16.04.2015 08:00

Autor: Jarosław Kowal

Turbowolf – “Two Hands”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Turbowolf – “Two Hands”
Spinefarm Records/2015

Prosto, szybko, przebojowo.

W słowniku języka polskiego PWN “turbo” definiowane jest jako: “Pierwszy człon wyrazów złożonych wskazujący na ich związek znaczeniowy z ruchem wirowym lub z turbiną”. Wszystko się zgadza – ruch wirowy (zwłaszcza głów słuchaczy) jest immanentnym składnikiem muzyki Turbonegro, The Turbo A.C.’s czy Turboslut. Sytuacja wygląda nieco gorzej, kiedy ów pierwszy człon jest  zarazem jedynym, ale nawet “Kawaleria Szatana” miała kilka niezłych momentów.

Turbowolf jest najmłodszym zespołem w tym gronie, choć słuchając “Two Hands”, można podejrzewać, że stworzyli go rówieśnicy Grzegorza Kupczyka. Podobny opis pasuje do wielu współczesnych wykonawców i przyznam, że debiut Brytyjczyków sprzed czterech lat nie wywarł na mnie dużego wrażenia. Wszystko to już było, a w dodatku nie w latach 70., lecz w ostatniej dekadzie. Nawet rzekomy przebój “A Rose for the Crows” nie przyległ do mnie z siłą, jaką miały podobne stylistycznie utwory “Last Ride” Wildest Dreams, “Last Hit” La Hell Gang czy “Not Guilty!” The Peckham Cowboys, które ukazały się w ubiegłym roku. “Two Hands” było w moim zamyśle krążkiem wyłącznie do sprawdzenia, zostało jednak w odtwarzaczy na znacznie dłużej.

Pierwsze dziesięć minut albumu jest jak uderzenie w splot słoneczny, po którym nie można złapać oddechu. Na tej skromnej przestrzeni czasowej mieszczą się trzy kawałki, co już samo w sobie daje przybliżone pojęcie o ich tempie. “Invisible Hand” rozkręca się przez blisko sześćdziesiąt sekund, które stanowią intro do reszty materiału. Dalsza część trwa prawie dwa razy więcej i nie dzieje się w niej nic poza kilkoma chwytliwymi riffami i hard rockowymi przyśpiewkami Chrisa Georgiadisa. Marna zachęta, ale gwarantuję, że ten towar jest silniejszy od wszystkiego, co Raoul Duke wciągnął w “Lęku i odrazie w Las Vegas”.

“Rabbits Foot” ma podobną moc do “White Rabbit” Jefferson Airplane (i jest to jedyne podobieństwo), po wysłuchaniu którego zażywający kąpieli Dr. Gonzo zakrzyknął: “Dawaj jeszcze raz! Tak głośno, jak tylko ten złom da radę! A jak dojdzie do tego zajebistego momentu, gdzie królik odgryza sobie łeb, wpieprz radio do wanny!” [H.S. Thompson "Lęk i odraza w Las Vegas", Warszawa 2008]. Szczytowym punktem ekstazy jest natomiast niemal dwukrotnie dłuższe od poprzednich utworów “Solid Gold”. Muzycy Turbowolf nie marnują tego czasu na powielenie schematu zwrotka-refren. Jest tu więcej przestrzeni dla instrumentalnych partii, które wspierane są przez dźwięki przypominające przesterowany chór dziecięcy, co na szczęście nie jest okupione obniżonym stopniem chwytliwości.

Pozostałe osiem utworów nie trzyma aż tak wysokiego poziomu, są raczej zjazdem po solidnej porcji audio-narkotyku. W “American Mirrors” czy “Good Hand” pozornie niewiele się zmienia, przepis na skocznego rock’n'rolla obowiązuje bez najmniejszych modyfikacji, a jednak rezultat jest tylko dobry i natychmiast pojawia się refleksja: “Naprawdę chciałem przez nich wrzucić radio do wanny?”. “Two Hands” broni się jako całość i nie ma ani jednego momentu, który zniechęcałby do dalszego słuchania. Jedyne, co zawodzi to duży kontrast pomiędzy wybitnymi trzema kawałkami na początku i tylko bardzo dobrą resztą.

Miałem kiedyś pokaźną kolekcję obrazków z samochodami, które załączano do gum Turbo, żaden z nich nie rozwijał prędkości dorównującej Turbowolf. Gnanie w takim tempie daje dużo radości, ale łatwo jest wówczas stracić panowanie nad prowadzoną maszyną i niestety Brytyjczykom zdarzyło się to kilka razy. Jeżeli jednak wolicie rozbić się w ferrari niż bezpiecznie dojechać maluchem, “Two Hands” zostało nagrane z myślą o was.

Jarosław Kowal


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (7 głosów, średnio: 7,29 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.