05.12.2009 02:15

Autor: Michał Wieczorek

Blisko Pola – “Blisko Pola”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


blisko-pola-blisko-pola.jpg Blisko Pola – “Blisko Pola
Samszum/2009

Mimo że Łódź nie ma dostępu do morza, to istnieje tam zespół, który przyznaje się, że ich największą inspiracją jest właśnie morze (a przynajmniej tak twierdzili jego członkowie na festiwalu Globaltica), choć nazwa zupełnie na to nie wskazuje.

Z pierwszego kontaktu z tą płytą zapamiętałem przede wszystkim organiczne brzmienie całości, które jest jej największą zaletą. Instrumenty brzmią ciepło, czasem kojąco. Następne spotkania były już boleśniejsze, bo uwypukliły jej wady.

Największym minusem albumu jest niespójność i przeładowanie motywami. W każdym utworze przewija się niezliczona ilość różnych motywów. Żeby jeszcze były one wszystkie frapujące, ciekawe, dobre, problem nie byłby tak znaczący, ale jest inaczej. Dobrych motywów jest mniej niż słabych. Weźmy na przykład “Drowning”. Trwa siedem minut, z których w większości wieje nudą. Wyjątkiem jest początek i końcówka z piękną partią skrzypiec. “Shaken” to jeden z niewielu kawałków, który jest w całości interesujące. W “Panie Kozielu” zespół miesza gatunki – jazz i elektronikę. Jest to ciekawy zabieg, ale, niestety, w ogóle mnie nie przekonuje, bo to, co robią syntezatory zupełnie nie pasuje do swingującej gry perkusji, słychać między nimi straszliwy rozdźwięk.
Wokal Miroslava z Pola należy do tych z grupy kochasz albo nienawidzisz. Mnie on strasznie irytuje i męczy, na dodatek w “Dive” nie wiedzieć czemu sepleni. Jego barwa też nie należy do najprzyjemniejszych.

Zdarza się też, że utwór prowadzi bardzo fajny motyw, weźmy za przykład “Just Keep Me in the Bottle”, korzenny, przypominający trochę The Doors blues, ale tenże motyw jest przerywany zupełnie niepotrzebnymi, rozlazłymi wstawkami. Po co? Nie mam pojęcia. Przypomina mi to trochę Kyst, który robi podobnie, jeśli pojawi się coś fajnego, od razu to zarzucają, przerywają nieskładnym hałasem lub kilkoma bezsensownymi dźwiękami.

Koncert Blisko Pola podczas festiwalu Globaltica (przeczytaj relację) podobał mi się, ale niestety z płytą jest inaczej. “Blisko Pola” jest rozlazła, niespójna i chyba po prostu przekombinowana. Szkoda wielka, bo album ma momenty, które wskazują na to, że to może być dobry zespół.

Michał Wieczorek

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (7 głosów, średnio: 7,43 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.