07.06.2009 18:32

Autor: mss

Cieplarnia – “Przebudzony”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


cieplarnia-przebudzony.jpg Cieplarnia -  “Przebudzony”
2.47 Records/2009

Cieplarnia to nowofalowy projekt zrodzony z sentymentu do muzyki, która królowała w Polsce w połowie lat osiemdziesiątych.  Ten pochodzący z Rzeszowa zespół będzie nie lada gratką dla każdego, kto kojarzy takie nazwy, jak Variete, Made In Poland czy 1984.

W ostatnich latach mogliśmy zaobserwować – także w Polsce – wysyp zespołów inspirujących się post-punkowymi brzmieniami z lat osiemdziesiątych XX wieku. Zdecydowana większość z nich wplatała jednak do tego brzmienia nowoczesne elementy i nawiązywała do klasyki takiego grania jedynie teoretycznie lub dzięki fantazji recenzentów, którzy ni stąd, ni zowąd stali się ekspertami od nowej fali. Inaczej ma się sprawa z rzeszowską Cieplarnią, której album brzmi niczym żywcem przeniesiony z roku 1984 lub jego okolic.

Wielu “postępowców” będzie się zapewne krzywić, że “Przebudzony” to album brzmiący archaicznie, przestarzale bądź niemodnie. Że trudno w nim doszukać się oryginalności. Sami muzycy deklarują jednak, że ich celem nie jest silenie sią na żadną nowoczesność. Zadaniem Cieplarni jest bowiem odtworzenie klimatu lat osiemdziesiątych, tego charakterystycznego brzmienia i harmonii. Udało im się to znakomicie – “Przebudzony” od razu przywodzi na myśl najlepsze zimnofalowe nagrania tamtych lat. Płyta jest spójna, konkretna i porządnie nagrana – z wyraźnym, pulsującym basem, zimną gitarą, miarowym biciem perkusji i mocnym wokalem Maćka Dobosza. Warto tu wspomnieć także o tekstach autorstwa gitarzysty K. Damhirscha. Spora część z nich dotyczy relacji damsko-męskich i są to jedne z najlepszych tekstów na ten temat, jakie słyszałem. Przy tym idealnie współgrają z muzyką, dzięki czemu siła rażenia całego albumu jeszcze bardziej się zwiększyła.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

W zasadzie trudno jest doszukać się jakichś wad w “Przebudzonym”. Poza faktem, że w części utworów można by poprawić zakończenie (sprawiają wrażenie, jakby się nagle “urywały”) nie znajduję niczego, do czego można by się przyczepić. I produkcja, i umiejętności muzyków stoją na najwyższym poziomie; całość jest mroczna, hipnotyzująca i energetyczna. Myślę, że album ten można spokojnie postawić na półce obok takich klasyków, jak Made In Poland, Variete, Madame, Siekiera czy 1984. W kategorii “debiut roku” na razie nie widzę dla Cieplarni żadnej konkurencji.

Michał Karpowicz

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (26 głosów, średnio: 7,65 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.