21.09.2011 07:33

Autor: Katarzyna Borowiec

Yula – “Spacer”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje, Rozkręcamy

Wykonawcy:


Yula – “Spacer”
Agencja Fonograficzna Polskiego Radia/2011

Poezja elektroakustyczna.

Yula to Julia Kasprzak, artystka mieszkająca w Paryżu, autorka teledysków. “Spacer” to przechadzka po wierszach jej babci, Wandy Trąmpczyńskiej, nigdy nie publikowanych. Pomysł zaprezentowania ich szerszej publiczności przyszedł wnuczce do głowy, gdy po śmierci autorki w 1997 roku pomagała cioci, Zuzannie Trąmpczyńskiej, je archiwizować.

Wiersze śpiewane na “Spacerze” bardzo dobrze sprawdzają się w roli tekstów piosenek. Tematy dużego kalibru – życie, śmierć, miłość, człowieczeństwo – przeplatane są elementami lżejszymi, jak gałązka berberysu, muszla na piasku czy wysoko płynące obłoki. Dwa utwory zaśpiewane są po angielsku, co stanowi miłe urozmaicenie. Yula powiedziała w jednym z wywiadów, że babcia-poetka była pogodna i optymistyczna, co jest widoczne w jej twórczości. Muzyka wnuczki zdaje się jednak nie oddawać tego pozytywnego nastroju, choć ciemniejszy klimat niekoniecznie jest pesymistyczny. Jest tu sporo niskich dźwięków i wolnego tempa, co sprawia, że spacerowanie jest dosyć melancholijne. Intrygujący nastrój wyczarowany w ten sposób urzeka zwłaszcza w utworze “Ślad”. To przechadzka pełna zadumy, choć niepozbawiona dobrych bitów ułatwiających rytmiczne maszerowanie.

Najpogodniejszymi momentami są zdecydowanie dwie piosenki w języku obcym – “Art to Live” i “Umbrella”, w których mniej jest elektroniki, a więcej gitary. “Kocham cię życie” z riffem spokrewnionym z “I Feel You” i “Zamki na lodzie” to najbardziej chwytliwe momenty albumu. Aczkolwiek wydaje się, że mimo specyficznej przebojowości przegrywają z kawałkami łagodnie snującymi się, które przyciągają nastrojem. Taki niepokojący nastrój zapewnia od początku w “Poznaniu człowieka” i “Spacerze” modyfikowanie wokalu. Na uwagę zasługuje też erotyk “Wyspa”.

Yula śpiewa tak, jak należy, kiedy się opowiada intymne historie; przenosi słuchacza do wyjątkowego świata przeżyć Wandy Trąmpczyńskiej. Jej głos jest delikatny, doskonale dopasowany do towarzyszącej mu elektroniki. Całość przypomina trochę debiut The Robot Ate Me, zapewne ze względu na produkcję. Spacer po tych niepokojących, jednocześnie surowych i zaskakująco ciepłych dźwiękach trwa zaledwie pół godziny. Warto się przejść.

Katarzyna Borowiec

Uwolnij Muzykę! jest patronem medialnym albumu.


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (6 głosów, średnio: 7,67 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.