14.09.2011 07:21

Autor: Katarzyna Sobelga

Wild Beasts- “Smother”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Wild Beasts- “Smother”
Domino Records/2011

Płyta dla wrażliwych.

Na początku chciałam wyrazić swoją niechęć do pojęcia indie rock. Obecnie, termin ten ma mało wspólnego ze swoim pierwotnym znaczeniem. Bo indie to już nie niezależny. Indie to synonim spodni rurek, modnej fryzury, czyli innymi słowy lansu. Muzycznie, dla przeciętnego słuchacza, indie oznacza dźwięk gitar i festiwalowy klimat. Dlatego też nowa płyta Wild Beasts, który przecież należy do nurtu indie, mało ma z tym wszystkim wspólnego.

Minęło pięć lat od debiutu Wild Beasts i hitu, którym okazał się utwór “Brave Bulging Buoyant Clairvoyants”. W międzyczasie ukazała się niczym nie wyróżniająca się płyta “Two Dancers”. Dopiero niedawno wydany “Smother” jest przełomem w karierze Wild Beasts. Dlaczego? Bo zrywa całkowicie z mitem słowa ‘indie’. Na debiucie “Limbo, Panto” z 2006 roku pojawia się kilka ballad “przerywników”. Takie utwory dla wielu zespołów są bardzo użyteczne, szczególnie na koncertach dając publiczności moment wytchnienia. Na “Smother” pojawia się dziesięć takich przerywników. Ba! Cała płyta jest przerywnikiem. I jest to wbrew pozorom bardzo ciekawy zabieg. Członkowie Wild Beasts przed wydaniem “Smother” ostrzegali: “Nigdy nie chcieliśmy być czwórką facetów, ciągle i ciągle grających na gitarze. Chcielibyśmy być rodzajem grupy, która nie powinna wcale istnieć.”

I tak też się stało. Wild Beasts zamieniło (chociaż wcale nie porzuciło!) gitary na fortepian, który pojawia się w każdym utworze i jest zdecydowanym bohaterem płyty. Płyta została nagrana w zimie, w walijskim studiu nagraniowym, odizolowanym od rzeczywistości, co miało niemały wpływ na to co dzieje się na płycie. Piosenka “Lion’s Share” otwierająca “Smother” jest niemalże baśniowa, zwłaszcza dzięki hipnotyzującemu, trochę teatralnemu falsetowi Haydena Thorpe’a. Natomiast “Albatross” jest niewątpliwym ukłonem w stronę francuskiego “poety przeklętego” Charlesa Baudelaira i hołdem dla jego wiersza o tym samym tytule. “Smother” jest płytą romantyczną, zmysłową, przeznaczoną do słuchania w określonych okolicznościach. Nie wyobrażam sobie codziennego słuchania przejmującego szeptu “O Ophelia I feel your fall…” będącego głównym motywem utworu “Bed of Nails”.

“Smother” jest to bez wątpienia płyta dla wrażliwców, melancholijnie nastawionych do świata. Wszystkim szukającym przebojów na dobrą “indie” imprezę zdecydowanie odradzam. Natomiast tym, którzy chcą choć chwilę żyć marzeniami- gorąco polecam!

Katarzyna Sobelga


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (10 głosów, średnio: 7,60 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.