23.11.2008 18:49

Autor: Sandra Kmieciak

Contemporary Noise Sextet – “Unaffected Thought Flow”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


cns.jpg Contemporary Noise Sextet – “Unaffected Thought Flow”

O ile polska muzyka rockowo-indie-popowo-alternatywna zwykle wywołuje u mnie uśmiech na twarzy, który w krótkim czasie przeradza się w grymas zniechęcenia, o tyle polski jazz zawsze ceniłam, cenię i jeśli zachowa swój wysoki poziom – będę cenić po wsze czasy. Nie będę przynudzać wymienianiem moich idoli, ale zapewniam, że jednym z nich jest Contemporary Noise Sextet, formacja znana wcześniej jako Contemporary Noise Quintet. Zatem moja radość, kiedy dowiedziałam się o ich nowym wydawnictwie “Unaffected Thought Flow”, jest nie do opisania. Do pełni szczęścia brakowało tylko koncertu, ale i tu szczęście uśmiechnęło się do mnie i niedługo później mogłam posłuchać CNS na żywo w klubie Jazzga w Łodzi.

Od czasu wydania poprzedniej płyty Contemporary Noise Quintet – “Pig Inside The Gentleman” minęły już dwa lata. I choć zespół przez ten czas nie próżnował, bo na przykład jako kwintet skomponował muzykę do spektaklu teatralnego Przemysława Wojcieszka “Miłość ci wszystko wybaczy”, to jednak taki upływ czasu sprawił, że mogliśmy się za nimi stęsknić. Dobra, ja się stęskniłam, wiem, że nie wszyscy musieli to zrobić, bo nie wszyscy wielbią jazz. Przez ten czas zespół przekształcił się z kwintetu na sekstet. Właściwie była to tylko zmiana formalna nazwy, bowiem jako sekstet muzycy współpracowali ze sobą już od dawna. Kamil Pater, gitarzysta znany już z gościnnego występu na “Pig Inside The Gentleman” stał się pełnoprawnym członkiem zespołu i jego szóstą częścią. Ale przeniesienie nazwiska Kamila z rubryki “goście” do rubryki “skład zespołu” to nie jedyna zmiana, jaka zaszła na nowym albumie.

“Unaffected Thought Flow” to zdecydowana zmiana w brzmieniu grupy, która poszła w kierunku uczynienia nazwy Contemporary Noise Sextet nazwą znaczącą. O słowie sextet już pisałam, contemporary (nowoczesna, współczesna) ich muzyka była zawsze, a ja chcę zwrócić uwagę na słówko noise (hałas). W porównaniu do poprzednich dokonań zespołu, na nowej płycie hałasu jest sporo. Hałasu, który momentami sprawia wrażenie swobodnej kakofonii. Od takich dźwięków trąbki, perkusji, pianina zaczyna się już pierwszy utwór “Unaffected Thought Flow (Part 1)”. Dalej łagodnieje, aby zakończyć się w tym samym stylu w jakim zaczął się. Dużo improwizacji, w końcu to jeden z rodowodów jazzu, który towarzyszy temu gatunkowi w prawie każdej z jego odmian. “Procession In The Fog (With The Barking Dogs)”, najdłuższy utwór na płycie, bo trwający ponad 10 minut, przez pierwsze 2,5 minuty wyłania rytm i melodię z wydawałoby się przypadkowych, porozrzucanych dźwięków, z improwizacji, którą każdy z muzyków tworzy w oderwaniu od innych. Hałasu w wykonaniu grupy uświadczymy też w utworach “New Machine On The Dance Floor” oraz zamykającym album “Unaffected Thought Flow (Part 2)”.  Ciekawym utworem jest także “A Girl Killed Nicely”, gdzie wokalnie wspomaga panów z CNS Magda Powalisz, wokalistka George Dorn Screams. Jej melizmatyczny zaśpiew idealnie harmonizuje z klimatem kompozycji.

“Unaffected Thought Flow” jest płytą równą i przemyślaną i dzięki temu nie nudzi słuchacza, który może znaleźć na niej momenty zarówno w stylu cool, free czy nu jazz. Oprócz samego albumu chciałam polecić też gorąco udział w koncercie CNS, jeśli nadarzy się wam taka okazja. Co prawda trasa promująca wydawnictwo dobiega już końca, ale zostało jeszcze kilka miast, gdzie owo wydarzenie dopiero przed nami. W Łodzi zespół zagrał 13 listopada w klubie Jazzga. Ach, co to był za koncert. Tłumy w klubie, przychodząc kilka minut spóźniona nie mogłam już dopchać się na salę, żeby cokolwiek zobaczyć. Duszno, dym wypełniający ciasne pomieszczenie i muzyka, muzyka, muzyka w każdym jego kącie. Prosimy o więcej.

Sandra Kmieciak

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (26 głosów, średnio: 7,35 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.