18.11.2013 10:00

Autor: Mateusz

Wywiad z Władysławem Komendarkiem

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy:


Wywiad z Władysławem Komendarkiem

Nieustannie, buntowniczo i stanowczo.

Władysław Komendarek to artysta zawodowy. Artysta, który zawsze płynie swoim własnym nurtem. A muzyka wypływa prosto z jego serca i duszy, przebogata elektronika jest tylko narzędziem dla kompozytora. 30 listopada będzie można spotkać w Warszawie na Europejskich Targach Muzycznych, 4 stycznia 2014 r. wystąpi podczas warszawskiego Festiwalu Światła. Podczas premiery filmu “Władysław Komendarek – W Kosmosie zawsze jest dobrze” sala raz po raz wybuchała śmiechem lub nagradzała poszczególne sceny brawami. Odbierającego nagrodę “Człowieka ze Złotym Uchem” powitano owacją na stojąco.


Mateusz Królik: W grudniu premiera współtworzonego przez ciebie albumu “Człowiek z Wysokiego Zamku”. Czy możesz powiedzieć nam coś na temat tego projektu? Jaką muzykę znajdziemy na płycie? Kto jeszcze nad krążkiem pracował?

Władysław Komendarek: Jeśli chodzi o projekt “Człowiek z Wysokiego Zamku” to było tak: dostałem telefon od Pijarowskiego i pytanie padło czy nie mógłbym uczestniczyć w takim projekcie i czy wziąłbym w tym udział – Komendarek, Pijarowski i Skrzek. Zgodziłem się i nagrałem dwadzieścia minut swojej muzyki, która zaczyna się balladą jazzową stopniowo przechodzącą w elektronikę.

26 października 2013 r. otrzymałeś podczas Festiwalu Soundedit nagrodę “Człowieka ze Złotym Uchem”. Jak się czułeś stojąc na scenie ze statuetką w dłoni?

Na pewno byłem uradowany z tego powodu, że Kosmita otrzymał nagrodę od Ziemian i mam doping do dalszej buntowniczej twórczości, którą kocham.

Podczas festiwalu premierę miał film dokumentalny “Władysław Komendarek – W Kosmosie zawsze jest dobrze”. Jak widzowie i twoi znajomi oceniają ten dokument? Czy po Festiwalu zmieniło się coś w twoim otoczeniu? Wśród dziennikarzy wzrosło zainteresowanie twoją postacią?

Nie da się ukryć, że zainteresowanie moją osobą wzrosło. Film oceniany jest pozytywnie. Dlaczego? Bo pokazana  jest cała nieskłamana filozofia moja a propos Świata, który mnie otacza. U nas w Kosmosie nie ma przemocy i jest tolerancja, nikomu nic nie przeszkadza. A Świat, który mnie otacza to prymitywna cywilizacja, która doprowadza do zguby, samozniszczenia. Niektórym się wydaje, że są bogami i wszystko mogą. Tu się mylą. Nie ma nic gorszego jak wymyślanie różnych ideologii, które wcześniej czy później ulegają rozkładowi.

Co jest najważniejsze w tworzeniu muzyki elektronicznej? Intuicja? Doświadczenie? Różnorodność instrumentów? Jak wyglądają twoje przygotowania do koncertów?

W tworzeniu muzyki najważniejszy jest dla mnie kontakt z publicznością, emocje, które nigdy nie nastąpią w studiu nagraniowym, ponieważ ja w dużym stopniu tworzę na poczekaniu, bez żadnego przygotowania nową muzykę na danym koncercie i to z różnych epok.

Na pewno także dużą rolę odgrywa moje instrumentarium i doświadczenie, ale też i praca nad nowymi patentami – mam na myśli koncerty. Nie odgrywam moich płyt na koncertach, zanim płyta wyjdzie to ja już jestem w innym wymiarze, cały czas do przodu.

Co będzie się składało na program “Świetlny Spokój”, który niebawem zaprezentujesz podczas Festiwalu Światła w Warszawie?

Chodzi pewnie o 4 stycznia, koncert w Warszawie… Zastanawiam się, to jest zagadka, co będzie się działo… Na pewno wykonam cover grupy brytyjskiej YES, ale też, jak zwykle, będzie dużo tworzenia na żywo i prawdopodobnie użyję pierwszy raz na moim koncercie prawdziwych organów Hammonda z roku 1968 z wirującymi głośnikami.

Czy masz już jakiś gotowy materiał na kolejne wydawnictwa?

Jeśli chodzi o materiały muzyczne to mam na kolejne dwadzieścia płyt. Tylko firmy fonograficzne muszą wyrazić chęć wydania tych albumów.

Nie boisz się mieszać elektroniki z innymi gatunkami… Czy muzyka ma dla ciebie jakieś granice?

Dla mnie muzyka nie ma żadnych granic. Musi spełniać tylko dwa warunki – być szczera i wychodzić z duszy bez nacisków z zewnątrz i to się dzieje u mnie cały czas. Nieustannie, buntowniczo i stanowczo.

Potrafiłbyś wskazać wydarzenie, które miało największy wpływ na twoją muzyczną karierę?

Na moją karierę największy wpływ miało powstanie zespołu The Beatles i zespołów, które działały w tamtych latach tak do roku 1975. Po 1976 roku zająłem się poważnym komponowaniem i traktowanie muzyki twórczej na poważnie.

Dobrze wspominasz lata spędzone w Exodusie? Czy reaktywacja tamtego składu i nowe utwory tej grupy są jeszcze dzisiaj możliwe do zrealizowania?

Jeśli chodzi o Exodus… Zawsze na koncercie coś tam przypomnę, najchętniej wracam do pierwszych dwóch płyt Exodusu. O reaktywowaniu na razie nie ma mowy, to nie ode mnie zależy. Musi być chęć. Polecam wszystkim elektronikom pracę najpierw w zespole, gdzie uczą się dyscypliny grania i słuchania partnera. To się przydaje na przyszłość w żywym graniu na koncertach.

Czy w Kosmosie zawsze jest dobrze?

Tak sobie pomyślałem, że z tą prymitywną cywilizacją nie wygram, więc wypadałoby uciec i przenieść się na stałe w inne miejsce i budować wszystko od początku. Powstał taki utwór około 1992 roku – “Budowa nowego Świata” z płyty “Tajemnice horyzontu”… Już w tamtych latach tak myślałem.

Rozmawiał: Mateusz Królik

Zdjęcia: Klaudia Żyżylewska oraz Małgorzata Wojna




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.