03.10.2011 07:30

Autor: Katarzyna Sobelga

We Are Trees – “Boyfriend” / “Girlfriend”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


We Are Trees – “Boyfriend”
Collective Crowd Records/2010

Dziewczyna i chłopak.

Nie będę odkrywcza, pisząc że internet zmienił oblicze muzyki. Myślę, że każdy słuchacz ma w swoich zbiorach zespół poznany przypadkowo, właśnie przez internet, mało znany na świecie, którego koncert zobaczony na żywo może pozostać w sferze marzeń. Jednym z takich zespołów jest dla mnie amerykańska formacja We Are Trees. Na mojej liście zajmuje wysokie miejsce wśród odkryć ostatnich lat  Nie mają jeszcze na swoim koncie długogrającego wydawnictwa, jednakże ich dwie EPki przysłowiowo wciskają w fotel.

Podobno należą do nurtu old time/new wave i chamber pop, ale kto by zwracał uwagę na etykiety. Pierwsza ukazała się EPka “Boyfriend”. Bardzo ciepła i łagodna, jednak mimo tego kipiąca od emocji. Od rozpoczynającego ją genialnego “Sunrise Sunset” i charakterystycznych Ohohoh (pojawiającego się w wielu utworach zespołu) można się szybko uzależnić włączając nawet do kilkunastu razy dziennie przycisk replay. Porównywani są do Grizzly Bear, zwłaszcza w wokalu Jamesa Nee doszukuje się podobieństw do Daniela Rossena. Cóż na takim etapie kariery nie sposób uniknąć porównań, a w końcu na porównanie do Grizzly Bear też trzeba sobie zasłużyć.

Następnym utworem, jeszcze cieplejszym niż “Sunrise Sunset” jest “Daniel” – prawdopodobnie tytułowy chłopak. Przez recenzentów uważany za najlepszy utwór na EPce, a już na pewno najbardziej zapadający w pamięć dzięki łagodnym dźwiękom wiolonczeli. Piosenka “Dear Chan Marschal” pięknie eksponująca urok gitary akustycznej jest ewidentnym hołdem dla songwriterki Chan Marschal czyli Cat Power. Ostatnia piosenka “Final Round” zamykająca EPkę utwierdza w przekonaniu, że We Are Trees ma w sobie to coś. Nie bazując na prostych schematach, nie serwując nam energetycznych tanecznych hitów pozostają w pamięci na długo.

We Are Trees – “Girlfriend”
Collective Crowd Records/2011

“Chłopak” doczekał się “dziewczyny”.

W marcu tego roku ukazała się EPka zatytułowana “Girlfriend”, będąca kontynuacją poprzedniczki. Podobno tajemnicza pani pojawiająca się na okładce płyty była inspiracją dla powstania owej EPki. Pierwszy utwór “Teenage Heartbreak” jest romantyczno-dramatyczny na co wyraźnie wskazuje fragment tekstu; You never wanted to be with me. Tutaj również pojawiają się charakterystyczne Ohohoh wyśpiewywane przez żeński głos, a niespodzianką jest wyraźny nacisk na perkusję.

Utwór “Colorado” bardzo szybko wpada w ucho dzięki rytmicznym uderzeniom w struny gitary akustycznej a także charakterystycznemu przeciąganiu sylab. W tytułowej piosence “Girlfriend”, chyba najbardziej osobistej piosence zespołu, słychać prawdziwe emocje wyśpiewywane a raczej wyszeptywane przez Jamesa Nee. Piosenka “You”- najkrótsza na EPce – to także melancholijna ballada, która powoduje, że  powieki same się zamykają a myśli wędrują gdzieś daleko.

Ostatni kawałek, o pesymistycznym tytule “I Don’t Believe in Love” jest chyba podsumowaniem idei zawartych na obu EPkach, wynika z tego że związek “Boyfriend” i “Girlfriend” nie zakończył się szczęśliwie. Pod względem muzycznym, gdyby tylko We Are Trees byli znaną grupą właśnie ta piosenka byłaby grana przez najważniejsze stacje radiowe a tłumy skandowałyby I Don’t Believe in Love. A wracając na Ziemię, posłuchajcie i zakochajcie się w We Are Trees.

Obie EPki do ściągnięcia za darmo tutaj.

Katarzyna Sobelga


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (8 głosów, średnio: 7,25 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.