28.02.2013 09:06

Autor: Zuza

Turnip Farm – “The Great Division”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Turnip Farm – “The Great Division”
Antena Krzyku/2012

Całkiem przyjemny hałas
.

Miasteczka oddalone od siebie setki metrów, bardzo długie trasy urozmaicone od czasu do czasu stacją benzynową. Po obu stronach drogi, na wysuszonej słońcem ziemi rosną duże, zielone kaktusy, wokół których beztrosko wałęsają się zmęczone upałem wilki preriowe. Do tego wszystkiego, co jakiś czas mkną stare, klimatyczne amerykańskie samochody. Wśród takiej scenerii widzę rozstawioną drewnianą scenę, na której zawadiacko buzują dźwięki gitary, basu i perkusji oraz melodyjny, choć czasem niewyraźny wokal. Tak mniej więcej wygląda klimat płyty “The Great Division” wołowsko-bydgoskiej grupy Turnip Farm.

O amerykańskich inspiracjach zespołu może świadczyć nie tylko okładka ich najnowszej płyty. Indie rock z lat osiemdziesiątych, rodem z USA obecny jest także w muzyce. Królują tu bowiem przesterowane gitary, muzyka określana często mianem pełnej brudu oraz melodyjny, noisowy i oniryczny wokal. W niektórych momentach utwory sprawiają wrażenie trochę transowych, gdzie hipnotyczne dźwięki ciągną się czasem minutami. Dlatego też można by się pokusić o stwierdzenie, iż materiał z “The Great Division” ma w sobie coś z shoegaze czy spacerocka.

Całość zaczyna się chwytliwym utworem “Tricks”, który jest moim zdecydowanym faworytem. Spokojny wokal w połączeniu z mocnym rockowym brzmieniem tworzy swego rodzaju kontrast – bardzo przyjemny w odsłuchu. Podobną atmosferę grupa buduje w kolejnych utworach. W następnej piosence -”Relay” dostajemy przesterową dawkę muzyki. Pojawiają się także elementy balladowe, tak jak w onirycznym “Pristine” czy w dream popowym, delikatnym “Offender” (nagranym z kobiecym wokalem, gościnnie wystąpiła Ania Brzezińska). W ostrzejsze dźwięki Turnip Farm wchodzi w piosenkach “Transmission” i “Thread”. Natomiast na koniec całego albumu mamy hipnotycznie ciągnącą się kompozycję “Fog” oraz somnambuliczny, trochę beztroski “Division” (duet z Hanią Trubicką).

Artyści coraz częściej ulegają modzie łączenia stylów, przeplatania klasycznych brzmień muzyki z nowoczesnym, np. elektronicznym graniem. Starają się, by każda kolejna płyta była totalnie inna niż poprzednia, przez co często zmieniają swój muzyczny wizerunek. Muzycy z Turnip Farm nie eksperymentują, są wierni swojemu stylowi. Tak jak na poprzednim albumie (“All The Tangled Girls”) dominuje tu nastrój amerykańskiego surowego indie rocka. “The Great Division” to płyta bardzo spójna i równomierna. Czuć w niej lekkość bycia, niewymuszone rockowe granie. Pomimo trochę noisowego charakteru, materiał z drugiej płyty zespołu nie jest inwazyjny. Trzeba jednak przyznać, że jest to hałas całkiem przyjemny.

Zuzanna Kotala


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (6 głosów, średnio: 7,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.