20.10.2015 14:00

Autor: Kuba

Taka rola Dave’a Grohla

Kategorie: Czytelnia, Playlisty

Wykonawcy:


Taka rola Dave’a Grohla

Subiektywny spis najciekawszych utworów Foo Fighters przed koncertem grupy w Krakowie.

Z racji zbliżającego się wielkimi krokami koncertu Foo Fighters w Polsce, warto sobie przypomnieć, dlaczego uważa się ich za jeden z ostatnich zespołów arena rockowych. Nie chodzi jedynie o to, że mają niesamowitą interakcję z fanami, że na każdym z ostatnich koncertów wyprawiają rzeczy niebywałe, jak zapraszanie fanów na scenę, ściągania gwiazd, z którymi wykonują tonę pysznych coverów itd. Chodzi o to, że przez 20 lat na scenie zebrali całkiem sporo dobrych, antemicznych kompozycji, które zdecydowanie sprawdzą się na żywo.

Poniżej subiektywny spis dziesięciu utworów Foo Fighters, które będą koncertowymi petardami i chciałbym je usłyszeć w Krakowie.

“The Pretender”

Mówiąc Foo Fighters, od razu myślę “The Pretender”. Nie tylko chodzi o ładnie wyglądający klip, ale muzycznie jest to kwintesencja tej grupy. Szybkie tempo, gigantycznie brzmiący refren i Dave Grohl wykrzykujący tekst najgłośniej, jak tylko potrafi.

“White Limo”

Godny reprezentant “Wasting Light” z 2011 zbijał z tropu swoim agresywnym brzmieniem i dysonansowym riffem. Skrojone pod headbanging.

“Low”

Alt-rockowy numer, który ma świetną melodykę gitar i jeszcze lepszą pracę bębnów. Hipnotyczne cztery i pół minuty.

“Everlong”

Koncertowy wyciskacz łez, świetny crowd-pleaser, który na żywo dostarcza zawsze wiele wrażeń. O riffie chyba nie trzeba zbyt wiele mówić, bo jest rozpoznawalny niemal natychmiastowo.

“Wattershed”

Dave Grohl to zatwardziały rock and rollowiec, który zaczynał od penetracji waszyngtońskiej sceny punkowej, więc dwuminutowy “Wattershed” z “Foo Fighters” bije energią od pierwszej sekundy brudem i twardością.

“X-Static”

Kolejny utwór z debiutanckiego albumu, “Foo Fighters” pokazuje, że początki grupy były w dużej mierze zakorzenione nie tylko w scenie punkowej, ale czerpały z grunge’owych tradycji. Sam Grohl żył Nirvaną przez poprzednie kilka lat, nie dziwi mnie więc kompletnie, że naleciałości cobainowskich riffów wciąż są obecne.

“New Way Home”

Początek wyjątkowo standardowo dla Foo Fighters, ale im dalej w las, tym ciekawiej pod względem aranżacyjnym, zaś końcówka wbija w siedzenie za pomocą świetnego zastosowania crescendo.

“The Feast and the Famine”

Cały album “Sonic Highways” należy traktować zupełnie odmiennie od poprzednich, ponieważ dopiero z akompaniującą historią serialu HBO w pełni można docenić, co takiego dzieje się na płycie. Ale jeśli patrzymy zupełnie odcinając się od dokumentu, zdecydowanie najlepszym utworem jest “The Feast and the Famine” – świetna historia, mocny riff i waszyngtoński powiew punkowości.

“Slacked Actors”

Dryg do eksperymentowania i odchodzenia od skostniałej formuły ? nisko strojone gitary i bossa nova w zwrotkach ? utwór w czasach, gdy już powoli tworzyli swój stardom, mógł lekko zaszokować. A jeszcze bardziej, jeśli zaczynasz czymś takim swój album.

“Free Me”

Rockowy walczyk to perełka na “In Your Honor”. Metrum 3/4 i te charakterystyczne zagrywki dla amerykańskiego rocka brzmiące tak, że donośniej się już nie da. Do tego plus za bardzo mocne i ciężkie intro.

Te i wiele innych powinniśmy usłyszeć już 9 listopada w krakowskiej Tauron Arenie. Do zobaczenia!

Kuba Serafin




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.