17.11.2013 07:06

Autor: Mateusz

Waglewski Fisz Emade – “Matka, Syn, Bóg”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Waglewski Fisz Emade – “Matka, Syn, Bóg”
ART2 Music/2013

Męska gra.

Nie wiem jaki duch natchnął muzyczną trójcę rodziny Waglewskich i jaka opatrzność czuwała nad ich procesem twórczym przy nagrywaniu najnowszej płyty. Wiem jednak, że krążka tak męskiego i dojrzałego emocjonalnie polska muzyka nie wydała dawno. “Matka, Syn, Bóg” zawiera trzynaście utworów i trwa prawie godzinę, co przy obecnych standardach jest całkiem niezłym wynikiem. Płyta to dziecko, które ma trzech ojców – Wojtka, Bartka i Piotrka Waglewskich. Pierwszy z nich, tata, jest liderem grupy Voo Voo, synowie bardziej znani są jako Fisz i Emade oraz twórcy projektu Kim Nowak. Ojciec i latorośle nagrali już pięć lat temu wspólny krążek – “Męska Muzyka”, który szybko zdobył status platyny. Czy najnowsze wydawnictwo również pokryje się szlachetnym kruszcem?

Muzyka zawarta na albumie jest syntezą różnych gatunków. Usłyszymy elementy rocka, bluesa, country, folku i hip-hopu. Klimat płyty może przytłoczyć, teksty traktują o śmierci, relacjach ojciec-syn, ideach zawartych w szarej rzeczywistości… Liryka stoi na bardzo wysokim poziomie, każdy wers zachęca do chwili refleksji przy wódce i papierosie. Solidne przesłanie po męsku. Najciekawsze historie opowiadają utwory: “Ojciec” (tata żegna syna i przygotowuje się do przejścia na tamten świat), “Trupek” (trywializowanie śmierci) czy “Na okrągło” (opowieść o smętnym życiu przeciętnego robotnika). Jednak to mocno subiektywny wybór, zachęcam do własnych typów po przesłuchaniu albumu. Kawałki “Kometa” i “Ile jeszcze życia?” to wyborne country zdominowane przez zadziorną gitarę Wojciecha Waglewskiego,Wrze Gąszcz” częstuje przyjemnymi damskimi chórkami a “Bóg” nostalgicznym rytmem nadaje utworowi nieco mistyczny klimat – świetny efekt wywołuje wstawka ze smyczkami i klawisze. “Żółty but” jest dowodem na to, że Fisz i Emade nie chcą wyprzeć się muzycznej twórczości spod szyldu Kim Nowak. “Człowiek Ćma” to znów gitarowy popis pana Wojciecha i delikatne klawisze w refrenie.

Album “Matka, Syn, Bóg” to manifest umiejętności rodziny Waglewskich. Materiał zawarty na płycie został przemyślany i dopracowany w każdym calu. By w pełni delektować się smakiem muzyki zawartej na krążku, należy otworzyć butelkę z przeźroczystym, naelektryzowanym płynem i zapalić papierosa. Tak, smakiem, bo Waglewscy udowodnili, że dźwięki i słowa mogą nasycić nawet najżarłoczniejszego faceta.

Mateusz Królik


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (23 głosów, średnio: 8,43 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.