20.11.2009 21:31

Autor: Radek

Califone – “All My Friends Are Funeral Singers”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


califonefuneralsingers.jpg Califone – “All My Friends Are Funeral Singers”
Dead Oceans/2009 

“All My Friends Are Funeral Singers”, w post-rockowym i post-grunge’owej (!) szacie, opowiada historię wyalienowanej kobiety, zaszytej w leśnym odludziu. Kolejny raz okazuje się, że samotność to całkiem akuratna inspiracja.

Nie są bardzo młodzi. Raczej górne stany wieków średnich. Podobnie jak klimatycznie bliscy im Tortoise, wywodzą się z Chicago (skąd by indziej, skoro na płycie znajdziemy tak miły numer jak “Polish Girls”?). Dorobili się paru ciekawych albumów, ale dopiero poprzedni, dziewiąty – “Roots & Crowns” – wyniósł Califone na wyższy poziom uznania na amerykańskim rynku muzycznym. Bo “All My Friends Are Funeral Singers” to muzyka b a r d z o amerykańska. “Post” w wypadku oznacza wywoływanie miażdżącej atmosfery, ale przy wykorzystaniu zupełnie innych środków wyrazów, niż nas do tego przyzwyczaili Mogwai z Sigur Rós. “Post”, czyli powrót do folku. Zwrot w kierunku brzmień akustycznych. Jeżeli już pojawia się elektronika (“Giving Away The Bride”) to dziwnie dysonansowa, złamana klaskaniem a wreszcie ciepłym pianinem.

Ta eklektyczna płyta zaczyna się od waitsowego, wsłuchajcie się w brzmienie przeszkadzajek, “1928″; Waits zawita tu jeszcze nie raz, chociażby na “Seven, Fourteen, or Twenty-One Knots” wyraźnie inspirowanej “Swordfishtrombone”. Także dla zorientowanych w nowej scenie z pogranicza alt-folku, album może stać się zachętą do błyskotliwej zabawy w wyszukiwanie porównań. A to z Bonnie “Prince” Billy, a to znów Akron/Family etc. Jajko pełne niespodzianek, a więc, jak mówi Pismo: szukajcie a znajdziecie. Zachęcam.

Tekstowym spoiwem, łączącym niuanse w spójną całość, jest historia kobiety zamieszkałej w nawiedzonym domu oraz towarzyszące temu perypetie. Wizualnym spoiwem, krótkometrażowy film oparty na tychże wydarzeniach. W przyszłym roku Califone ruszają z w szeroko zakrojoną trasę/Europa także jest w planach. Wzorem z kina z lat 20-tych, członkowie zespołu zamierzają tapować do własnego filmu puszczanego w tle jako quasi-wizualizacja. “All My Friends Are Funeral Singers”, jeden z ciekawszych krążków drugiej połowy 2009 r., w wydaniu koncertowym na 2010 r., zapowiada się równie ekscytująco.

Radosław Orzeł

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (2 głosów, średnio: 6,00 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.