Festiwal Frytka Off 2017'

11.05.2011 21:21

Autor: Malwina Mus

Ballady i Romanse – “Zapomnij”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Ballady i Romanse – “Zapomnij”
EMI/2011

Prawdziwa siła sióstr!

Zdziwiła mnie informacja, że Ballady i Romanse zamierzają wydać drugą płytę. Wciąż pamiętałam swoje oczekiwania wobec debiutu sióstr Basi (znanej głównie z zespołu Pustki) i Zuzi Wrońskich oraz – niestety – lekkie rozczarowanie tym, co zaproponowały. Owszem, doceniłam, że mamy polskie CocoRosie, dziewczyny przedzierzgające w muzykę odgłosy wydawane za pomocą przedmiotów codziennego użytku, nagrywające w kuchni, śpiewające po polsku. Mimo moich najszczerszych intencji i wielokrotnie podejmowanych prób, album “Ballady i Romanse” nie zachwycił, nie zapadł w pamięć, był za to ciekawym muzycznym doświadczeniem, nie domagającym się – w moim odczuciu – kontynuacji. A jednak!

29 marca drugi krążek sióstr Wrońskich trafił do słuchaczy. Już wcześniej dochodziły mnie słuchy, że tym razem nagrania nie odbywają się w kuchni przy ulicy Polnej w Warszawie, ale w profesjonalnym studio; że nad kształtem piosenek czuwa kompozytor Marek Dziedzic; i w końcu – że płyta jest inspirowana twórczością Czesława Miłosza. Nadzieje odżyły i tym razem się nie zawiodłam!

Klimat i założenia artystyczne pozostały te same – Ballady i Romanse wciąż tworzą nastrojowe, poetyckie utwory, pełne luzu i swawoli. Często puszczają oczko do słuchacza, choćby śpiewając o kozie z nosa. Wiele dzięki temu zyskały teksty Miłosza, o których muzyczne losy najbardziej się obawiałam. Kompletnie odbrązowione “Zapomnij” – utrzymane w kabaretowej stylistyce, zakończone rozbrajająco infantylnym zaśpiewem “Czesław Miłosz, Miłosz Czesław” oraz “Co było wielkie” – folkowa piosenka jakiej nie powstydziłyby się Sierra i Bianca Casady. Nie wiem, czy przypadłyby nobliście do gustu, ale z pewnością tworzy spójną całość z pozostałymi utworami.

No właśnie. Nie znając uprzednio wierszy Miłosza trudno dociec, które z 15 propozycji Ballad i Romansów zawiera teksty jego autorstwa. Stąd prosty wniosek: Zuzanna wielką tekściarską jest! Jak podają wtajemniczeni, w jej szufladach zalega cała sterta gotowych utworów, do których wystarczy napisać melodię. To słychać. Na płycie “Zapomnij” prym wiedzie słowo, słowo nie byle jakie, bo poetyckie. Czasem odstaje od rytmu, okazuje się zbyt krótkie i nie do rymu, nie idzie jednak z niczym na kompromis, dzięki czemu właśnie teksty stanowią największą siłę tej płyty. Mamy tu zatem takie perełki jak “Dziesięciu wujków” z puentą reorganizującą znaczenie całości (jaką – nie zdradzę!), “Matka” przywodząca na myśl psychodeliczną Nosowską, i najlepsze według mnie “Dla Ciebie” – roztkliwiające w równym stopniu co pamiętny “Młynek kawowy” Janusza Grzywacza.

Z pewnością na korzyść wyszła Balladom i Romansom przeprowadzka do prawdziwego studia i współpraca z zawodowcem, przy użyciu profesjonalnego sprzętu. Oprócz m.in. klawiszy, fletów, akordeonu usłyszymy na płycie trochę elektroniki. Do tego nie pozwalające o sobie zapomnieć aranżacje oraz daleko lepsza jakość nagrań, zachęcająca do kolejnego odpalenia odtwarzacza – “Zapomnij” nie brzmi już tak siermiężnie jak debiut. Nie przeszkodziło to siostrom przemycić znanych z pierwszej płyty przypadkowych odgłosów, fragmentów rozmów, a także dźwięków wydawanych przez syna Zuzi – Zygmunta, grającego na dzwonkach. Jest domowo, swojsko, kameralnie, spontanicznie.

Wbrew tytułowi piosenki zamykającej płytę “Życie i tak będzie do niczego”, stwierdzam, że póki Zuzia Wrońska tworzy takie teksty, a muzyczna kreatywność Basi się nie wyczerpuje, życie – muzyczne w Polsce – kwitnie i kwitnąć będzie w pełnej krasie! I tym optymistycznym akcentem kończę, wyłączam MySpace, gdzie można odsłuchać cały nowy materiał Ballad i Romansów, i raźnym krokiem zmierzam do sklepu muzycznego! Co również Wam zalecam.

Malwina Mus

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (11 głosów, średnio: 8,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.