09.11.2010 09:40

Autor: marcin

Asia i Koty – EP / Folder – “Hello” EP

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy: |


asia_i_koty_cdreel.jpg Asia i Koty – EP / Folder – “Hello” EP
Nasiono Recods / 2010
Pobierz

Pamiętacie zespół Folder? W ubiegłym roku wydali zgrabny debiut, który zebrał sporo dobrych opinii. Jesienią grupa powróciła w podwójnej roli.

Wydany w ubiegłym roku debiutancki materiał grupy Folder to zestaw ośmiu utworów naładowanych po brzegi wyrazistymi emocjami. Dwa najważniejsze punkty tamtych piosenek – głos Asi Kuźmy i ciężki wyrazisty klimat sprawiły, że wokół debiutu grupy Folder narosło sporo oczekiwań. Wydawało się, że po tak udanym starcie grupa pójdzie za ciosem i postawi na promocję – chociażby na koncertach. I nie wiem jak na północy kraju, ale tutaj na południu o Folderze mało kto słyszał. Od czasu wydania debiutu zespół zdziałał niewiele. Festiwalowe lato przeminęło, a wraz z nim okazja do zaprezentowania swojej mocy tysiącom fanów muzyki. I kiedy w zasadzie wydawało się, że wieść o zespole minie bezpowrotnie, z początkiem października dotarł do nas mail z informacją o premierze dwóch nowych EP – “Hello” grupy folder oraz premierowy materiał solowego projektu Asi Kuźmy – Asia i Koty.

Asia i Koty to solowy projekt Asi Kuźmy. Cztery doprowadzone do granic prostoty akustyczne ballady, z których w jednej “Paralyzing” nieśmiało pobrzmiewa elektronika autorstwa Tomasza Maciątka. Asia ujawniając w ubiegłym roku swoje wokalne możliwości oczarowała mnie całkowicie, niewiele młodych wokalistek obracających się w kręgach alternatywy może pochwalić się tak wyrazistym głosem. Zaczęły pojawiać się nieśmiałe porównania z Cat Power i PJ Harvey. I o ile wtedy były one rzucane nieco na wyrost, debiutancka EP Asi zmienia nieco postać rzeczy. Nie wiem czy to świadomy efekt, ale słuchając takiego “Neurotic” ciężko nie odnaleźć tutaj silnych inspiracji PJ Harvey z okresu “White Chalk”. Wystarczy wsłuchać się w kompozycję, chórki, gdyby znalazło się jeszcze miejsce na pianino, utwór ten można by było dorzucić do playlisty zawierającej “White Chalk”. Podobne wrażenie towarzyszy “Somwhere More Like Summer”. Otwierający EP “Hazy Morning” to nieco inna propozycja – więcej tutaj ekspresji i operowania nastrojem. Wspomniany “Paralyzing” to z kolei śmiały eksperyment, który jednak – podobnie jak w przypadku nowej EP zespołu Folder, prowadzi do wniosków, że zabawa z elektroniką nie zawsze wychodzi na dobre. Te cztery kompozycje w ciekawy sposób prezentują solowe możliwości Asi. Trzeba się tylko zastanowić, czy potrzebna nam druga PJ Harvey?

W czasie gdy Asia w towarzystwie futrzastych przyjaciół kolekcjonowała dźwięki na solową premierę, koledzy z zespołu także nie próżnowali i zadbali o to by Folder przypomniał fanom o swoim istnieniu. Pod koniec października ukazała się “Hello” EP zawierająca pięć nowych utworów. Zestaw zróżnicowany, w którym poza utworami w których górę biorą przestery i motoryczna sekcja rytmiczna znana z debiutanckiej płyty: “Far Away”, “Fractured”, pojawiają się momenty bardziej subtelne. “Please Stay” ma spore szanse stać się nowym przebojem grupy, leniwa zwrotka wybucha refrenem, którego nie powstydziłby się Billy Corgan. Akustyczny “Signs of Numbness” najbardziej odstaje od linii wyznaczonej na krążku i w zasadzie nie wnosi niczego nowego. Zamykający krążek odegrany na pianinie delikatny utwór “Relieved” kieruje nas w rejony około-radioheadowe. Udowadnia, że dźwięki pianina w konfrontacji z głosem Asi to znakomite połączenie. Co do poważniejszych zastrzeżeń, to zdecydowanie flirt z elektroniką nie wychodzi zespołowi na dobre. Brzmienie utworu “Fractured” w którym pobrzmiewają dźwięki syntezatorów, zostaje przez ten zabieg nieco spłaszczone.

Nowe dźwięki wypływające z obozu zespołu Folder ani nie powalają, ani drażnią. EP “Hello” to przemyślana kontynuacja brzmienia z debiutu, bez szalonych urozmaiceń, która z pewnością przypadnie do gustu dotychczasowym fanom zespołu.

Marcin Bieniek

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼

<!–[if !mso]> <! st1\:*{behavior:url(#ieooui) } –>

Asia i Koty ? EP / Folder ? ?Hello? EP

Nasiono Recods / 2010

Pamiętacie zespół Folder? W ubiegłym roku wydali zgrabny debiut, który zebrał sporo dobrych opinii. Jesienią grupa powraca w podwójnej roli.

Wydany w ubiegłym roku debiutancki materiał grupy Folder to zestaw 8. utworów naładowanych po brzegi wyrazistymi emocjami. Dwa najważniejsze punkty tamtych piosenek ? głos Asi Kuźmy i ciężki wyrazisty nowofalowy klimat sprawiły, że wokół debiutu grupy Folder narosło sporo oczekiwań. Wydawało się, że po tak udanym starcie grupa pójdzie za ciosem i postawi na promocję ? chociażby na koncertach. I nie wiem jak na północy kraju, ale tutaj na południu o Folderze mało kto słyszał. Od czasu wydania debiutu zespół zdziałał niewiele. Festiwalowe lato przeminęło, a wraz z nim okazja do zaprezentowania swojej mocy tysiącom fanów muzyki. I kiedy w zasadzie wydawało się, że wieść o zespole minie bezpowrotnie, z początkiem października dotarł do nas mail z informacją o premierze dwóch nowych EP ? ?Hello? grupy folder oraz premierowy materiał solowego projektu Asi Kuźmy ? Asia i Koty.

Asia i Koty to solowy projekt Asi Kuźmy. Cztery doprowadzone do granic prostoty akustyczne ballady, z których w jednej ?Paralyzing? nieśmiało pobrzmiewa elektronika autorstwa Tomasza Maciątka. Asia ujawniając w ubiegłym roku swoje wokalne możliwości oczarowała mnie całkowicie, niewiele młodych wokalistek obracających się w kręgach alternatywy może pochwalić się tak wyrazistym głosem. Zaczęły pojawiać się nieśmiałe porównania z Cat Power i PJ Harvey. I o ile wtedy były one rzucane nieco na wyrost, debiutancka EP Asi zmienia nieco postać rzeczy. Nie wiem czy to świadomy efekt, ale słuchając takiego ?Neurotic? ciężko nie odnaleźć tutaj silnych inspiracji PJ Harvey z okresu ?White Chalk?. Wystarczy wsłuchać się w kompozycję, chórki, gdyby znalazło się jeszcze miejsce na pianino, utwór ten można by było dorzucić do playlisty zawierającej ?White Chalk? i nikt by się nie zorientował. Podobne wrażenie towarzyszy ?Somwhere More Like Summer?. Otwierający EP ?Hazy Morning? to nieco inna propozycja – więcej tutaj ekspresji i operowania nastrojem. Wspomniany ?Paralyzing? to z kolei śmiały eksperyment, który jednak ? podobnie jak w przypadku nowej EP zespołu Folder, prowadzi do wniosków, że zabawa z elektroniką nie zawsze wychodzi na dobre. Te cztery kompozycje w ciekawy sposób prezentują solowe możliwości Asi. Trzeba się tylko zastanowić, czy potrzebna nam druga PJ Harvey? Na razie nie wiadomo w którą stronę artystka chciałaby pójść, a przecież życie to sztuka wyboru, jak mawiają napisy pod kapslami.

W czasie gdy Asia w towarzystwie futrzastych przyjaciół kolekcjonowała dźwięki na solową premierę, koledzy z zespołu także nie próżnowali i zadbali o to by Folder przypomniał fanom o swoim istnieniu. Pod koniec października ukazała się ?Hello? EP zawierająca pięć nowych utworów. Zestaw zróżnicowany, w którym poza utworami w których górę biorą przestery i motoryczna sekcja rytmiczna znana z debiutanckiej płyty: ?Far Away?, ?Fractured?, pojawiają się momenty bardziej subtelne. ?Please Stay? ma spore szanse stać się nowym przebojem grupy, leniwa zwrotka wybucha refrenem, którego nie powstydziłby się Billy Corgan. Akustyczny ?Signs of Numbness? najbardziej odstaje od linii wyznaczonej na krążku i w zasadzie nie wnosi niczego nowego. Zamykający krążek odegrany na pianinie delikatny utwór ?Relieved? kieruje nas w rejony około-radioheadowe. Udowadnia, że dźwięki pianina w konfrontacji z głosem Asi to znakomite połączenie. Co do poważniejszych zastrzeżeń, to zdecydowanie flirt z elektroniką nie wychodzi zespołowi na dobre. Utwór ?Fractured? w którym pobrzmiewają dźwięki syntezatorów, zostaje przez ten zabieg nieco spłaszczony.

Nowe dźwięki wypływające z obozu zespołu Folder ani nie powalają, ani drażnią. EP ?Hello? to przemyślana kontynuacja brzmienia z debiutu, bez szalonych urozmaiceń, która z pewnością przypadnie do gustu dotychczasowym fanom zespołu. Z kolei EP Asi zadowoli wszystkich fanów jej zjawiskowego głosu.

Marcin Bieniek


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (10 głosów, średnio: 6,10 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.