08.12.2010 13:44

Autor: marcin

Białe Wiśnie – “Tel Quel” EP

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


bialewisnietel.jpg Białe Wiśnie – “Tel Quel” EP
wyd. własne/2010

Kolejny poznański samorodek stawiający na wyraziste rockowe numery i polskie teksty.

Zespół Białe Wiśnie powstał w Poznaniu, mniej więcej w tym samym czasie kiedy Muchy przymierzały się do wydania swojego debiutanckiego albumu. Od tamtego czasu Białe Wiśnie zdążyły wydać EP “Noc i nowe kształty”. Po dwóch latach skład zespołu ostatecznie uformował się jako trio, które wspólnie z kilkoma gośćmi zarejestrowało materiał zebrany na wydanej w tym roku EP “Tel Quel”.

W poszukiwaniu znaczeń tajemniczego tytułu EP, wyszukiwarka naprowadza na francuskie pismo powstałe w latach 60. skupiające elitę intelektualną tamtych czasów. Tutaj ślad się urywa, w kontraście do tego intelektualnego tła, muzyka Białych Wiśni to klasyczny pop-rock hołubiący ciepłym brzmieniom syntezatorów i gitarowym melodiom rodem z lat 80. Całość balansuje pomiędzy rockową surowością, a syntetycznym kiczem. Dobrym przykładem jest tutaj “Mieszczański dramat” w którym słychać echa The Cure z okolic płyty “The Head on the Door”. Świetny dynamiczny numer oparty na wyrazistej linii basu, urozmaicony licznymi smaczkami dźwiękowymi (klawisze w refrenie!).

Podobne wrażenie towarzyszy otwierającej krążek “Księdze zaklęć”, w której dodatkowo pojawia się delikatny głos Ani Kunikowskiej. Galopujące gitarowe partie z utworu “Gówniarz” przywołują miłe skojarzenia z rockową alternatywą spod znaku R.E.M. To oczywiście jedynie skojarzenia – zespołowi nie można zarzucić braku pomysłów czy próby kopiowania legend z przeszłości. Utwór “Przemytnicy wrażliwości” to lekko psychodelizująca kompozycja, w której poza ciekawymi aranżacjami można wyłowić kilka słownych perełek, jak: “jeśli dzień jest miąższem owocu / wtedy pestka należy do nocy”. Głos Konrada Szadkowskiego nie powala ekspresywnością, ale ładnie komponuje się z warstwą brzmieniową utworów zebranych na EP.

Zespół na krótkich dystansach sprawdza się znakomicie – panowie pora na debiut!

Marcin Bieniek

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (7 głosów, średnio: 6,43 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.