06.02.2014 10:00

Autor: Mateusz Grzeszczuk

Wywiad z Bartoszem Marmolem (Administratorr)

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy:


Wywiad z Bartoszem Marmolem (Administratorr)

“Muzyka – ścieżka dźwiękowa do opowiadań”.

Mateusz Grzeszczuk: Dlaczego akurat nagranie drugiej płyty było dla ciebie trudniejsze, stało się większym wyzwaniem?

Bartosz Marmol (Administratorr): Z reguły odpowiada się na takie pytanie w bardzo logiczny sposób: pierwszą płytę tworzysz przez wiele lat, a na drugą masz relatywnie mniej czasu. Podpisuje się pod tym stwierdzeniem aczkolwiek w przypadku Administratorra było zupełnie inaczej, gdyż płyta (“Piosenki w kaftanie”) nie była dla mnie pierwszą, tylko którąś z kolei (nagrywałem wcześniej z zespołem Bajdegapke, który założyłem jeszcze na studiach), więc był to dla mnie kolejny etap wtajemniczenia, ale na pewno nie debiut. Tym niemniej tworzenie płyty “Powierzchnie wspólne” było trudne, a związane jest to głównie ze sferą socjologiczną i psychologiczną tworzenia. Gdy wydajesz pierwszą płytę realizujesz marzenia, których momentem finalnym jest zauważenie płyty na półce Empiku. Nie zapomnę tego momentu, jednak później było tylko trudniej. Nasza rzeczywistość medialna nie rozpieszcza młodych twórców i nagle okazuje się, że życie nie zmienia się po wydaniu płyty, a niestety karmiłem swą wolę tworzenia właśnie tym argumentem. To właśnie dlatego drugi album był dla mnie trudniejszy, bo wiedziałem, że droga do realizacji marzeń jest jednak o wiele dłuższa niż kiedyś uważałem. To tak jakbyś ściągnął różowe okulary i wszystko okazało się inne niż dotychczas, a ty musisz wykazać się większym zaangażowaniem niż dotychczas, choć cel jest bardziej zamazany i mniej uchwytny niż wcześniej. Po prostu trudniej znaleźć motywację do dalszej pracy. Kieruję się w życiu maksymą Bergsona który uważał, że “cel jest niczym, ruch jest wszystkim”, dlatego wiedziałem, że muszę działać dalej. Uznałem, że trzeba być wytrwałym i trwać w swoich przekonaniach. Wiem, że to nie brzmi najlepiej, ale jestem przekonany, że do mety nie dobiegają najzdolniejsi, ale najbardziej wytrwali, dlatego musiałem i chciałem wydać “Powierzchnie wspólne”. Wiesz, tworzenie muzyki i pisanie tekstów to jedyna rzecz, jaka spina całe moje dotychczasowe życie. To jest coś, co robię nieprzerwanie od dwudziestu lat i nie mogę z tego po prostu zrezygnować z powodu tego, że nic się nie zmieniło po wydaniu pierwszej płyty. Podsumowując, druga płyta była trudna, bo czułem na plecach oddech obdartej z wyobrażeń nudnej rzeczywistości, która pokonała już niejednego z artystów na początku swej drogi twórczej. Mam nadzieje, że uciekłem jej i schowałem się na dłuższy czas.

Powiedziałeś, że na najnowszym albumie głównie dominować będzie przestrzeń. W jakiej przestrzeni ty czujesz się najlepiej?

Inspiracją nowej płyty były szeroko rozumiane powierzchnie wspólne takie jak poczekalnie, hole windowe, korytarze, windy itp. Uwielbiam tego typu miejsca, gdyż mogę się swobodnie ukryć i bez ogródek oddać się obserwacji ludzi przebywających tam razem ze mną. Te przestrzenie są często zaniedbane nie tylko ze względu na obskurny wygląd, ale również z powodu braku uwagi głównych aktorów tej sceny życia – czyli ludzi korzystających z tych miejsc. Dlatego przestrzenie te wydają mi się szczególnie atrakcyjne i czuję się w nich wybornie. Jeśli chodzi o przestrzenie muzyczne to Administratorr jest dla mnie projektem alternatywnym, którego źródeł należy doszukiwać się w muzyce rockowej z lat 80-tych i w tych przestrzeniach muzycznych czuję się wyjątkowo dobrze.

Co mógłbyś więcej powiedzieć na temat projektu “Administratorr electro”, dlaczego akurat w tym kierunku?

Administratorr Electro będzie nową odsłoną mojej twórczości. Chcę aby ten projekt-zespół miał charakter eksperymentalny i opierał się na brzmieniach elektronicznych. Oczywiście, korzenie muzyczne będą ciągle alternatywne, ale aranżacje będą brzmiały zupełnie inaczej niż w Administratorrze. Pod względem twórczym jest to dla mnie najbardziej osobista wyprawa w rejony, które pozostawiłem rozgrzebane wiele lat temu. Cała płyta będzie poświęcona mojej młodości, którą spędziłem na Dolnym Śląsku w małej i malowniczej wsi. Był to okres magiczny z perspektywy czasu, dlatego też uznałem, że oprawa elektroniczna pomoże mi odtworzyć klimat, kolory i smak tamtych dni. To bardzo niebezpieczna wycieczka, która jest dla mnie swego rodzajem wewnętrznym odkupieniem, bo pozostawiłem to miejsce i ludzi bez należnego pożegnania, a ten projekt będzie moim zadośćuczynieniem. Płyta będzie nosić tytuł “Sławnikowice-Zgorzelec 16:10″ i odnosi się bezpośrednio do ostatniego autobusu, który wyjeżdżał z moich Sławnikowic do najbliższego miasta, czyli Zgorzelca, które było dla mnie kiedyś absolutną metropolią. Płyta jest już skończona i uważam, że będzie niesamowicie ciekawa – nie mogę doczekać się gdy ujrzy światło dzienne.

Utwór “Umiera” miał wejść jeszcze na “Piosenki w kaftanie”. Dlaczego akurat wtedy go odrzuciłeś?

Nie było konkretnego powodu. Uznałem, że nie będziemy go realizować przy “Piosenkach w kaftanie”, bo był najświeższym spośród wszystkich utworów. W momencie nagrywania “Powierzchni wspólnych” uznałem, że będzie on naturalnym pomostem między pierwszym i drugim albumem. Mogę również powiedzieć, że nie wszystkie utwory zrealizowane w sesji do “Powierzchnie wspólnych” weszły na playlistę, ale na pewno przyjdzie czas na ich wykorzystanie – podobnie jak w przypadku “Umiera”.

Kiedy ukaże się winyl “Powierzchni”? Dlaczego zdecydowałeś się go wydać?

Winyl planujemy wydać na koniec 2014 roku. Jestem staroświecki i uwielbiam miękkość dźwięku z płyty winylowej. Więc to chyba czysty snobizm, który sprawia mi przyjemność – ten zapach, format. Wiele zostało już powiedziane o renesansie tego nośnika i nie chcę się powtarzać, ale popieram wydawanie płyt winylowych. Pierwszy raz utwory Administratorra ukazały się na winylu przy okazji projektu “Piosenki o Warszawie” i wówczas poczułem, że jest to świetne uzupełnienie całego wydawnictwa, a projekt uważam dzięki temu za kompletny i zamknięty. Mogę również powiedzieć że winyl “Powierzchnie wspólne” będzie wzbogacony o utwory, które nie zostały umieszczone na płycie CD, więc będzie również wyjątkowy.

Dużo u ciebie w sztuce swego rodzaju “absurdu”. Interesujesz się prywatnie jakąś formą sztuki? Może prąd artystyczny?

Całe życie uczę się, aby nie brać rzeczywistości zbyt poważnie, dlatego abstrakcja jest mi bliższa od realizmu i to właśnie jej staram się chylić czoła. Uwielbiam też absurd i nieskalaną racjonalizmem głupotę, której pragnę się oddać do cna, gdyż uważam, że jest ona receptą na szczęśliwe życie. Może to brzmi dziwnie, ale zarówno w sferze nauki, którą uprawiam zawodowo (psychologia, socjologia) jak i sztuki, chodzi mi głównie o obnażenie szczęścia, które z reguły jest okryte płaszczem błogosławionej nieświadomości.

Piszesz opowiadania, więc wyczuwam spory związek z literaturą. Kogo czytasz? Polecasz? Może próbowałeś się zmierzyć z tekstem poetyckim?

Piszę opowiadania dlatego, że odczuwam taką potrzebę, podobnie jak w przypadku tworzenia muzyki. Jest to dla mnie naturalna część mnie. Postanowiłem stworzyć z tych dwóch pasji Administratorra, który jest zbiorem wspólnym tych dwóch dziedzin. Proces twórczy Administratorra jest dość unikalny, gdyż początkiem każdej piosenki jest zawsze opowiadanie, które inspiruje zarówno tekst jak i muzykę. Ja nazywam muzykę Administratorra ścieżką dźwiękową do opowiadań. Tak więc opowiadania dla muzyki i tekstów Administratorra są początkiem wszystkiego. W kwestiach czytania to czytam bardzo dużo, jednak nie mam czasu na “czytanie dla czystej przyjemności” i bardzo tego żałuję. Jedynie na urlopach pochłaniam wszystko i wszędzie, a na co dzień koncentruję się na książkach związanych z moją pracą naukową (psychologia, socjologia, kulturoznawstwo), oczywiście jest to moja pasja, aczkolwiek wyczuwam wyraźną różnicę miedzy czytaniem Habermasa a dobrą powieścią. Kiedyś ten stan rzeczy ulegnie zmianie, mam nadzieję, że w niedługim czasie.

Dziękuje serdecznie za rozmowę!

Rozmawiał: Mateusz Grzeszczuk




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.