21.06.2014 10:00

Autor: Mateusz Grzeszczuk

Wywiad z Tomaszem Bysiewiczem (Empty Ashtray)

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy:


Wywiad z Tomaszem Bysiewiczem (Empty Ashtray)

Ciśnienie na granie i rewolucje na rynku.


Mateusz Grzeszczuk: Od naszej ostatniej rozmowy minęło ponad pół roku. Na pytanie: czego nigdy nie dopuściłbyś się jako muzyk, odpowiedziałeś: sexu na scenie. Mam rozumieć, że od tamtego czasu nic się nie zmieniło? (śmiech).

Nie, w tej kwestii nic a nic się nie zmieniło (śmiech).

Jak z perspektywy dosyć długiego czasu, możesz ocenić to, co działo się wokół wydania Waszej płyty? Od czasu kiedy mieliście okazję go trzymać w dłoniach.

Od oficjalnej premiery minęło nieco ponad pół roku, co wcale nie jest znowu takim długim czasem. Zebraliśmy szereg bardzo rozbieżnych recenzji. Jedni chwalili, inni krytykowali. To co najważniejsze to fakt, że na koncertach mamy się czym pochwalić. Ta płyta nie wywołała wielkiego szumu, ale chyba też nie oczekiwaliśmy zrewolucjonizowania rynku. Musieliśmy ją wtedy nagrać, więc nagraliśmy.

Co kryje się pod słowem “musieliśmy”?

Nic piekielnego, nikt nas nie zmuszał. To był przymus wewnętrzny. Czuliśmy, że już czas wypuścić to z siebie. Napatoczyła się okazja, więc to zrobiliśmy. Być może wydawanie płyty po dwóch latach działalności to wcześnie, nie wiem. Pewnie wyglądałoby to zupełnie inaczej gdybyśmy zaczęli to robić teraz. Długo trwał proces nagrywania, składania do kupy i tak dalej. Dlatego, że nie chcieliśmy zwykłej płyty w kopercie tylko mieliśmy pomysł na cała okładkę i wiedzieliśmy czego chcemy.

Można wywnioskować, że wypuszczenie pewnego materiału wiąże się z wzięciem kolejnego głębokiego oddechu i dopiero muzyk może w spokoju zająć się czymś nowym, osiągnąć jakiś progres.

Ja tak to właśnie widzę. Zamykasz pewien okres i idziesz do przodu. Na koncertach i tak gramy chyba wszystkie numery z tej płyty, plus drugie tyle nowych, ale jednak ja osobiście traktuję to jako zamknięty okres. Mimo, że widzę pewne niedociągnięcia i jestem pewien, że teraz nagralibyśmy częściowo inne numery to wiem, że zrobiliśmy to w tamtym momencie najlepiej jak umieliśmy i poszło. I teraz gramy sobie koncerty i jest fajnie.

Jakie macie plany i koncepcje na następny krążek? Jak to może wyglądać czasowo?

Na razie nie mamy żadnych, testujemy nowe numery na żywo i powoli się to składa. Jak się nam znów uzbiera ciśnienie, żeby wejść do studia i nagrać to to zrobimy, ale na razie nie myśleliśmy o tym zupełnie.

Z tego, co mi wiadomo próbowaliście także dostać się na FAMĘ.

Zgadza się. Zagraliśmy koncert w krakowskim Lizard Kingu przechodząc do finałów eliminacji krakowskich, ale dalej się nie dostaliśmy. Tego typu konkursy dają jednak możliwość pokazania się przed ludźmi, którzy prawdopodobnie nie przyszli by na nasz koncert. Staramy się więc od czasu do czasu korzystać z takiej możliwości.

Będzie to ostatnia próba “konkursowa”, czy będziecie próbować sił dalej, w innych miejscach?

Nie, na pewno nie ostatnia. Regularnie bierzemy udział w przeglądach i konkursach. Nie we wszystkich bo w niektórych nie ma sensu brać udział, ale w lwiej części opłaca się być chociażby po to, żeby pokazać się nowym ludziom.

Jest jakaś zasada, według której warto się kierować co do wyboru wspomnianych konkursów/wydarzeń? Gdzie warto, gdzie nie?

Gruby temat. Z jednej strony warto zagrać wszędzie gdzie usłyszy Cię ktoś nowy. Z drugiej strony, jeżeli masz pojechać na drugi koniec Polski z całym sprzętem, bez zwrotu kosztów a jedyną nagrodą jest nagranie jednego utworu demo, a żeby to zrobić trzeba znowuż jechać na drugi koniec Polski to to już nie jest takie fajne. Poza tym, sprawdzasz poprzednią edycję. Jeżeli widzisz, ze było dużo ludzi, promocja była ok, kapele po konkursie wypowiadają się w dobrym tonie, nawet jeżeli nie wygrały to można iść w coś takiego.

Gdzie początkujący, często młody muzyk, może szukać informacji na temat “Gdzie i z kim warto się pojawiać”? Jakaś platforma dyskusji?

Mówimy nadal o konkursach i przeglądach, tak? Myślę, że to młody muzyk mógłby mnie tego nauczyć, nie ja jego. Jest taki ogrom informacji w necie, że spokojnie każdy znajdzie opinie o wszystkich przeglądach. wystarczy pogadać z zespołami z poprzednich edycji. Sprawa jest  o wiele prostsza jeżeli grasz mocno ograniczoną gatunkowo muzykę, nie wiem, turbo power – metal. Wtedy szukasz konkursów skierowanych do takich kapel.

I na zakończenie, gdzie niedługo będzie można Was zobaczyć?

Chwilowo nazbierało nam się zaległych obowiązków więc od ostatniego koncertu w Małej Czarnej w Bochni nie mamy zaplanowanych nowych miejsc. U nas jednak sytuacja zmienia się z dnia na dzień więc jeżeli ktoś chce nas zobaczyć na żywo to polecam obserwowanie naszej strony internetowej oraz na nasz fanpage.

Rozmawiał: Mateusz Grzeszczuk




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.