27.08.2008 13:55

Autor: przemek

Budyń i Sprawcy Rzepaku – “Baset”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


baset.jpg Budyń w sosie własnym

Budyń jest świetny! I co ciekawe, smakuje tak samo dobrze z Pogodno, jak i solo. Najnowszym albumem “Baset” potwierdza swoją pozycję cudownego szaleńca na polskiej scenie muzycznej.

Solowy projekt Jacka Szymkiewicza powstał we współpracy ze Sprawcami Rzepaku, czyli Olą Rzepką z Katowic i Darkiem Sprawką z Łodzi. Krążek został nagrany u Maćka Cieślaka, razem z Jarkiem Kozłowskim (Pogodno, Mitch & Mitch) i Michałem Bielą (Kristen, Ścianka). Na tym krążku jest absolutnie wszystko: rock’n'roll, hip-hop, jazz, elektronika i dużo dźwiękowych eksperymentów. A wszystko to z niepowtarzalnymi tekstami Budynia.

“Baset”, tak jak i poprzedni solowy “Kilof”, wydaje się trochę bardziej refleksyjny od tego, co tworzy Pogodno. Mniej tu wesołych piosenek, więcej smutnych i gorzkich przemyśleń, aczkolwiek podanych w dosyć “niepoważnym” sosie. Czasem robi się rockowo i ostro (“Billy”, “Tak i nie”), najczęściej jest raczej melancholijnie.

W kawałku “Owoce” słyszymy: “Piosenki są jak rośliny, mogą być jak kwiaty cięte albo jak drzewo, które zapuszcza korzenie w twojej głowie”. I coś w tym jest. Piosenki Budynia zdecydowanie zapuszczają korzenie i nie dają o sobie zapomnieć.  Szymkiewiczowi udaje się to, co u innych brzmi zazwyczaj topornie i pompatycznie – przekazuje jakąś życiową prawdę, ale tak lekko i mimochodem, że świetnie się tego słucha. Mamy więc teksty o: Bogu (“widziałem Boga (…) tylko mój Boże przecież to nie był Bóg, bo to był potwór, sami go wyhodowaliśmy, spaśliśmy modlitwami”), i o nas samych (“jak to jest, że gdy już co chcemy mamy to się zapychamy”).

Są też kompozycje czysto instrumentalne (“Chciałem pomyśleć o kolejności”) – fajnie jazzujące, z nieco “ściankowymi” szumami.  Do płyty dołączone jest słuchowisko Krzysztofa Czeczota “Dublin. One Way” opowiadające o losach polskiego emigranta, z wykorzystaniem kilku basetowych kawałków.

Może niektórzy poczują się zmęczeni takim, trochę cięższym wydaniem Budynia. Ja to kupuję, mało tego, dla mnie płyta “Baset” to jedna z najlepszych płyt roku.

Eliza Gaust

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (157 głosów, średnio: 7,78 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.