18.06.2009 15:11

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Bat For Lashes – “Two Suns”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


bat-for-lashes-two-suns.jpg Bat For Lashes – “Two Suns”

Ochów i achów po jej debiucie nie było końca, lecz nie ma co się dziwić – połączenie osobliwej, momentami wręcz mistycznej, muzyki, oryginalnego image’u z egzotyczną urodą musiało przełożyć się na spory sukces. Natashy Khan nie pozostało nic innego, jak podążać dalej obraną drogą.

Nic prostszego, mogłoby się wydawać. Wystarczy drugą płytę nagrać bardzo podobną do “Fur And Gold” i wszyscy będą zadowoleni. Styl ma na tyle niepowtarzalny, że nikt nie powinien mówić o wtórności, po prostu trzeba utrzymać ten magiczny klimat. Fani i recenzenci powinni być zachwyceni, a kto wie, może znów udałoby się załapać na supportowanie Radiohead. Jednak, jak się okazuje, sprawa nie jest jednak taka prosta.

Zaczyna się tak, jakbyśmy mogli się tego spodziewać. Zarówno otwierające album “Glass” z linią gęstego basu, jak i “Sleep Alone”, przypominające nieco “Horse And I” z debiutu, są wypełnione po brzegi klimatem, z którego znana jest nasza muzyczna szamanka. Ogólnie rzecz biorąc, wokół “Two Suns” unosi się aura samotności, czego doświadczyć możemy choćby w  fortepianowym “Moon And Moon”, od którego aż bije wielka tęsknota. Niestety jest jedno “ale”. Pierwsza połowa płyty jest “zaledwie” dobra, jednak nie jest to poziom znakomitego (i do tego bardzo równego) “Fur And Gold”. Spośród pierwszych 5 piosenek jedynie przy singlowym “Daniel” czułem, że to ta ezoteryczna Natasha Khan, której głos potrafi człowieka przeszyć na wylot. Piękny refren, na długo zostający w głowie, świetne partie smyczków i dęciaków. Właśnie czegoś takiego oczekiwałem po “Two Suns”.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Na szczęście, od “Siren Song” zaczyna się właściwa część krążka. W końcu pojawia się fascynująca energia, a kompozycje zaczyna zalewać czarodziejska mgła. Takie “Two Planets”, któremu rytm nadają potężnie brzmiące bębny, można by było śpiewać na leśnym wzgórzu pod gołym niebem, najlepiej w środku gwieździstej nocy. Przeciwwagą dla utworów stworzonych z dużym rozmachem jest oparte na prostej syntezatorowej melodii “Good Love”. Całość zostaje odpowiednio zwieńczona przy pomocy “The Big Sleep”, pięknie zaśpiewanego razem ze Scottem Walkerem. Warto dodać, że na kilku kawałkach odcisnęli także swoje piętno muzycy z Yeasayer.

“Two Suns” to dobry album, ale debiutancka płyta podniosła poprzeczkę na tyle wysoko, że pozostawia on jednak uczucie niedosytu. Brakuje jednolitości, dzięki której, tak samo dobrze słuchałoby się zarówno pierwszej, jak i ostatniej piosenki. Ważne, że Natasha Khan udowodniła, że nadal ma wiele pomysłów na swoją twórczość. Oby jeszcze udało się jej te pomysły zrealizować z takim kunsztem, z jakim stworzyła “Fur And Gold”.

Krzysztof Kowalczyk

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (51 głosów, średnio: 7,90 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.