29.10.2012 08:00

Autor: Agnieszka Pawłowska

By Million Wires – ”Letters to the Absent”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


By Million Wires – ”Letters to the Absent”
40 Milles Records/2012

Pisać czy tylko słuchać? Oto jest pytanie.

Robiąc standardowy przy pisaniu recenzji research na temat zespołu By Million Wires natknęłam się na materiał, który wbrew zdrowemu rozsądkowi (staram się nie czytać innych recenzji przed napisaniem własnej) przeczytałam. Wzbudził on moje zainteresowanie głównie ze względu na rzadko spotykany wśród licznych zastępów młodych recenzentów ton, w jakim wyrażał się autor o debiutanckiej płycie kapeli. Przechodząc do konkretów – mam na myśli recenzję Jakuba Lemiszewskiego dla Fuck You Hipsters, w której dość bezkompromisowo ocenia krakowsko-tarnowską formację, określając ją po prostu ”falsyfikatem”. W ogóle nie wspomniałabym o tej recenzji (no, może przynajmniej nie poświęciłabym jej tyle linijek tekstu), gdyby nie fakt, że jej autor sam jest muzykiem. A jego własne dzieło recenzenckie z powodzeniem można by było wymierzyć przeciwko temu co tworzy. Z taką samą argumentacją. I choć po części jestem w stanie zgodzić się z tezami Jakuba, wysnuwanie ich przez ”artystę” tworzącego na potęgę odtwórcze i plądrofoniczne wręcz dzieła (odsyłam do słynnego tekstu Chrisa Cutlera pt. ”Plądrofonia”), kłóci się z moim poczuciem ”recenzenckiej jedności”.

Nie zmieni to jednak mojego spojrzenia, jakie na debiutancki krążek By Million Wires mam już od pierwszego odsłuchu. ”Letters to the Absent” to dla mnie płyta, którą wolałabym raz na jakiś czas odpalić i odpłynąć. Ale czy oceniać…? Co pisać o czymś, co słyszało się już gdzieś tyle razy? Pamiętam doskonale chwile, kiedy z drżeniem serca wrzucałam do swojego odtwarzacza płyty młodych polskich zespołów wiedząc, że mogę się spodziewać czegoś naprawdę świeżego, fascynującego, porywającego. Teraz przy otwieraniu nowych płyt drży mi jedynie ręka. Ze strachu. Z By Million Wires było podobnie. Już rozpoczynająca album gitarka z ”Minutes” doprowadziła mnie do nie lada rozpaczy. Moje nerwy ukoił nieco głos wokalistki – czysty, nostalgiczny i po prostu przyjemny. A do takich mimo wszystko mam słabość.

”Letters to the Absent” to muzyczna sinusoida, pełna smaczków, ale także i wielu słabszych momentów, które moim zdaniem na płycie nie powinny się znaleźć. Jedną z takich chwil jest dość wątłe i pozbawione charakteru ”Red”. Za to najmocniejszym punktem tego krążka jest zdecydowanie zamykający album ”Ketonall”. Melodyjny, z cudownie poprowadzoną gitarą utwór, to poza genialnym refrenem ”Soon”, najlepsze co może spotkać słuchacza. Trudno spodziewać się po ”Letters to the Absent” jakichkolwiek niespodzianek. Jedyną jest muzyczna spójność całego krążka, którą nie łatwo jest osiągnąć tak młodym zespołom i to już na swojej pierwszej płycie. No może warto też napomknąć o dobrze i konsekwentnie budowanym klimacie, ale z drugiej strony uważam to za rzecz zależną także od czynników zewnętrznych, więc kwestie atmosfery na albumie pominiemy.

Kilka odsłuchów pod rząd sprawia, że płyta po prostu nuży. I przypomina o swojej wtórności. Zastanawia mnie jednak, w jakim kierunku podrepcze zespół – oleje wszystko co piszą o nich ”przemądrzałe pismaki” i zrobi kolejny, podobny muzycznie materiał czy może zastanowi się nad sensem tego, jak odbiera go część słuchaczy i czymś nas zaskoczy? Bo chciałabym zaznaczyć, że to co piszę, w większej mierze wynika z tego co sądzę jako odbiorca, a nie recenzent. To pasjonat muzyki zawsze zwycięża we mnie ze wszelkim krytykanckim filozofowaniem i to on sprawił, że to co napisałam jest takie, a nie inne. I szczerze… życzę tego także innym ”krytykom”.

Agnieszka Emma Pawłowska


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (13 głosów, średnio: 6,85 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.