15.06.2009 18:19

Autor: Patryk

Broken Records – “Until The Earth Begins To Part”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


broken-records.jpg Broken Records – “Until The Earth Begins To Part”
4AD/2009

Kandydat na płytę roku. A walczyć o to miano będzie u mnie z My Latest Novel, a z tym zespołem ma jeszcze kilka podobieństw: też są ze Szkocji, też są melodyjni, też powalają wokalem i też są genialni.

Premiera debiutanckiej płyty Broken Records miała miejsce pierwszego czerwca, ale już wcześniej można ją było spokojnie przesłuchać i bardzo wysoko ocenić. Na “Until The Earth Begins To Part” jest bardzo dużo skomplikowanych i wpadających w ucho kompozycji, jest sporo improwizacji, jest głośno, jest cicho.

Na kolana powala także mnogość instrumentów (zespół składa się z siedmiu muzyków). Na debiucie Broken Records słyszymy akordeon, wiolonczelę, trąbkę oraz bardzo dużo skrzypiec i pianina. Na pierwszy rzut oka (ucha?) nasuwa się skojarzenie z Arcade Fire, ale już po kolejnych odsłuchaniach śmiało można stwierdzić, że to coś innego i może dzięki temu – lepszego na rok 2009? Przede wszystkim ze względu na folkowość stylu i coś, co charakteryzuje także My Latest Novel, Frightened Rabbit czy The Twilight Sad, a mianowicie – instrumentalny shoegaze. Pianino zamiast basu i skrzypce zamiast wściekłej perkusji. Gdzie tego szukać? Najlepiej w numerze dziewięć – “Wolves”, przede wszystkim od drugiej minuty. Majstersztyk!

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

“Until The Earth Begins To Part” jest bardzo, ale to bardzo równa. Szkoci nie schodzą z bardzo wysokiego poziomu, który czasem wędruje jeszcze wyżej. Szczególnie na dwóch pierwszych i dwóch ostatnich utworach. Jest bardzo dobre “Wolves” oraz jeszcze lepsze “If Eilert Loevborg Wrote A Song, It Would Sound Like This” (długość tytułu a’la Twilight Sad), którego początek kojarzy mi się z Bałkanami.

Na uwagę zasługuje także wokal, który choć nie jest specjalnie wyrazisty (ciekawe jak wypada live?), ale świetnie komponuje się z muzyką, która idealnie nadawałaby się na mysłowickiego OFFa.

Patryk Siedliński

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (7 głosów, średnio: 7,29 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.