15.09.2015 08:35

Autor: przemek

Więcej Nowej Muzyki – playlista z odkryciami

Kategorie: Czytelnia, Playlisty

Wykonawcy: | | | | | | | | | | |


Więcej Nowej Muzyki – playlista z odkryciami

Redakcja uwolnijmuzyke.pl dzieli się utworami, które usłyszała po raz pierwszy w ostatnim tygodniu.

John Grant – “Dissapointing”

Przejmujący głos Granta opatulony w świetnie zaaranżowane elektroniczne brzmienia. No i klip pełen półnagich facetów zamiast półnagich kobiet – czyli pod prąd. / Przemek Karolczyk

Battles – “Yabba”

Muzyka przyszłości. Od pierwszej do ostatniej sekundy trzyma w napięciu, nie masz pojęcia, jakiego dźwięku możesz się spodziewać za chwilę. Mnóstwo zwrotów akcji, fantastyczne budowanie klimatu i porywające, nieoczywiste instrumentalne popisy każdego z muzyków. Teledysk znakomicie oddaje atmosferę kompozycji – to zdecydowanie najlepszy klip, jaki widziałem w tym roku. / Przemek Karolczyk

Szymon – “Runaway”

To raczej smutna historia, chociaż muzyka niekoniecznie na to wskazuje. W tym roku ukazała się pośmiertnie wydana płyta Szymona Borzestowskiego, który mieszkał w Australii. “Tigersapp” pełna jest pięknych kompozycji. “Runaway” jest jedną z nich./ Ewelina Malinowska

The Apartments – “No Song, No Spell, No Madrigal”

Klasyczne katartyczne łamanie serca w porywającym stylu a la The Veils, choć australijski zespół powraca i znika sporo dłużej od nich. Gitarowe riffy pełne nieutulonego żalu, czyli wyjątkowo mocno chwytająca za pewien mięsień smutna piosenka o miłości. / Katarzyna Borowiec

Thomas Dybdahl – “Under the Wheel”

Wieczorna sesja dla moskiewskiego projektu Fairlane Acoustic. Dybdahl po raz pierwszy rejestruje nową kompozycję, która od pierwszych dźwięków wpada w ucho, a melodia zapętla się w mojej głowie. Tego oczekuję od songwriterów. Ślicznie. / Przemek Karolczyk

LSD on CIA – “Dumpster Diving”

Jeśli do końca nie wiecie, co się tu dzieje, to bardzo dobrze. Elementy math-rocka krzyżują się tu z głośnymi, punkowymi hymnami. Wspaniała mieszanka wybuchowa, której energią można spokojnie obdzielić całą polską scenę. / Kuba Serafin

Evvol – “Sola”

Zagarnęła ich scena dark independent, ale znajdziecie tu znacznie więcej niż bity inspirowane EBM i synth-popowe przyśpiewki. To muzyka o zasięgu obejmującym fanów Psyche, Austry czy The Knife. “Sola” podkreśla natomiast delikatniejsze oblicze debiutanckiego albumu Evvol, w którym dominuje przede wszystkim minimalizm, nastrojowość i elementy budzące skojarzenia z world music. Przy odrobinie szczęścia staną się zespołem, którego obecność będzie mile widziana nie tylko na Castle Party, ale także na Offie czy Soundrive Fest. / Jarosław Kowal

The Half Earth – “The Balance”

The Half Earth jest projektem Conora Stephensona z Anglii. Od 2013 roku muzyk pokazał zaledwie 4 swoje piosenki, ale już teraz słychać, że mamy do czynienia z niebywałym talentem. Jego muzyka to eteryczne folkowe brzmienia doprawione elektroniką. / Ewelina Malinowska

The Family Rain – “Don’t Waste Your Time”

Nieodparty urok złych chłopców z chwytliwą melodią, na którą warto zmarnować cztery minuty. / Katarzyna Borowiec

Slaves – “Sockets”

Proste riffy, banalne rymy, brytyjski akcent i nieco nieczysty głos. Tak, to kolejny zespół z pogranicza punk rocka i indie rocka i nie, nie mają niczego co by ich wyróżniało. Może poza tym, że ta prastara receptura na zespół w tym wypadku doskonale się sprawdza i chociaż nawet przedszkolak przyzna, że “to już było”, kawałków typu “Sockets” słucha się nałogowo, zwłaszcza jeżeli mają tak dobre teledyski. / Jarosław Kowal

Odd Couple – “Nightcrawl”

Niemiecki duet w prostej linii może kojarzyć się z The Black Keys z czasów, gdy grali jeszcze dobre piosenki. Ale blues-rockowe korzenie są tu tylko jednym z elementów do zabawy z psychodelią, progiem i czym tylko sobie zamarzycie. / Kuba Serafin

Overhead, The Albatross – “Big River Man”

W takiej wersji post-rock jeszcze się nie pojawił w ostatnim czasie. Nie dość, że dobrze łączą sztandarowe zagrywki cicho-głośno-cicho, do tego tworzą świetne orkiestracje, a całość potrafią jeszcze okrasić graniem na drabinach. Serio, na drabinach. Czekam na nowy album, ale jeszcze bardziej pragnę zobaczyć to na żywo. / Kuba Serafin

Slayer – “Repentless”

Slayera zna każdy, choć tak naprawdę znają tylko zatwardziali fani metalu. To nie jest ani atmosferyczne granie w stylu Cult of Luna, ani udziwnione brzmienie, jakie potrafi zaserwować Napalm Death. Thrashowi bogowie od lat podążają tą samą ścieżką, ale dokładnie tego każdy z ich odbiorców oczekuje. Dodatkowy plus to świetny klip w klimacie filmu klasy B z obsadą typową dla tego typu produkcji, pojawiają się między innymi Jason Trost (“How to Save Us”), Vernon Wells (“Commando”, “Mad Max 2″), Tyler Mane (czyli Michael Myers według Roba Zombie) i człowiek znany każdemu, kto choć liznąć współczesną popkulturę – Danny Trejo vel Maczeta. / Jarosław Kowal

fot. Odd Couple – Frederyke Sauerbrey




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.