24.08.2010 21:07

Autor: Kuba

Coke Live Music Festival – z perspektywy młodzieży

Kategorie: Czytelnia, Relacje z festiwali, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | |


coke-muse-3.jpg Coke Live Music Festival – z perspektywy młodzieży

Coke Live Music Festival w tym roku święcił triumf, to trzeba przyznać na pewno. 45 tysięcy festiwalowiczów może być tego najlepszym przykładem. I oto ja, pełen werwy i energii (i dużej ilości kofeiny we krwi), z ciekawością wyczekuję koncertu, na który czekałem całe pięć lat.

To właściwie nie będzie recenzja całego festiwalu. Ba, nie będzie to recenzja jednego dnia, bo dla mnie inne zespoły były niczym przerywniki puszczane po zejściu zespołu ze sceny. Mógłbym co prawda napisać na temat tego, że natrafiłem na The Big Pink i zagrali “nawet spoko, dwie piosenki potupałem”. Mógłbym też coś powiedzieć o Panic! at the Disco, ich niesamowitej monotonności i pajacowatej konferansjerce. Właściwie już powiedziałem. A niech to. Następnego akapitu nie zmarnuję, bo jedynym powodem, dla którego przyjechałem do miasta Kraka było Muse i o tym będzie ta recenzja, moi mili.

Psioczyłem na nich, bardzo długo to robiłem. Właściwie od wydania nowego albumu, a później całej europejskiej trasy. Obrażałem się na nich za słabą płytę, kiepski i napompowany design sceny i wiele innych drobnostek, ale to wszystko zniknęło w pierwszej chwili, gdy ze sceny wypłynęły początkowe dźwięki “New Born”. Ze mnie natomiast wypłynęła łza radości. I bądź tu facetem.

Koncert od pierwszej chwili był zagrany z niebywałą mocą i potęgą. Chociaż miałem takie wrażenie, że Bellamy i spółka w pierwszych momentach byli dość poważni i spokojni. W końcu nie na takich festiwalach się grało. Ale z czasem rozwoju kolejnych utworów i coraz żywszej reakcji publiczności, zespół wciągnął się w to całkowicie.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

coke-muse-2.jpg Na setlistę nie będę właściwie narzekał, gdyż zagrali zestaw festiwalowy. Trochę okrojony, pełen przebojów z prawie wszystkich albumów (brakowało czegoś z “Showbiz”, ale kto wierzył w coś takiego?), ale za to na pewno bardzo wciągający (oprócz “Guiding Light”, bo nawet na żywo ten utwór jest dla mnie kompletnie nie do zniesienia). I ku mojemu zdziwieniu przekonałem się do nowej płyty. Ponieważ słysząc “Resistance” w wykonaniu na żywo, z całym tym blichtrem, tą wspaniałą kondensacją emocji, jaka zrodziła się przy tym utworze, przyznaję – nowe rzeczy mają potencjał i są właściwie stworzone dla wielkich koncertów. Single też sprawdziły się dobrze. Intensywne reakcje publiczności na Orwellowskim “Uprising”, Zmierzchowym “Supermassive Black Hole” czy popularnym “Time Is Running Out” dowiodły, że widzowie tego show będą się dobrze bawić, cokolwiek by nie zagrali.

Właśnie, show. Oglądając wcześniej liczne koncerty z całej trasy, miałem dziwne wrażenie, że wszystkie światła, lampki i inne pierdółki przysłonią mi to, co dzieje się na scenie. Na szczęście okazało się, że wszystkie świecidełka stanowiły tak naprawdę przynajmniej drugi plan, gdyż byłem zaabsorbowany tym, co działo się nie na scenie. To był dodatek. Momentami istotny, ale będąc tak wielkim zespołem też trzeba coś zrobić z pompą, bo inaczej jak mogą się nazwać “wielkim”?

coke-muse-1.jpg Muse anno domini 2010 to nowa, trochę naładowana kiczem konstrukcja, która jest aktualnie jednym z filarów rockowego świata. Zespół udowodnił, że nie na darmo są jednym z czołowych koncertowych zespołów na Ziemi. Załadowali wszechświat do swojej muzyki i wystrzelili, powodując, że niejednemu opadła szczęka, niejednemu łza poleciała z oczu. Zachłysnąłem się nimi i chcę więcej. Znacznie więcej.

I mały PS Jeśli po tym, co działo się w Krakowie, Muse nie trafi do Polski w ramach kolejnej trasy po Europie na jakiś nie-festiwalowy koncert, to już naprawdę nie wiem, co trzeba będzie zrobić. Proponuję tytuł honoris causa w dziedzinie muzyki. Albo lepiej, marmurowy monument za zasługi za zespołu. To musi zadziałać.

Kuba Serafin

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

*autorką fotografii jest Joanna Combik (Onet.pl)

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.