18.02.2011 23:44

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Coverland #1 – “House of the Rising Sun”

Kategorie: Czytelnia, Felietony

Wykonawcy: | | | | | | | | | | | | | |


house-of-the-rising-sun.jpg Szybka historia pewnego utworu i jego kolejnych interpretacji – “House of the Rising Sun”.

Kompozycję tę zawdzięczamy amerykańskiemu folklorowi. Jednakże jak to w przypadkach z tamtego okresu bywa autor pierwowzoru jest nieznany. Znana jest natomiast treść, która nie zmieniła się znacznie na przestrzeni kilkudziesięciu lat, ballada opowiada o życiu w Nowym Orleanie czasami z perspektywy kobiety, innym razem z perspektywy mężczyzny. Rzekomo pierwszego nagrania studyjnego dokonali w 1933 roku Clarence Ashley (banjo, gitara) oraz Gwen Foster (harmonijka), podobno grać ten utwór nauczył Clarence’a jego dziadek. Wersja ta jest trudno dostępna, choć później Ashley jeszcze parokrotnie wykonywał omawiany utwór i nagrania te można bez problemu znaleźć w Internecie.

W tym samym okresie legenda folkloru, czyli Alan Lomax odkrył utwór i postanowił go nagrać, uczynił to z Georgią Turner. Wersja ta przysporzyła popularności i wokalistce, i balladzie. Pozostałe podejścia, z Bertem Martinem oraz Dawem Hensonem, nie były już tak uwielbiane. Lomax twierdził, iż melodia przypomina brytyjską balladę “Matty Groves” (posłuchaj podejścia grupy Fairport Convention). Kolejna wersja country “House of the Rising Sun” należała do Roy’a Acuffa, który koncertował wcześniej z Ashley’em. Na początku lat czterdziestych XX wieku swą wersję nagrał Woody Guthrie. Klimatem faktycznie przypomina odrobinę wspomnianą angielską balladę, znacznie odbiega jednak od wersji popularnych dzisiaj. Przekonacie się o tym słuchając poniższego nagrania:

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Upłynęło kilka lat i Lead Belly podzielił się swoim coverem ze światem, jak brzmiał, możecie sprawdzić tutaj. Rok za rokiem artyści kojarzeni z muzyką folkową wielokrotnie wykonywali utwór (m.in. Glenn Yarbrough, Frankie Laine). W latach sześćdziesiątych, wtedy wschodząca gwiazda, Joan Baez umieściła cover na swoim debiutanckim albumie (posłuchać można tutaj). Również Miriam Makeba, pochodząca z RPA artystka znana jako Mama Afrika, wykonała kultowy utwór.

Style muzyczne, które poczęły wyłaniać się z bluesa odcisnęły piętno na kolejnych wersjach utworu, tradycyjna aranżacja powoli popadała w zapomnienie. Dwudziestoletni Bob Dylan umieścił swą wersję na pierwszym krążku. Maniera, która niektórych od początku drażniła, a przez dużą część była uwielbiana, przyniosła sławę muzykowi. Cover wzbudził kontrowersje, gdyż niejaki Dave Van Ronk twierdził, iż taką samą wersję nagrał właśnie on. Dylan jeszcze parokrotnie grał “House of the Rising Sun”, pierwszej interpretacji posłuchać można tutaj.

Niespodziankę przygotowała grupa Los speakers, która zajmowała się głównie coverowaniem znanych artystów. Kolumbijczycy w połowie lat 60 nagrali w języku hiszpańskim “La casa del sol naciente”, czyli właśnie “Dom wschodzącego słońca” (odsłuchać można tutaj). Album, na którym ukazała się ballada, sprzedawał się wyśmienicie. Kilka lat później formacja rozpadła się.

Przede wszystkim jednak to grupę The Animals zwykło się łączyć z omawianym utworem. Bardzo dużo osób błędnie uważa, iż to właśnie Brytyjczycy są autorami ballady. Prawdą jest natomiast, że to oni znacząco rozpowszechnili fascynację utworem w 1964 roku. Fani Karaoke najczęściej spotkają właśnie tę wersję “House of the rising sun” w swoim podkładzie muzycznym. W klipie uderza brak wysiłku Erica Burdona, by choć spróbować sprawić wrażenie, iż to nie jest playback. Mimo wszystko: brzmienia, siły i patosu to utworowi nie odbiera. Muzycy parokrotnie zawieszali działalność po czym wracali do formacji, choć nie obyło się bez wielkich roszad personalnych. Cover pozostał jednak największym hitem grupy, która przerwała panowanie Beatlesów.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Po raz kolejny ballada stała się hitem w latach 70. za sprawą amerykańskiego zespołu Frijid Pink, który w 2007 roku wznowił działalność. Przedstawiciele hard rocka uczynili utwór ostrzejszym, choć melodia i barwa wokalu prawie się nie zmieniła, a przekonać się o tym można tutaj. Do mainstreamu grupa później już nie powróciła.

Przyczółkiem do szalonych lat 80 była wersja disco utworu, którą zaproponowała grupa Santa Esmeralda (cover dostępny tutaj). Amerykańsko-francuska formacja po zaledwie 4 latach egzystencji na scenie światowej zakończyła działalność, by zaskakująco powrócić w 2002 roku.

W kolejnych dziesięcioleciach poczęły powstawać kolejne, często bardzo zmodyfikowane wersje. Artyści bądź liczyli na powtórzenie sukcesu poprzednich interpretatorów, bądź to nagrywali cover jedynie z sentymentu do tej tradycyjnej melodii, na której wychowało się wiele pokoleń. Z bardziej znanych muzyków uczynili to Sinead O’Connor (posłuchaj), Bon Jovi (posłuchaj) czy The White Stripes (posłuchaj).

Zapewne jeszcze wiele zespołów czy solistów podejmie się próby przedefiniowania tejże ballady. Z jakim skutkiem? Wypada nam jedynie poczekać, choć i tak nie usłyszymy wszystkich wersji tej ponadczasowej kompozycji. Na koniec próba sprzed paru lat w wykonaniu Muse.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Łukasz Stasiełowicz

tekst utworu ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.