12.09.2013 11:00

Autor: Ewelina

The Knife – “Shaking the Habitual”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


The Knife – “Shaking the Habitual”
Rabid Records/2013

Combo.

Dawno już nie miałam do czynienia z płytą, która wyzwala we mnie tak ambiwalentne uczucia. Czy 5 miesięcy to odpowiednia ilość czasu, aby się z nią oswoić?

Moją pierwszą reakcją na wiadomość o powstawaniu nowego krążka The Knife było: po tylu latach to nam się po prostu należy. Bo jak można przez 7 lat nie nagrać studyjnego krążka, a jedyne co pokazać to wariacje ambientowo-operowe (recenzja “Tomorrow, In a Year”)…? Po 7 chudych latach dostaliśmy w końcu “Shaking the Habitual” – następcę świetnego “Silent Shout”.

Zaintrygowana filmikiem zwiastującym album, nie mogłam doczekać się czegokolwiek, co wyjdzie spod “pióra” duetu. Po przesłuchaniu pierwszego singla – “Full of Fire” miałam jednak mieszane uczucia. Utwór trwający blisko 10 minut sprawiał wrażenie, jakby duet nie do końca wiedział, w którą stronę chce iść. “A Tooth for an Eye” spisało się zdecydowanie lepiej – sporo The Knife w The Knife. Na myśl od razu przyszła mi płyta “Deep Cuts”. A więc będzie dobrze?

Wszystko zależy od osobistych preferencji. Jeśli ktoś jest otwarty na niekonwencjonalność, eksperymenty i muzyczne wyrażanie pewnych ideologii – proszę bardzo. Mnie akurat nie rusza otoczka związana z “przesłaniem” płyty. Nie przemawia do mnie komiks dołączony do albumu, wywiady i oświadczenia grupy. Płyta podszyta jest kwestiami równouprawnienia, społeczeństwa, polityki, a akurat tego nie szukam w muzyce.

The Knife zawsze przejawiali zamiłowania do ambientowych, drone’owych brzmień. Na tej płycie właśnie takie dźwięki przeważają. “Full of Fire” po wielu przesłuchaniach okazało się być majstersztykiem, w którym nic nie dzieje się przypadkowo. Pierwsza połowa “A Cherry On Top” intryguje, a druga wprawia w osłupienie. Z mocniejszymi bębnami mamy do czynienia w “Wrap Your Arms Around Me”, które wypada dość mrocznie. 19-minutowe “Old Dreams Waiting To Be Realized” to po prostu za dużo. Nie dzieje się tu nic wartego uwagi. Pojękiwania w utworze “Freaking Fluid Injection” irytują, a krótkich przerywników w postaci “Oryx” i “Crake” nie da się słuchać.

Na szczęście na płycie znalazło się też to, co najbardziej lubię w muzyce The Knife – ciekawe zestawienia perkusyjne, niebanalne linie basowe i egzotyczne brzmienia. Najlepsze na krążku “A Tooth for an Eye” posiada wszystkie te cechy. Świetnie prezentuje się też spokojniejsze “Raging Lung“. “Without You My Life Would Be Boring” (swoją drogą – genialny tytuł!) często “śpiewam” siostrze. Za każdym razem utwór ten sprawia, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech (mimo tego że tekst nie jest wcale taki śmieszny, chociaż… te “elfie siki”…). W “Networking” duet idzie w techno, podobnie jak w “Stay Out Here”. W tym drugim utworze gościnnie udzielają się Shannon Funchess z Light Asylum i Emmily Roysdon, co nie pomaga jednak w stworzeniu dobrego kawałka. Płytę zamyka muzycznie powściągliwe, jednak mocne tekstowo “Ready To Lose”.

“Shaking the Habitual” trwa aż 97 minut i podzielone jest na dwa krążki. Tylko co to za podział? Są takie albumy, których po prostu nie da się słuchać w całości. Nie dlatego, że muzycznie nie mają nic do zaoferowania słuchaczowi, a dlatego, że wszystko jest chaotycznie “rozplanowane”, nie ma tu jakiegokolwiek kryterium rozmieszczenia utworów. Niełatwo jest przejść od tanecznych rytmów do drone’owych zakamarków. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego Karin i Olof nie zrobili tego inaczej – jedna płyta z eksperymentami, a druga z bardziej taneczną muzyką.

Mimo swoich gorszych momentów i mało interesującej otoczki album ma potencjał. Nie każdy zdoła wysłuchać go “od deski do deski”, jednak poszczególne utwory potrafią być naprawdę absorbujące. Należało nam się te półtorej godziny z rodzeństwem Dreijer.

Ewelina Malinowska


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (17 głosów, średnio: 7,35 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.