05.12.2014 09:00

Autor: Mateusz Cudo

We Came From the North – “Low Sun, Long Shadow”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


We Came From the North – “Low Sun, Long Shadow”
wyd. własne/2014

Powiew świeżości na post-rockowej scenie…

…czego nie tylko Szkocja, ale i Wyspy Brytyjskie od jakiegoś już czasu potrzebowały. Lokalni pionierzy – Mogwai czy 65daysofstatic w ostatnich latach coraz bardziej odchodzili od gitarowych kompozycji, na rzecz tych bardziej elektronicznych. Choć zatracili czytelne wpływy, odkrywając dla siebie nowe rejony i ścieżki, pozostawał niedosyt dla słuchaczy oczekujących kolejnych melodii płynących z gitar. W międzyczasie pojawiło się kilka ciekawych brytyjskich projektów, które jednak nigdy nie urosły do rangi następców. Z Her Name Is Calla czy Codes in Clouds na czele. Szkoci z Edynburgu mają pod tym względem staż o wiele krótszy, bo zaczęli komponować dopiero przed dwoma laty. Mają jednak szansę stać się prawdziwym objawieniem. Łącząc w prosty sposób chęć do twórczego odkrywania z talentem do pisania niebanalnych melodii.

Ich poprzednia EP-ka “From Which All Things Depend” była pierwszym krokiem w historii grupy. Dość mocno odwoływała się do post-rockowych kanonów, co jak na ich debiut nie można poczytać im za złe. Stąd wpływy Russian Circles, If These Trees Could Talk i Caspiana stały się tam nad wyraz wszechobecne. Ale już na drugim wydawnictwie muzycy zaczęli odkrywać też i siebie. I swoje post-rockowe miejsce na mapie. Już sam tytuł EP-ki “Low Sun, Long Shadow” wpisany jest w jesienną aurę, tak jak i data ukazania się materiału. Nagrywając go panowie pokłonili się zespołom grającym mniej hałaśliwie, na rzecz tych bardziej emocjonalnych, spod znaku duchowości Explosions in the Sky.

W rezultacie każdy z 5 utworów ma w sobie coś do zaoferowania. Otwierająca para “We Grew Old Too Soon” i “The Listening Post” nie odkrywa na nowo gatunku, ale stanowi dobrą post-rockową kontynuację tego, co na tę chwilę można z takich inspiracji wynieść. “Model Homes for a Nuclear Village” brzmi bardziej math-rockowo w stylu znanym z nagrań Maserati. Kolejna – “There’s No Such Thing as a Friendly Ghost” nabiera dynamiki w czasie, kończąc finalnym rozwiązaniem, którego nie powstydziliby się choćby Red Sparowes. We Came From the North serwują też niebanalne zakończenie “Secret Pinata Party”. Po dawce emocji i wspomnień przelanych na dźwięki muzyki na koniec odrealniają i koją duszę. By w dalszej kolejności dodać energii do pójścia naprzód. Czego i im wypada na kolejnych nagraniach życzyć!

Mateusz Cudo


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (3 głosów, średnio: 5,67 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.