25.02.2009 21:12

Autor: Michał Wieczorek

Brutally Awful Coffee – “Coffee, Pizza & Chicks”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


brutall-awful-coffee.jpg Brutally Awful Coffee – “Coffee, Pizza & Chicks”

Zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby Jesse Hughes zamiast zarzucać kwas i amfę, był amatorem alkoholu, a z syndromem dnia następnego walczyłby za pomocą mocnej, czarnej kawy? Od dziś odpowiedź jest prosta, grałby w Brutally Awful Coffee.

Bielszczanie zajmują bardzo bliskie rejony tym, które okupuje duet Hughes-Homme (Eagles of Death Metal), czyli rock’n'roll obudowany wyraźnymi stonerowymi patentami i brzmieniem, jednak, w odróżnieniu od Orłów, zapominamy o Stonesach. Czasem zbliżą się do Queens of the Stone Age, co najbardziej słychać w “Join My Ride”, które brzmi, jak żywcem wyjęte z “Lullabies to Paralyze”. Oczywiście dodajemy do tego falsetowy wokal.

Z Amerykanami Brutally Awful Coffee łączą jeszcze dwie rzeczy: wąsy oraz poczucie humoru. Absurdalny “Isn’t It Sweet”, zagrany na gitarach akustycznych przypomina wczesne dokonania EODM, czyli rock’n'rollową jazdę bez trzymanki, okraszoną zabawnym tekstem. Z kolei “Death By Tasty” (sam tytuł jest parodią “Death By Sexy”) to naturalistyczny obraz szaleńczej konsumpcji drugiej z trzech tytułowych pasji zespołu, czyli pizzy.

Swoje uwielbienie do czarnego napoju panowie najlepiej oddają  w “Totally Brutally Awful Coffee”. Kawa pojawia się jeszcze w “That’s Hot Fuckin’ Coffee”, w którym wokalista przypomina czasem Ziembę z Elvis Deluxe.

Kawa jest, pizza jest. A co z laskami? Też są. I to kolejny wspólny element z Eagles of Death Metal, gdyż chłopaki również zachęcają panie do lepszego zapoznania się. W “Devil Within” pan wokalista chwali się swoim ognistym temperamentem i ostrzega, że nie ma przed nim ucieczki, w “Join My Ride” zaprasza na przejażdżkę, a w “Sexy Momma”… no wiadomo, o co mu chodzi ;). “Cup of Sin” łączy kawę z przyjemnością obcowania z płcią piękną.

Płytę kończy “Polish Emigration”, niezwykle sugestywny obraz cwaniaczka, który pracował na obczyźnie. Jest to jedyny utwór z polskim tekstem na płycie. Czy to źle, że tak mało? Nie, gdyż taka muzyka najlepiej brzmi po angielsku.

Na koniec warto by zadać jedno pytanie. Skoro mamy już Eagles Of Death Metal, to czy potrzebny jest zespół opierający się na tych samych zasadach? Myślę, że tak. Wiadomo, że Brutally Awful Coffee nie grzeszą zbytnią oryginalnością, jednak mają do siebie ogromny dystans, poczucie humoru, wdzięk. I oczywiście świetne piosenki, idealnie nadające się do zabawy.

Michał Wieczorek

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (16 głosów, średnio: 7,25 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.