27.11.2014 08:00

Autor: Mateusz Grzeszczuk

Tu Morrissey by nie narzekał

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Tu Morrissey by nie narzekał
Warszawa/23.11.2014

Skubas zagrał w Basenie.

Ostatnia wizyta Skubasa w warszawskim klubie BASEN miała miejsce około dwa lata temu. - Wtedy było was dwa razy mniej. Jak sam przyznał – dobrą robotę odwaliły mainstreamowe kawałki, nie ukrywał też, że na sali było pełno “Trójkowiczów”, którym dopiero na koniec odegrał wyczekiwane “Nie mam dla ciebie miłości”. Nie zbrakło również tych, którzy pojawili się tu dwa lata temu, a dla mnie była to już trzecia wizyta na koncercie Radka. Zdenerwowany, zestresowany, rozpoczął od “Nie pytaj” w ciut mocniejszej wersji + trąbka, zresztą świetnie wykorzystaną we wszystkich aranżacjach. Miło słuchać słów Skubasa, który tego typu wizyty w Warszawie traktuje w kategoriach “muzycznego święta”, w trakcie występu, dodaje, że to chyba jego najlepszy w karierze! Świetnie wybrzmiało “Wilczełyko”, do którego zaprosił specjalnego gościa, “człowieka demolkę” – Wojciecha Makowskiego. W dalszej części mieliśmy okazję odkryć w sobie diabelską duszę, gdzieś “między mózgiem a sercem”. Wyruszyć w akustyczny “Rejs”, wsłuchując się w cichy szmer dzikich traw.

Niektórzy mogą się dziwić, że “reprezentant” Kayaxu zgromadził tak dużą publiczność, a to przecież efekt między innymi “Linoskoczka”. – To on was tu przywlókł – dodał artysta. Tonowaniu nastrojów posłużyła kołysanka dla jego Boryska. Radek zastanawiał się, jak za kilkanaście lat ten utwór skomentuje jego syn i oczywiście znalazł odpowiednie słowa: Tato, ale Ty jesteś ciota! Pewien rodzinny, muzyczny charakter pojawił się jeszcze dalej, kiedy to Skubas zagrał utwór skomponowany dla swojego zmarłego ojca.

Gdyby nawet artyści nie zwracali uwagi na recenzje własnych płyt, tak już chwilę później Lublinianin opowiadał nam, jak to jeden z dziennikarzy próbował zinterpretować utwór “Brzask”, przypisując autorowi ciągoty do narkotyków. A jak to z dragami oczywiście bywa – wysyłają człowieka w “Kosmos”! – To jest kawałek o człowieku, który chyba spróbował w życiu wszystkiego. Po zbyt dużej dawce proszków, możesz miewać lekkie zawroty głowy i halucynacje. Najlepiej w rytmie reggae, przy pełnej sali, która wyśpiewuje Moje paranoje, moje paranoje ijee ijee ije ije… Tego, że na koncercie usłyszę cover Daabu to się nie spodziewałem. Jak skomentowałby prowody dzisiejszego wieczoru: wieczór w Basenie? Tu Morrissey by nie narzekał! Czekam na koncert numer pięć!

Mateusz Grzeszczuk
fot. Skubas fanpage




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.