wersję a capella (dostępna tutaj). Fantastyczne operowe głosy.

Nie odchodząc od telewizyjnego wątku przenosimy się do Kanady. Drew Wright, uczestnik jednej z edycji tamtejszego “Idola” wykonał skróconą (ze względu na regulamin programu) wersję utworu Radiohead. W innym programie “Rock Star Supernova” Lukas Rossi (zwycięzca tegoż) także wykonał omawiany kawałek. Cóż takiego zrobili obaj panowie zobaczyć można tutaj.

Irlandczyk Damien Rice, który kojarzony jest z muzyką folkową, także postanowił wnieść cegiełkę do historii utworu. Akustyczna wersja nie odbiega znacznie od tej Radiohead, o czym przekonać można się tutaj. Prób coverowych było wiele. Reinterpretacji podjęli się również Tears for Fears (posłuchaj), The Pretenders (posłuchaj), Axium (posłuchaj), jazzman Frank Bennett (posłuchaj), Sentenced (posłuchaj), Pearl Jam (posłuchaj) oraz komik Richard Cheese (posłuchaj).

Fińska metalowo-symfoniczna supergrupa Northern Kings, która specjalizuje się w coverach zamieściła własną wersję “Creep” na debiutanckim albumie. Efektu współpracy muzyków znanych z takich formacji jak Sonata Arctica czy Nightwish można wysłuchać tutaj. Znacznie zmodyfikowaną wersję nagrał amerykański raper Chino XL, tytułując ją “Kreep”. Muzyka w ogóle nie przypomina oryginału, podobnie, jak i tekst, który jedynie w refrenie przywodzi na myśl pierwowzór (posłuchaj).

Dziewczęcy belgijski chór Scala prowadzony przez braci Kolacny specjalizuje się w aranżowaniu popularnych rockowych utworów na pianino. Jakiś czas temu do dorobku dołączył i “Creep” (posłuchaj). Naszą podróż po interpretacjach zakończymy występem Moby’ego na festiwalu Glastonbury. Artysta, podobnie jak Radiohead, pojawił się w 2009 roku w Polsce.

Łukasz Stasiełowicz

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

tekst utworu ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.