02.03.2012 07:00

Autor: Marek Pawłat

Time To Express – “Void in You”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje, Rozkręcamy

Wykonawcy:


Time To Express – “Void in You”
Big Blue Records/2011

Podróże w czasie i przestrzeni.

Album “Void in You” miał być progresem w stosunku do debiutu, a w zasadzie jest tylko nieco podrasowanym powielaczem “Traffic Life”. Miała być zgrabna synteza coldplayowskiego klimatu i fantazji, z rozmachem i tężyzną Smashing Pumpkins. Pokłosiem tej zapowiedzi jest zlepek przeciętnych lub kiepskich utworów, które stanowią o zawartości tej przewidywalnej aż do bólu płyty. Ale po kolei.

Oczywistą oczywistością jest fakt, iż jedynym środkiem lokomocji w kierunku kosmosu jest statek kosmiczny. Nie ma opcji na skróty. Nie było nam dane doczekać czegoś na kształt wehikułu przenoszącego do wybranego miejsca przeznaczenia. Podobnie jest z muzyką – jeśli masz gitarę w ręku, to nie ma wspomnianej drogi na skróty omijającej przeszłość związaną z tym instrumentem. Zdaje się, że wszystko w tym temacie zostało już wymyślone i oklepane do granic wytrzymałości. A jednak nie zostaliśmy skazani na wieczne słuchanie Beatlesów, Zeppelinów czy Floydów. Spotykamy tylko mniej lub bardziej pomyślne gitarowe imitacje rodem z życia naszych przodków.

Stąd wypływa naczelny zarzut w stosunku do “Void in You”, ale o tym nieco później. Naprawdę nie zamierzam kontestować ciągoty kołobrzeskiego kolektywu do urabiania słuchacza rockowymi refrenami i balladami zwiewnymi jak wiosenny powietrzny pęd. Aura, jaką wytwarzają akustyczne openery takich utworów jak: “Ice”, “Alone”, “Mother Mother” czy “Pretend”, to mocne akcenty drugiego albumu Time To Express. Zresztą wspomniane kompozycje (za wyjątkiem “Alone”) oraz “Live at the Level”, to najprzystępniejsze fragmenty całości materiału, co w zestawieniu z poprzednią płytą potwierdza tezę o najsilniejszej zalecie zespołu, jaką stanowią te malownicze ballady. To idealne środowisko dla Tomka Skierczyńskiego, czyli śpiewającego frontmana grupy, którego maniery wokalne w odpowiedni sposób oddają atmosferę ich twórczości. Osobną historią jest przebojowy “Human Dreams”, z bez wątpienia najciekawszą linią melodyczną i najbardziej chwytliwym, popowym refrenem.

Z ciekawszych rzeczy to właściwie tyle. Pozostałe kompozycje to wspomniany powyżej ukłon w stronę Smashing Pumpkins. Najintensywniejszym odczuciem towarzyszącym tej płycie jest jej przewidywalność, głównie za sprawą wyświechtanego patentu na formę utworów, uzewnętrzniającego się bardziej zrównoważoną, spokojniejszą pierwszą ich częścią oraz przyspieszeniem tempa w drugiej fazie. “Void in You” w pretensjonalny sposób czerpie garściami z mocno porysowanych i powycieranych płyt kompaktowych, których dni chwały dawno już odeszły w zapomnienie. Względnie brakuje tej muzyce inwencji twórczej w postaci poszerzonego instrumentarium oraz eksperymentów z eklektyzmem brzmień. Warto podkreślić fakt dobrze odrobionej pracy domowej w zakresie produkcji płyty oraz samego warsztatu muzycznego członków zespołu. Z kolei dziwi nieco ewidentny brak wiary w możliwości basisty Mariusza Skorupy, co uwidacznia się skąpą ilością solowych próbek umiejętności tegoż muzyka.

Próba podróży Time To Express w stronę kosmosu zakończyła się niepowodzeniem, a przyczyna wydaje się być banalna – brak wystarczającej ilości paliwa na pokładzie. Przepis na sukces leży w rękach samej załogi, która następnym razem musi dysponować większą ilością paliwa lub poszukać miejsca na pokładzie innego statku.

Marek Pawłat

Uwolnij Muzykę! jest patronem medialnym albumu.


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (2 głosów, średnio: 7,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.