01.08.2012 08:47

Autor: Ewelina

Yellow Ostrich – “Strange Land”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Yellow Ostrich – “Strange Land”
Barsuk/2012

Czyste melodie przybrudzone interesującymi dźwiękami.

Kto by pomyślał, że Alex Schaaf w tak krótkim czasie znajdzie kolegów do pomocy przy nowym albumie. “The Mistress” wokalista nagrywał sam w swoim pokoju i wyszło ciekawie. Przy “Strange Land” pracowało już trzech muzyków. Schaaf powiedział, że jego pierwsza płyta to mężczyzna w sypialni, natomiast “Strange Land” to zespół w dużo większym pomieszczeniu.

Płyty jako całości słucha się bardzo dobrze. Nie są to poodrywane od siebie strzępki dźwięków tak bardzo eksperymentalnych, że nie wiadomo, z której strony to ugryźć. Nie jest to tylko typowy folk ani rock. Trio znalazło kilka nietuzinkowych rozwiązań, które uwidaczniają się przede wszystkim w kolaboracji perkusji z innymi instrumentami, za które odpowiadają Michael Tapper i Jon Natchez. W “Elephant King” gitara i trąbka tworzą tło dla bębnów. Zdarza się jednak, że perkusja w pewnych momentach przyćmiewa nieco głos wokalisty. Na płycie znalazły się utwory mocne i energiczne, takie jak “Marathon Runner” i “Stay At Home”. W “The Shakedown” słyszymy więcej gitarowych riffów, z kolei w “When All Is Dead” mamy do czynienia z wariacjami na trąbce. Nieco spokojniejsze kawałki, np. “I Want Yr Love” i “Wear Suits”, dodają etno-charakteru całej płycie.

“Strange Land” to album dodający energii. Nie można powiedzieć o nim zbyt wielu złych rzeczy, bo to wielki krok do przodu. Mamy tu trochę eksperymentów, ale w bezpiecznej dawce. Co prawda, niektóre utwory po kilku przesłuchaniach mogą nudzić, a to wszystko przez powtarzający się motyw ożywczego spokoju przez 3/4 piosenki, żeby następnie łamać rytm gitarami lub niesamowicie mocną perkusją. Jest to trochę krzywdzące dla płyty, bo ileż można czekać na najlepsze momenty? Nie wszyscy są tak wytrwali.

Alex Schaaf śpiewa I am the teller of tales, I am a story, więc czas sprawdzić te historie i czyste melodie przybrudzone interesującymi dźwiękami.

Ewelina Malinowska


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (6 głosów, średnio: 7,50 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.