28.10.2013 09:00

Autor: Mateusz Grzeszczuk

Wywiad z Ifi Ude

Kategorie: Czytelnia, POLECAMY, Wywiady

Wykonawcy:


Wywiad z Ifi Ude

Dawać duszę w dźwiękach.

Producentka, autorka tekstów i wokalistka. Nowy świetny głos na polskiej scenie muzycznej – Ifi Ude! Z artystką spotkałem się podczas koncertu w ramach projektu “Panny Wyklęte” w Lublinie i zdążyłem zadać jej parę pytań. Zapraszam!

Mateusz Grzeszczuk: Jest jakaś zasada, złoty środek, aby połączyć słowiańskość z afrykańskim folklorem? To wszystko da się wyczuć w twojej muzyce.

Ifi Ude: Według mnie nie istnieje zasada, która ułatwiałaby połączenie tych dwóch kultur, jaką jest kultura europejska z kulturą afrykańską. To wychodzi naturalnie. Wiesz, wiele wynika z mojego mieszanego pochodzenia. Jestem mocno związana z Polską, ze środkową Europą, ale czuję tą swoją afrykańską krew w sobie i nie chcę absolutnie rezygnować ze swoich korzeni. Jeżeli chodzi o projekt “Panny Wyklęte” – nie miałam żadnych przeciwwskazań, żeby wziąć w tym udział. Było to dla mnie wyzwanie, z którego wyszłam obronną ręką.

Nie czujesz czasami pewnego zobowiązania wobec tradycji muzycznej, jeżeli sięgamy już do korzeni?

Słuchaj, ja myślę, że w sztuce najważniejsza jest wolność. Nikt nie może narzucać ci tego, co masz robić. Możesz się na coś godzić, albo nie. Ja w swojej sztuce chcę przekazywać ludziom wolność, pokój i miłość.

Jak rodzina zareagowała, że akurat postanawiasz wziąć się za muzykę?

Oni są zachwyceni. Moja mama i moja babcia, które mieszkają pod Opolem, tylko czekają na koncert 11 listopada w Opolu. Tłumnie z całą rodziną, z ciociami, wujkami przyjdą mnie posłuchać.

Kiedyś wspominałaś, że potrzebujesz takiego “wielkiego big-bandu”. Z drugiej strony mówisz, że w dźwiękach chcesz reprezentować pewien minimalizm.

Oczywiście mam duży zespół, traktuję muzyków jak swoją rodzinę i chcę mieć ich jak najwięcej. Po prostu czuję się wtedy bezpiecznie. Wtedy jest fajny przepływ myśli, energii. Mam wielkie wsparcie. Minimalizm? Ja na swoich koncertach proszę wszystkich, aby na 5 minut zeszli ze sceny, mieli swój odpoczynek, a ja wtedy gram piosenkę “Inna”.

A jak udało ci się nagrać “Arktikę” w szafie?

(śmiech) To tak wyszło, bo nie było pieniążków, a bardzo chciałam tworzyć, zaprezentować ludziom singiel. Stąd ta szafa! (śmiech)

To kiedy wspólny utwór z Kasią Nosowską? (śmiech)

Oooo! Jak wszyscy się tego trzymają. Wszyscy mnie o to wypytują. Wiesz, ja muszę wpierw z Kasią pogadać, co ona na ten temat myśli, czy by chciała. Może muszę trochę dorosnąć, aby mogła się na to zgodzić. Jestem bardzo otwarta na tego typu projekty.

Nosowska była twoją mentorką od samego początku, czy jednak podpatrywałaś też innych artystów?

Oczywiście, że również i innych. Hey mi towarzyszył w podstawówce, gimnazjum, w liceum. Cenię ten zespół i innych polskich artystów. Jestem bardzo otwarta na współpracę.

Może dosyć standardowe pytanie, jak to się stało, że uczestniczysz w takim projekcie? Jak się czujesz jako “Panna Wyklęta”?

Jeszcze panna! Wiesz, zadzwonił do mnie Dariusz Malejonek, szef Maleo Reggae Rockers i zaproponował mi udział. Ja powiedziałam – ok, super, zróbmy to. Nie boję się wyzwań. Lubię eksperymentować, zdobywać nowe przestrzenie artystyczne. Przy okazji wiele się nauczyłam. Od zawsze interesowała mnie historia, studiowałam też polonistykę i nie jest tak, że wyskoczyłam jak Filip z konopi. Jestem trochę inna, ale pasuję do tego projektu. Odświeżam go.

Był sprawdzian z historii?

Na szczęście mam je za sobą. Skończyłam je w liceum i na studiach na Uniwersytecie Warszawskim. Teraz chcę dawać ludziom, co mam najlepszego. Swoją duszę w swoich dźwiękach.

Dziękuje serdecznie za rozmowę!

Rozmawiał: Mateusz Grzeszczuk




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.