19.11.2008 10:04
Autor: Krzysztof Kowalczyk
Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje
Wykonawcy: Black Rebel Motorcycle Club
Black Rebel Motorcycle Club - “The Effects Of 333″
Kiedy słyszę hasło “rock chrześcijański”, to przyznam, że czuję się raczej nieswojo. Zawsze uważałem, że bardziej do rocka pasują ci, co przebierają się na podobieństwo ekipy z bitwy pod Grunwaldem albo miłośnicy czarnych kotów, a niżeli panowie czczący Jezusa przy ciężkich riffach. Inaczej ma się sprawa z Black Rebel Motorcycle Club.
Black Rebel Motorcycle Club udowodnili, że przy tworzeniu muzyki można inspirować się wiarą, nie popadając jednocześnie w moralizatorski zapał. Nie znajdziesz w ich twórczości kazań zabraniających spożywania szynki w Wielkie Piątek. Wpływy chrześcijańskie w ich twórczości są ukryte między wierszami. Słowa ich piosenek mają mistyczny i tajemniczy wydźwięk od razu przywodzący na myśl Biblię. A więc choć nie jest to rock chrześcijański, to sami Amerykanie otwarcie mówią w wywiadach, że często natchnieniem dla nich jest ich własna duchowość.
Od samego początku grupa wyróżniała się tym, że duży wpływ na ich styl miała twórczość The Jesus and Mary Chain. Garażowe brzmienie i psychodelia w połączeniu z charakterystycznym tekstami były wizytówką tego, do niedawna, trio. Piszę do niedawna, bowiem w czerwcu obecnego roku dotychczasowy perkusista Nick Jago opuścił szeregi formacji. Teraz, zaledwie cztery miesiące po tym wydarzeniu zespół wydał piąty już krążek. Jasne było, że płyta ta musi być w pewien sposób wyjątkowa, ponieważ wiadomość o jej wydaniu obiegła świat dopiero na 3 dni przed jej premierą. Materiał jest dostępny wyłącznie w Internecie.
Już po przesłuchaniu pierwszych trzech utworów, możemy się przekonać, że mamy do czynienia z czymś skrajnie innym od poprzednich czterech albumów BRMC. Kto jeszcze miesiąc temu mógł przypuszczać, że nagrają coś ambientowego? Dopiero w kompozycji z numerem 4, “And With This Comes”, pojawia się wyraźnie słyszalna gitara. Szum, jazgot i hałas - oto co przede wszystkim znajdziemy na “The Effects Of 333″. Na tym tle wyróżnia się zamykający płytę “And When Was Better”, który jest siedmiominutowym zlepkiem fragmentów programów publicystycznych. Słychać w nim dziennikarzy informujących o morderstwach, z czym z kolei sarkastycznie wręcz kontrastuje tytuł tej kompozycji.
Dawne brzmienie grupy przypominają dwa gitarowe utwory, piękne i melodyjne “A Twisted State”, a także w typowe dla Kalifornijczyków surowe i akustyczne “Or Needed”. Jeśli chodzi o resztę zawartości “The Effects Of 333″, to trzeba się przygotować na mały szok. Nie jest to muzyka przyjemna, a już na pewno łatwa do oceny. Mnie jednak nowa płyta Black Rebel Motorcycle Club mocno zaintrygowała i pozytywnie zaskoczyła. Jest w tym natłoku dźwięków mistycyzm i zagadkowość. Dzięki czemu, mimo wielkiej zmiany jaka zaszła, nadal czuć, że to dzieło właśnie tego zespołu. Jestem jednak pewien, że jest to jednorazowy eksperyment i kiedy panowie znajdą w końcu stałego perkusistę, znów wrócą do dawnego, gitarowego grania.
Krzysztof Kowalczyk
Wszystkie artykuły o: Black Rebel Motorcycle Club
Nowości w działach: Albumy zagraniczne, Recenzje
Uwolnijmuzyke.pl - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.
Copyright © 2008-2009 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.
wieczur
płyta świetna, bardzo zaskakująca. w sumie tylko howl z ich płyt jest lepsze.
anca
trochę słuchałam ich przez pierwsze 2 płyty. teraz w ogóle. i zaskoczona jestem tym co aktualnie prezentują. Ale że ulubiony mój muzyk tej formacji, Nick Jago odszedł z zespołu?! ;(
marcin
taki ambitny skok w bok jest dobrą zapowiedzią następnej płyty, mam nadzieję, że wykorzystają ten potencjał
Gosia
“Kto jeszcze miesiąc temu mógł przypuszczać, że nagrają coś ambientowego?”
prawda:) jak pierwszy raz słuchałam płyty zastanawiałam się czy aby na pewno nie włożyłam do odtwarzacza innego krążka:) Rewelacyjna płyta!