28.06.2014 11:00

Autor: Mateusz Grzeszczuk

Wywiad z Mają Koman

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy:


Wywiad z Mają Koman

“Porządek i ład mnie nie lubią”.

Mateusz Grzeszczuk. Kiedy pracowaliście nad teledyskiem do “Babcia mówi”, pojawiła się myśl, że zostanie jednym z hitów Internetu?

Maja Koman: Na pewno wiedziałam, że wzbudzi skrajne emocje, czyli będzie bardzo lubiany, albo bardzo nielubiany, na pewno nie spodziewałam się, że osiągnie 700 tysięcy odsłon po niecałych dwóch tygodniach, a już na pewno nie, że udostępni go bardzo znany kontrowersyjny polityk i kilka osób polskiej sceny muzycznej.

W utworze “Babcia mówiła” opowiadasz o pewnych sprawach z ironią, oryginalnością, pazurem. Jednak nie są to zbyt pozytywne “prognozy”. Czy mógłbym nazwać Maję Koman strażniczką pewnej naturalności, porządku, podstawowych zasad? (śmiech)

Oj nie!!! Porządek i ład mnie nie lubią, nawet jak się staram, to chaos zawsze zwycięża. Powiedziałam to już kilkakrotnie i powtórzę raz jeszcze, tytuł utworu to babcia mówi, czyli słowa mojej babci oraz trochę usłyszanych opinii o społeczeństwie, troszeczkę moich, ubranych w rymy. Stare czasy były okrutne dla kobiet, dla ludzi innych orientacji, było gorzej i już. Ale Boże, jak ja uwielbiam modę od lat 80. w dół… Moda była faktycznie podzielona na ubrania męskie damskie i to akurat bardzo mi się podoba. Obecnie każdy może założyć wszystko, jest to wygodne, ale czy fajne? Styl staromodnych fryzur i to, że kobiety kiedyś były bardziej wysublimowane, teraz strzelają prosto z mostu jak z karabinu. Sama jestem taką kobietą więc stare czasy byłyby mi nie na rękę.

Wychowałaś się wśród nut i melodii francuskich. Powiedziałaś kiedyś, że ta sama piosenka przetłumaczona na 3 różne języki to tak naprawdę trzy różne piosenki. Zatem inny język to inna interpretacja?

Zdecydowanie tak. Inna zabawa językiem, żarty słowne, które tylko w danym języku mają sens. No i oczywiście zupełnie inna forma śpiewania. Mama nuciła mi od dziecka francuskie piosenki bo była ”nawiedzona” na punkcie Francji w pozytywnym znaczeniu. Jako nastolatka wylądowałam tam na wakacyjną pracę i tak się zaczęła przygoda z francuskim.

“Kobieta o stu twarzach”, “Szatan o angielskim głosie” – takie padają opinie pod Twoim adresem, ale czy jednak Ty dostrzegasz w sobie tę “piekielność”?

Skoro fani tak mnie ocenili, a nie znają mnie z domu (śmiech), muszą widzieć tę piekielną siłę w tekstach i na scenie, ale to najprawdziwsze zdanie jakie można o mnie napisać. Wiedzą to przede wszystkim ci, którzy zaleźli mi za skórę. Oprócz tego potwornie przeklinam, uwielbiam alkohol i płeć przeciwną, szczególnie tego jednego, co ze mną wytrzymuje, a to nie jest proste – proszę mi wierzyć. Co do wizerunku to faktycznie uwielbiam się zmieniać, tworząc sesje zawsze staram się dać coś nowego i innego. Koleżanka powiedziała mi kiedyś, że wiedźmy tak mają, że zmienia im się twarz. Coś w tym jest.

Imałaś się tańca, śpiewu, fotografii, malarstwa, charakteryzacji. Czy te wszystkie dziedziny mają wpływ na to, czym zajmujesz się teraz?

Nie  miały wpływu na to, że od dziecka kochałam muzykę. Miały wpływ na to, że teraz mogę te muzykę uzupełniać. Malowanie sprawiło, że bez większych problemów tworzę sobie grafiki, plakaty koncertowe itp. Charakteryzacja sprawiła, że nie mam problemów z malowaniem się na koncerty, do klipów itd. Taniec to forma fajnego wypoczynku, ale na pewno pomaga na scenie i uczy innego słuchania muzyki. Sztuka dla mnie zawsze się przeplatała, nie istnieje dla mnie muzyka bez obrazu i odwrotnie… Kiedyś połączę te wszystkie dziedziny i zrobię film. Taki mam cel odkąd skończyłam 7 lat.

Jak wspominasz czas kiedy działałaś w dwóch kapelach rockowych? Aż zdziwiłem się kiedy się o tym dowiedziałem.

Tak, czas “rok en rola”, taniego wina, platonicznej miłości do swojego perkusisty, podartych dżinsów, darcia japy. Ja wspominam to z uśmiechem od ucha do ucha, gorzej z moją mamą (śmiech). Tak zaczęła się w ogóle moja styczność z pracą z muzykami, potem dla odmiany dla uspokojenia był chór kościelny pseudogospelowy, ale to nie było dla mnie. Zawsze wolałam sama spędzać czas z muzyką i wymyślać. Jako dziewczynka grałam pojedyncze dźwięki na pianinie, a mój brat się śmiał że w sumie jakby to puścić w radio, to by ludzie nawet pomyśleli, że to muzyka (śmiech). No i stało się!

Masz czas, aby podpatrywać polską scenę muzyczną? Kogoś w szczególności cenisz?

Rzadko podpatruję polską scenę. Sięgam po muzykę głównie instrumentalną, nie lubię słuchać muzyki współczesnej z wokalami, czyli sięgam po klasykę albo muzykę filmową, folklor przeróżnych państw. Jest kilka inspirujących mnie postaci, ale to za granicą. W Polsce z ostatnich odkryć wokalno-artystycznych spodobała mi się Julia Marcell.

Grałaś z Mozilem, supportowałaś Fisza i Emade, Strachy na Lachy, Kev’a Fox’a. Dosyć duża rozpiętość gatunkowa.

Supporty to czyste przypadki, zdarzało mi się kilkakrotnie poznać jakiegoś wokalistę z zagranicy, który mówił: przyjdź jutro na mój koncert, a ja pytałam, czy nie chciałby supportu w mojej postaci, brałam wtedy ukulele i grałam support za piwo. W przypadku Fisza i Emade, przyjechałam do znajomego do Torunia, który po prostu wepchnął mnie przed nich na scenę. Strachy na Lachy to akurat zasługa byłej managerki. Było to przy okazji strefy kibica Euro 2012,  więc żadnego przypadku tu nie ma. Ale granie przed dużym znanym zespołem nie jest łatwe, czujesz na plecach ludzi, którzy już czekają na swój ulubiony hit ulubionego zespołu i mimo, że cię słuchają wiesz, że tylko czekają aż zejdziesz.

Najbliższe plany?

Muzycznie na jesieni ruszam w kraj z koncertami, we wrześniu ukaże się kolejny klip, który co prawda zrealizowałam z Michałem Różalskim już  dwa lata temu, ale dopiero teraz nabierze koloru, bo podkręci go po raz kolejny Kamil Dymek. Popisał się animacją w utworze “My Dear Deed”, wierzę w niego  i tym razem.

Dziękuję serdecznie za rozmowę!

Rozmawiał Mateusz Grzeszczuk
Fotografia: Wojciech Rosik

Grafika: Maja Koman




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.