30.01.2013 09:34

Autor: Kuba

The Joy Formidable – “Wolf’s Law”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


The Joy Formidable – “Wolf’s Law”
Atlantic / 2013

Wyspy znów w natarciu.

Cześć, co gracie? Nie mamy pojęcia, ale brzmi to zajebiście, prawda? Tak można teraz sklasyfikować większość tego, co obecnie możemy zasłyszeć w muzyce popularnej. Teraz jest w modzie, by mieszać, kombinować, sztywne standardy już dawno przestały się liczyć, bo zaraz banda ugłaskanych krytyków powie “ale to już było i nie wróci więcej”, więc debiut The Joy Formidable był zimnym kubłem na głowę niektórych, bo granie szybko, głośno i mocno, a w dodatku z taką werwą, było mieszanką wybuchową, która jeszcze dobrze nie ostygła, a już szykuje kolejne starcie.

Debiut walijskiego tercetu można nazwać po prostu dobrym rżnięciem, bo tracki, które znalazły się na “The Big Roar” nie były ładnymi piosenkami, tylko głośnymi, ryczącymi ścianami dźwięku, które tak bardzo uwielbiam, z piosenkami pokroju “Whirring” czy “The Greatest Light Is the Greatest Shade” mogliby bez problemu zapełnić areny chętnych na pop-progowe zagrywki pełne gitarowych solówek, demonicznych pisków instrumentów i okazyjnego ostatniego stadium apopleksji poprzedzonej emocjonalnym wybuchem. Więc ciężkim szokiem na pewno okaże się to, że sodówa nie uderzyła tercetowi do głowy i drugą płytą postanowili utwierdzić swoją pozycję jako rockowych łapserdaków, bez kombinacji, ale z przytupem.

Czyste konto przy okazji drugiej płyty pozwoliło trochę odświeżyć wizerunek, więc nie będzie narzekania typowego dla fanów siedzących od samego początku w działalności zespołu, że “utwór X brzmiał lepiej na EP-ce Y”, więc materiał zgromadzony na drugim albumie Walijczyków to zupełnie nowe kawałki, oczywiście podane w znanej z poprzednich nagrań formule. Od wejścia otwierającego album singla “The Ladder Is Ours” można poczuć się jak w domu. Jest tak, jak przyzwyczajono nas przy “The Big Roar” – głośno i wyraźnie. Z tym, że teraz The Joy Formidable chcą brzmieć, jakby mieli zostać największą kapelą świata i konsekwentnie dążą do tego, aby swój cel osiągnąć.

Fajnie, że pomimo tego, czego od nich się wymaga, dokładają jeszcze swoje trzy grosze. Użycie orkiestracji, przełamanie riffów wstawkami np. na harfie to trochę taka pompa spod znaku Muse, których muzycy The Joy Formidable supportowali podczas trasy promującej najnowszy album – “The 2nd Law”, ale nie przekracza ona (jeszcze) granicy dobrego smaku, dodaje swoistego uroku. Może nie jest idealnie – rozmemłana końcówka na “Turnaround” i “Wolf’s Law” może zabić ducha pobudzonego podczas albumu, ale na szczęście w większości płyta robi ciasto z mózgu i nie jest to zła rzecz. Post-punkowa “Cholla” z uber-chwytliwym riffem, “The Leopard and the Lung”, w którym nie dość, że słyszymy także głos basisty, Rhydiana, robiącego fajny kontrast z żeńskim zaśpiewem Ritzy, to do tego finałowe takty brzmią jak arsenał atomowy w uszach czy “Maw Maw Song”, w którym Bryan postanowiła zostać padawanem Toma Morello i zrobiła fenomenalne solo za pomocą podłogowego arsenału.

Można mówić, że takie granie jest już przereklamowane i zarezerwowane tylko dla nielicznych, ale co w tym złego, że zespół stara się iść taką ścieżką, którą sobie zaplanował. Ciężko powiedzieć, na ile sukces The Joy Formidable okupiony jest ciężką pracą, a na ile solidną promocją, jaką otrzymali przez lata, ale ważne jest jedno – “Wolf’s Law” wytrzymał presję postawioną po wydaniu debiutu i utwierdził w przekonaniu, że tercet działa jak dobrze naoliwiona maszyna. Trybiki na swoim miejscu. Ready, set, go.

Kuba Serafin


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (10 głosów, średnio: 7,10 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.